Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
78 postów 210 komentarzy

Zbiorowy obłęd przebierańców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nawet powierzchowna analiza wskazuje, że ludzie wymiaru to szczególna grupa, przebierają się na czarno, używają specyficznego języka i logiki. W publikacji ograniczyłem się do moich dzieci. Załączona korespondencja ukazuje obraz zbiorowego obłędu.

Nawet powierzchowna analiza wskazuje, że ludzie wymiaru to szczególna zbiorowość. W celach rytualnych przebierają się na czarno, używają specyficznego języka i logiki. Słowa ich formalnie zapożyczone z powszechnie przyjętego języka często mają inne znaczenie. To samo dotyczy specyficznej logiki osobników w togach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że owe przebrania i język mają na celu stworzenie atmosfery tajemniczości i wyjątkowości a w rzeczywistości są przykryciem do robienia szwindli. O przekrętach owego bractwa napisałem już dziesiątki tekstów i kosztowało mnie to do tej pory dwukrotny pobyt za kratami i kolejne czołganie przed wariatami. Jak można przypuszczać, formalne zarzuty nigdy nie mają związku z moimi publikacjami. Próbuje się zrobić ze mnie alimenciarza, ojca, który porzucił własne dzieci i odmawia łożenia na nie, mnoży się sprawy karne. Oczywiście procesy są utajnianie, aby matactwa świrów w togach nie wychodziły na jaw, a za ich ujawnianie grozi się kilkoma latami więzienia. Ja jednak na groźby jestem odporny. Siedem lat nękania pozwoliły mi zebrać ilość dokumentów, która w normalnym państwie spowodowałaby natychmiastowe zamknięcie wszystkich sądów mających związek ze sprawą. W Polsce jednak urzędnicy ci mają się jak najlepiej i mnożą swoje przekręty. Żeby jednak zamknąć usta osobom powielającym argumenty togowych dewiantów, zdecydowałem się opublikować najważniejsze części korespondencji z urzędami państwowymi. W moich aktach mam ich dobrze ponad setkę, jednak dużo z nich już publikowałem w Internecie. Pisałem między innymi o nachalnym fabrykowaniu oskarżeń, próbie zrobienia ze mnie osoby chorej psychicznie, wydawaniu lewych postanowień na telefon od adwokata itd. Pokazałem, że owe przekręty, niszczenie rodzin i polskich firm, to nie są wybryki pojedynczych urzędników, lecz działania koordynowane na najwyższych szczeblach władzy.

W obecnej publikacji ograniczyłem się do kwestii dzieci. Z załączonej korespondencji wyłania się obraz zbiorowego obłędu urzędniczego. Od prawie siedmiu lat córki są ukrywane przede mną a na wszelkie pytania do policji czy sądów dostaję głupawe, bełkotliwe odpowiedzi, zgodne zresztą w stylu z odgórnymi zaleceniami. O tym, do której szkoły chodziły dowiadywałem się na własną rękę dzwoniąc i wsłuchując się w ton odpowiedzi. Nerwowa reakcja wskazywała, że trafiłem do właściwego miejsca. Jednak gdy próbowałem się z nimi w szkole spotkać, wezwano policję i wyprowadzono je tylnymi drzwiami. Po tym zaś przez dwa lata w ogóle nie były posyłane do szkoły żeby przypadkiem ojciec nie zobaczył się z nimi lub, nie daj Boże, nie zabrał ich do domu. Oczywiście w międzyczasie „sądy” wydawały postanowienia o kontaktach, obowiązkowo w odległym miejscu i za opłatą. Gdy mimo wszystko tam jeździłem drzwi zastawałem zamknięte a dzieci nadal nie widziałem.

Ostatnio córki poszły zapewne do gimnazjum, lecz do którego i w jakim mieście, nie mam pojęcia. Tak zwane władze oświatowe odmawiają mi informacji posługując się logiką cywilizacji zgoła niełacińskiej. Można się tylko zastanowić czy ten sposób myślenia wyniosły z domu, czy przyswoiły go sobie na specjalistycznych kursach. Skutek zresztą jest ten sam. Na pewno dyskusja z tymi ludźmi na argumenty zdroworozsądkowe nie ma sensu. Być może, ktoś z internautów coś wie o moich bliźniaczkach w wieku 13 lat, które powinny chodzić do pierwszej klasy gimnazjum?

Takich historii było mnóstwo i omawianie ich wszystkich po raz któryś z kolei nie ma sensu. Osoby zainteresowane studium zwyrodniałej psychiki urzędniczej odsyłam do korespondencji dostępnej pod niniejszym tekstem.

Bogdan Goczyński

 

Wybrane pisma z korespondencji z urzędami państwowymi w sprawie dzieci

  1. Zawiadomienie policji o zaginięciu dzieci, 14-12-2005
  2. Pismo do policji w Nadarzynie w związku z odmową ujawnienia miejsca pobytu dzieci, 19-12-2005
  3. Lewe postanowienie Sądu Okręgowego w W-wie z 21 grudnia 2005, oryginał
  4. Sfałszowane postanowienie Sądu Okręgowego w W-wie z 21.12.2005
  5. Protokół z 17-03-2006, zawieszenie kontaktów z dziećmi
  6. Postanowienie Sądu Apelacyjnego z 6-10-2006, w sprawie kontaktów
  7. Notatki kuratora z odmowy udostępnienia dzieci na spotkania, 10-03-2007
  8. Prośba do policji w Tarnowskich Górach o wskazanie miejsce pobytu dzieci, 10-04-2007
  9. Odpowiedź policji w Tarnowskich Górach na prośbę o informację o miejscu pobytu dzieci, 20.04.2007
  10. Prośba do sądu o umożliwienie spotkania z córkami w szkole, 12-04-2007
  11. Pismo do prezesa Sądu Apelacyjnego w sprawie egzekucji kontaktów. 09-05-2007
  12. "Odpowiedź" Sądu Apelacyjnego na pismo z 9-05-2007 o egzekucję kontaktów.
  13. Wniosek o ustanowienie depozytu sądowego dla alimentów, 15-05-2007
  14. Odmowa ze strony matki zgody na ustanowienie depozytu sądowego. 20.06.2007
  15. Odpowiedź na odmowę ustanowienia depozytu sądowego, 27-06-2007
  16. Postanowienie sądu o spotkaniu z dziećmi przed badaniem w RODK, 12.10.2007
  17. Informacja o niepodporządkowaniu się postanowieniu o spotkaniu z dziećmi przed badaniem w RODK, 24.10.2007
  18. Wniosek o umożliwienie spotkań z dziećmi w szkole 26-11-2007
  19. Wniosek o przyjazd dzieci na ferie, 11-01-2008
  20. Odmowa sądu umożliwienia spotkań w szkole, 21-07-2008
  21. Pismo Rzecznika Praw Dziecka potwierdzające brak kontaktu z dziećmi, 31-01-2008.
  22. Badanie wariograficzne zaprzecza oskarżeniom o przemoc, 12-03-2008
  23. Prośba o obecność kuratora na spotkaniu z dziećmi w Zabrzu, 29-10-2008.
  24. Postanowienie Sądu w Tarnowskich Górach z 11-03-2009 o kontaktach w KOPD w Piekarach Śląskich.
  25. Pismo do Sądu w Tarnowskich Górach o zmianę formy kontaktów z dziećmi, 25-09-2009.
  26. Pismo do Sądu w Tarnowskich Górach z 20-10-2009r będące uzupełnieniem pisma z 25 września 2009r.
  27. Pismo do Sądu Okręgowego w Gliwicach przed posiedzeniem apelacyjnym w sprawie kontaktów z dziećmi, 17-12-2009.
  28. Pismo do Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie zmiany pieczy nad dziećmi i ograniczenie władzy rodzicielskiej matki, 22-02-2010
  29. Pismo Porozumienia Rawskiego do ministra sprawiedliwości w sprawie kontaktu z dziećmi, 14-11-2010.
  30. Arogancka i głupia odpowiedź ministerstwa sprawiedliwości w sprawie umożliwienia kontaktu z córkami, 12-01-2011.
  31. Pismo Komitetu Ochrony Praw Dziecka w Piekarach Śląskich, stwierdzające brak możliwości spotkań na terenie ośrodka, 11-02-2011.
  32. Prośba do Rzecznika Praw Obywatelskich o pomoc w kontakcie z dziećmi, 22-02-2011.
  33. Odpowiedź odmowna Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie kontaktu z dziećmi, 8-03-2011
  34. Pismo Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach odmawiające informacji w sprawie szkoły dzieci, 25-09-2012

KOMENTARZE

  • @Autor
    _

    Czemu Pan nie da już temu spokoju? Zrobił Pan daleko więcej, niż dość. Córki to docenią, gdy dorosną.

    Kłaniam się.
  • @Naczelny 19:59:08
    Proponowałem już wielokrotnie zamknięcie sprawy. Mam ciekawsze rzeczy do robienia. Niestety to wymiar nie odpuszcza. 19 października mam kolejną rozprawę o niepłacenie 7 tys. alimentów, a później kolejną sprawę karną o to samo. Ja nie z własnej woli wędruję za kraty. Jeśli mam łożyć na dzieci to chcę je wychowywać. W przeciwnym przypadku niech płaci na nie państwo lub matka.
  • @Naczelny
    "Czemu Pan nie da już temu spokoju?"

    Danie spokoju ... w połowie drogi ...???

    Przyznać przed sobą i innymi, że wszystkie wysiłki i cierpienia poszły na marne a ci, którzy są temu winni zacierają ręce z radości?

    Córki docenią ... ale konsekwencję w działaniu a nie zaniechanie, odpuszczenie bandytom.
  • @Naczelny 19:59:08
    Poza tym, jeśli kobiety chcą dzieci bez ojców to są od tego banki z materiałem genetycznym
  • @lillyrose2 21:53:29
    Ciekawe, ciekawe...
  • Panie Bogdanie.
    Pańska sprawa jest jedną z najważniejszych i NAJCENNIEJSZYCH, jakie kiedykolwiek były w naszym kraju.

    Przede wszystkim dzięki Pańskiej wytrwałości i sile. Zebrał Pan tak obszerny materiał dowodowy, że w zasadzie nie pozostawia to żadnej wątpliwości. Naszym zadaniem powinno być teraz zebranie i skomponowanie teraz tego w jakiś spójny i interesujący materiał dla przeciętnego obywatela, żeby mu się nóż w kieszeni otworzył i żeby - jeśli tylko ma resztki sumienia - był gotów wystąpić w Pańskiej obronie.


    Powinien powstać front obywatelski dla ochrony Pana i Pana sprawy i dla doprowadzenia jej do sprawiedliwego końca. To może być ta kropla, która przeleje czarę goryczy i ta cegiełka w tym gnijącym gmachu, której ruszenie spowoduje zawalenie się tego całego syfu - prawda w całej obrzydliwej okazałości.

    Pan doświadczył wsparcia bloggerów i nadal go potrzebuje. Jeśli pozwolimy, aby Pan przegrał to wskutek naszej bierności, to biada nam i naszym dzieciom, bo oznaczałoby to, że sami zasługujemy na podobny los. Nie ma chyba drugiej tak dobrze udokumentowanej sprawy. Potrzeba teraz ludzi naprawdę uczciwych względem siebie - aby razem zebrali się do działania, by Panu pomóc.

    Ja jestem gotów włączyć się w te działania, odezwę się na priv.

    Tam jest duża grupa ludzi, którzy czekają na to, by ich słusznie zlinczować, powinno do tego dojść, bo jak inaczej? Przynajmniej pokazać wszystkie nazwiska, które przyczyniły się do tej NIEWYOBRAŻALNEJ NIESPRAWIEDLIWOŚCI - zebrać je razem i pokazać, jak mataczyły, jaki miały udział.

    Najlepiej, gdyby o Panu zrobić jakiś wciągający reportaż, który powinien rozejść się jak wirus. Chyba nie przesadzę, jeśli powiem że, jest Pan w pewnym sensie typem Chrystusa, którego niewinne cierpienie może okazać się zbawienne dla Polski - bo ten cały układ mafii prokuratorsko-sądowniczej trzeba po prostu rozpieprzyć.

    Przykro mi, że musiał Pan to wszystko wziąć na siebie. 7 lat cierpienia.

    BLOGGERZY - NIE ZMARNUJMY TEGO!
  • hej...
    Nie wydaje się to Przedmówcy nieco nieładne? Jak nie pytamy i nie wspominamy. Jeśli Pan usunie to "nie pytanie", będzie w porządku. A ja nie zatytułowałem swojej uwagi, więc nie wiadomo, o kogo chodzi i będzie "czysto". Polecam.
  • @rerak 22:42:44
    Tak, wyjechałem za granicę, ale nie dla siebie, tylko po to aby utrzymać rodzinę i lepiej wychować dzieci. Co najmniej raz w tygodniu dzwoniłem i rozmawiałem z nimi. Po roku przyjechałem na urlop zaniepokojony milczeniem żony. Mimo że miała ponadprzeciętny fundusz miesięczny na utrzymanie, wyczyściła rachunek bankowy przeznaczony na czarną godzinę (w jednym miesiącu wyjęła 24 tysiące) i zrobiła prowokację pozorując pobicie. Nie zdawałem sobie sprawy że kobieta, z którą się ożeniłem miała związek z sektą Sai Baby. Gdy byłem w domu ukrywała to. Sprawa wyszła na jaw gdy niespodziewanie wróciłem.
    Nie wyobrażałem sobie, że instytucje państwowe mogą działać w ten sposób. W tym tekście nie chodzi mi o roztkliwianie się nad sobą, ale o pokazanie jak działa „polskie” państwo, że jest to organizacja przestępcza, że ludzie ci chorobliwie nas nienawidzą. Mowa o państwo prawa to czysta propaganda robiona przez płatnych sługusów sitwy. To co możemy zrobić to tworzyć własne instytucje obywatelskie, takie jak Obywatelski Sąd Przysięgłych. Mimo apelu sprzed paru tygodni, wciąż jeszcze potrzeba nam przysięgłych do minimalnej puli. Nie dajmy się zniszczyć psychopatom. Im chodzi o to żebyśmy powyjeżdżali albo powymierali i zostawili ten kraj dla nich i ich pomiotu. Do realizacji tej polityki służą między innymi sądy. Poza tym za nasze pieniądze szkoli się dyspozycyjnych bandytów. Policja już dawno przestała służyć ochronnie obywateli, teraz jest instruowana jak szpiegować, okradać, prowokować i zamykać ludzi.
  • @rerak 23:55:25
    Na takim naiwnym rozumowaniu, jak Pana, bazują matki, które biorą rozwód wyłącznie po to, by przejąć majątek męża.

    Grają dziećmi bezwzględnie, by osiągnąć cel, nie mający nic wspólnego z dobrem dzieci.

    Nic Pan nie zrozumiał z sytuacji, a chyba nawet Pan nie przeczytał zalinkowanych dokumentów.
  • @rerak 23:55:25
    Słuchaj "rerak", porywaczom i oszustom się nie płaci, terrorystom strzela się w łeb lub zamyka. Te dzieci zostały porwane i uprowadzone a organizacją terrorystyczną jest państwo polskie. Swobodnie mogą oni utrzymać dzieci z tego co nakradli. Poza tym jest to typowa logika. Najpierw zniszczą człowieka finansowo, procesami uniemożliwią mu pracę zarobkową, a potem zamykają bo nie płaci.
  • Staje się Pan niewiarygodny
    // ludzie wymiaru to szczególna zbiorowość. W celach rytualnych przebierają się na czarno, używają specyficznego języka i logiki. Słowa ich formalnie zapożyczone z powszechnie przyjętego języka często mają inne znaczenie. To samo dotyczy specyficznej logiki osobników w togach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że owe przebrania i język mają na celu stworzenie atmosfery tajemniczości i wyjątkowości a w rzeczywistości są przykryciem do robienia szwindli. //

    Ciągle brak (przedziwne) określenia faktycznego celu tej grupy o szczególnych uprawnieniach wobec innych członków społeczności. Np. czy ma Pan problem z określeniem celu podobnej grupy z fiskusa? Pewnie żadnego problemu, a ich szczególne uprawnienia i przywileje wobec podatników służą konkretnemu zadaniu we władaniu krajem.

    Zatem pytam Pana, jaki jest cel wymiaru sprawiedliwości? Cel nadany mu przez władzę. Czy też władza ot tak sobie, być może przez pomyłkę, nadała tej sferze szczególne uprawnienia?

    Drogi Panie, pisząc tyle drastycznej prawdy o wymiarze sprawiedliwości, a zarazem jakby pilnując aby nie sięgnąć do jego fundamentów, traci Pan wiarygodność. Rozumiem pańskie problemy, ale normalnie nie radząc sobie z nimi powinno się sięgać głębiej, dążyć do zrozumienia z kim ma się do czynienia, zaś Pan tego nie czyni a wskazuje jedynie na chaos tej sfery i powołuje się na swoje prywatne (bądź co bądź) sprawy.

    Wskazywanie jedynie na chaos wymiaru sprawiedliwości jest w tym przypadku dezinformacją. Sfera ta jest powołana w konkretnym celu,
    którego Pan w ogóle nie porusza, nie stara się zgłębić, co odbiera Panu
    wiarygodność.
  • @Multimir 07:49:03
    Jeśli ktoś jest niewiarygodny, to raczej ci, co jedynie krytykują próby naprawy sytuacji. Ja przynajmniej próbuję aktywizować ludzi i powołać sąd obywatelski, który będzie kierował się zdrowym rozsądkiem. Pan zaś potrafi tylko krytykować. Prawdę mówiąc liczyłem się z tym, że będę poddawany krytyce przez osoby pozorujące życzliwość. Kiedyś myślałem, że jest to wynik głupoty, teraz widzę, że taka jest ich rola.
  • @Multimir - Patrz człowieku, jaki jesteś powierzchowny:
    Pan Bogdan Goczyński napisał wyraźnie:

    //Nie dajmy się zniszczyć psychopatom. Im chodzi o to żebyśmy powyjeżdżali albo powymierali i zostawili ten kraj dla nich i ich pomiotu. Do realizacji tej polityki służą między innymi sądy. Poza tym za nasze pieniądze szkoli się dyspozycyjnych bandytów. Policja już dawno przestała służyć ochronnie obywateli, teraz jest instruowana jak szpiegować, okradać, prowokować i zamykać ludzi.//

    Czyli dobrze wie, o co chodzi.

    Od cholery tu tych agentów dezinformacji...
  • @rerak
    Rerak, że Ty jesteś trollem, to my już wiemy od dawien dawna.

    Wystarczy nieco przyjrzeć się Twoim wpisom.
  • @rerak 01:14:36
    //"Widziały gały co brały"...//

    To jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

    Jest Pan z gatunku tych "dobrych ludzi" (może funkcjonariuszy lub innych urzędników), którzy osobie zgwałconej zamiast ścigania gwałciciela oferują dobre rady z gatunku, "a po co Pani wracała z pracy tą ciemna ulicą samotnie, zamiast pojechać taksówką?".

    Atakowanie ofiary nadużyć państwa jest czymś wyjątkowo wstrętnym.
  • @Multimir 07:49:03
    Niech Pan sam określi te "głębokie przyczyny", bo Pańskie apele coraz bardziej wyglądają mi na próby sprowokowania Pana Goczyńskiego do wygłoszenia jakiejś niedopuszczalnej z punktu widzenia politpoprawności hipotezy. Żeby go potem oskarżać o kolejne wyssane z palca czyny zabronione.
  • @Bogdan Goczyński 08:14:35
    .
    Aby wygrać z instytucją bezwzględnie należy poznawać i działać ponad nią nie wewnątrz niej, gdzie człowiek znajduje się całkowicie w jej mocy. Miast zarzucać mi „pozorowanie życzliwości” proszę podważyć znaczenie powyższego twierdzenia, bo na mim opieram swoją krytykę kopania się z koniem i wciągania w bezowocne działania innych.

    Czyli istnienie patologicznego wymiaru sprawiedliwości w Polsce zostało stworzone przez władzę dla kontroli naszego społeczeństwa. Jest to utrzymywane przez wszystkie czynniki naszego państwowego życia: politykę, media i wszelkie instytucje religijnych nie wyłączając.

    Proszę znaleźć, szukać przynajmniej powiązania całości tych działań, bo inaczej wszelkie próby przeciwdziałania wymienionej patologii nie mają sensu a jedynie pozbawiają uczestników energii poprzez powtarzalnie bezowocne działania.
  • @Rebeliantka 08:57:51
    .
    "Głębokie przyczyny" (niepotrzebny sarkazm) staram się określić w miarę możliwości czasowych. Ogólnie chodzi o faktyczną władzę i jej metody.

    // ...niedopuszczalnej z punktu widzenia politpoprawności hipotezy //

    To zdaje się strzał w stopę. Jak zauważam wypowiedzi Pana Goczyńskiego z reguły są politniepoprawne. Rozumiem że to miała być zawoalowana sugestia mojego potencjalnego naciągania na wypowiedzi łamiące prawo.

    Jak widać z mojej (dłuższej już) polemiki z Panem Goczyńskiem nic tam nie ma o łamaniu prawa tylko o spojrzeniu wyżej, ponad sferę z którą się walczy ku naprawie.

    Albo inaczej. W klasycznej walce lotniczej absolutnie korzystne jest wzniesienie się na wyższy pułap od przeciwnika. We wspomnianym wypadku widzę konsekwentne (mimo moich uwag) trzymanie niższego
    pułapu "walki" z przeciwnikiem. Dlatego coś mi tu nie gra.
  • Goczyński symbol ojca niezłomnego
    Goczyński jeden z niewielu - OTWARCIE - pisze prawdę o sądach rodzinnych . czy nie uważacie że dla rodziny i dla dzieci było by o wiele lepiej bez całego systemu wydz. rodzinnych i prawników skłócających ludzi na śmierć i życie. zabrać arenę walki to i ofiar nie będzie. ludzie od tysięcy lat sobie radzili , rodzina była mocna .
  • @Boa 11:34:25
    Dokładnie tak.
  • @Multimir 10:48:21
    //Dlatego coś mi tu nie gra//

    Ja Pan masz takie świetne pomysły, to pomóż Szanowny Panie, zamiast udzielać tajemniczych, niezrozumiałych wskazówek i pouczeń.

    Niech Pan wyłoży, cóż to Pan Goczyński miałby jeszcze zrobić, jak "spojrzeć wyżej", etc. I jak i kiedy miałoby go to doprowadzić do odzyskania kontaktu z córkami i możliwości ich wychowywania, do czego ma prawo, jako ojciec posiadający pełnię praw rodzicielskich.

    Bo z Pańskich zaleceń, to powinien najlepiej sam naprawić całe państwo, a wówczas obserwator Multimir go pochwali.

    Kompletnie nie rozumiem o co Panu chodzi. Używając Pańskiej retoryki, "coś mi tu nie gra".
  • @rerak 13:39:46
    Nie zapominamy o dzieciach.

    Pisałam o tym tutaj:

    https://rebeliantka.nowyekran.pl/post/68508,pseudo-obroncy-interesow-dzieci-kontra-uwieziony-bogdan-goczynski

    Cytuję:

    "Czy państwo występuje w interesie dzieci czy im szkodzi?

    W tym wszystkim ma chodzić o rzekome dobro dzieci, na rzecz których zasądzono alimenty.

    Goczyński po przyjściu na świat córek wyjeżdżał do pracy na Bliski Wschód. Z uzyskanych wynagrodzeń zakupił obu córkom mieszkania.

    Zasądzenie mu wysokich alimentów, których nie jest w stanie płacić z powodu braku pracy w Polsce, uwikłania we wszczynane przez eks-żonę procesy sądowe i ciężkiej choroby, ma służyć do spieniężenia tych mieszkań. Korzyści odniesie wyłącznie była małżonka, dysponentka tych środków finansowych - nie pozostających w żadnej relacji do bieżących, uzasadnionych potrzeb dzieci - oraz liczni prawnicy (adwokaci, komornicy, rzeczoznawcy, etc), a także nabywcy mieszkań, kupujący je „korzystnie” na licytacji.

    Co to ma wspólnego z dobrem dzieci? Przecież ten proces karny o rzekome uporczywe nie wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego, to czysta paranoja.

    Czy córki Goczyńskiego odzyskają kiedykolwiek prawo do bycia wychowywanymi przez ojca?

    W niniejszej sprawie jest jeszcze jeden tragiczny aspekt. Była żona Bogdana Goczyńskiego od wielu lat uniemożliwia mu kontakt z córkami przy całkowitej bierności, a może nawet akceptacji wymiaru sprawiedliwości. Goczyński pisał o tym, z ogromnym żalem, wielokrotnie. Oto przykłady publikacji na ten temat:

    Goczyński wciąż nie może zobaczyć swoich córek

    Goczyński - ojciec bez szans w polskich sądach

    Świadoma polityka rozbijania rodzin

    Z artykułów tych wyłania się prawdziwa twarz polskiego sądownictwa. Po rozpadzie małżeństwa, nierzetelne eks-żony, mogą z pełnym poczuciem bezkarności uchylać się od podporządkowania orzeczeniom sądowym, ustalającym kontakty ojca z dzieckiem. Mogą bez żadnych konsekwencji krzywdzić i dzieci i ich ojca.

    Często też, gdy ojciec z losowych powodów nie pracuje, a mógłby świadczyć na rzecz rodziny poprzez osobiste starania o wychowanie dzieci (art. 27 kro), jest mu to uniemożliwiane.

    Ma wyłącznie płacić, a jeśli nie jest w stanie, to „do więzienia”.".

    --------------------------------

    Poza tym, to nie Goczyński występował o rozwód, a jego eks-żona. Goczyński nawet złożył nawet skargę konstytucyjną, w której podnosił, że rozwody w Polsce są orzekane pochopnie. Niestety, TK nie rozpatrzył skargi pod niezrozumiałymi pretekstami formalnymi.
  • nie ma kontaktów nie ma alimentów
    B Goczyński - ojciec który nie zapomina o swych dzieciach , ,,idzie wyprostowany wśród tych co na kolanach ",opisuje patologię że polskie sądy w sprawach rodzinnych ,,kierując się dobrem dzieci "występują w roli podżegacza a dzieci i rodzice nie mają praw . Ma odwagę powiedzieć i ponosić tego konsekwencje -nie ma kontaktów nie ma alimentów .Dziś w Polsce często preferuje się ,, samotne macierzyństwo "parodię rodziny zamiast rodziny naturalnej a wyznaczanie lepszego i gorszego rodzica powoduję tylko agresje rodzica któremu sztucznie daje się władzę nad dziećmi i tym samym nad drugim rodzicem. Niestety ludzie którzy o tym decydują udają że problem nie istnieje. A mamy już w Polsce kilka pokoleń okaleczonych dzieci dorastających w niepełnych rodzinach bez swoich biologicznych rodziców
  • Poszkodowany ma naprawiać posowieckie struktury państwa..
    Tak wynika z tekstu niektórych dyskutantów..
    Sady rodzinne wywodzą się z głębokiej represyjnej komuny i maja w swoim duchu zawsze szkodzić rodzinie a nie pomoc.

    Ojciec zawsze był traktowany jak wyjety spod prawa szczególnie kiedy ma jakaś nieruchomość, która można ukraść, podstępnie przejąć, lub wyprowadzić niezależne kwoty..
    Pisze to jako osoba, która została uwikłana w bezprawie, klopoty przez sad rodzinny w Polsce bo wyszłam za osobę rozwiedziona z jednym dzieckiem i musiałam znosić razem z nim szykany od lat, matactwa, wyprowadzenie bezprawnie olbrzymich kwot z naszego domu na rzekome zaległości alimentacyjne przeszło.... 48 lat.Bylo to długo przed narodzeniem ojca dziecka i samego dziecka..tak wynika tylko z jednego fałszywego obciążenia hipotecznego a bezprawne hipoteki były dwie do dziś nieprawomocne."Samotna mamusia" ukrywała fakt, ze alimenty miała nadplacone wiele miesięcy z wyprzedzeniem i oszuści z sadu, notariusz i komornik nie mieli prawa czepiać się domu..
    Działo się to pod nasza nieobecność w kraju i "samotna mamusia"mająca koneksje w sadzie, notariacie i u komornika potrafiła nas okraść i oczywiście usluzna notariusz wystawiła fałszywy akt notarialny, wpisując ze wyludzone kwoty bezprawnie z nieruchomosci to " należne zaległe alimenty" i doliczone zostały odsetki z sufitu...panie wyswiadczyly sobie naszym kosztem przysługę.. zeby dzieci lub dziecko pani notariusz zdały/omaturę..
    No faktycznie zaleganie z alimentami przeszło 48 lat, to należą się rowniez odsetki .".Samotna mamusia" nie zabezpieczyła wyludzonych bezprawnie kwot tylko wydała je na potrzeby własne../ według dokumentów z prokuratury w Oswiecimiu..pieniądze powinny być w depozycie sądowym gdyby wszystko przebiegało zgodnie z prawem i wypłacane miesiąc w miesiąc na potrzeby dziecka a nie na zagraniczne wojaże..
    Fałszywy akt notarialny czynił swoim wpisem okradzionego ojca przestępca alimentacyjnym w dwóch krajach i tak został potraktowany..

    Osoby odpowiedzialne za oszustwa
    Asesor HELENA KUBATY - awansowała jest teraz sędzia w Sadzie Apelacyjnym w Katowicach...
    Notariusz Maria Kamusinska - nadal prowadzi kancelarie w Oswiecimiu.

    Samotna mamusia mając fałszywy akt notarialny wniosła dwa fałszywe
    pozwy do dwóch krajów w jednakowym czasie, chcąc uzyskać dwa postanowienia w jednej sprawie, wyłudzić kolejne niezależne kwoty.

    I zaczęła się gehenna..sad w USA zadał dokumentów, których w Polsce nie było, tylko fałszywe.

    Prokurator Wojciech Miloszewski ten medialny od Ziobry ukręcil sprawę karna przeciwko notariuszowi..
    Musielismy stracic masę pieniędzy by mój mąż uniknął kary pozbawienia wolności w USA. W Polsce nikt nie odważył się poczynić prostej kalkulacji odnośnie wyludzonej kwoty SO obowiązujących alimentów, POczyniono to w USA..
    Kaskada oszustw, przekrętów, matactw i kto powinien się tym zając i naprawiać POsowiecki bajzel ja, mój mąż, moje dzieci czy należy to do państwa?

    Ale jakie państwo takie sady, jakie sady takie państwo..posowieckie, rujnujace Polaków.

    I takie są tez mamusie oszustki jest to historia udokumentowana..
  • @Eclipse 17:54:12. Jeszcze muszę dopisać ...
    biedna "samotna mamusia" mając w łapie fałszywy akt notarialny użyła ten dokument by ścigać ojca dziecka przez prokuraturę / sprawa międzynarodowa/ podajac, ze od naszego wyjazdu za granice nie otrzymała żadnej pomocy materialnej .... zatajajac wyprowadzenie tak olbrzymich kwot z nieruchomosci 3 lata wstecz...
    Określiła ojca dziecka jako uporczywie uchylajacego się od lozenia na swego syna..

    Tak postępuje tylko zwykła ohydna oszustka ...czy poniosła konsekwencje za swoje czyny NIE..oszustów się chroni w POsowieckiej rzeczywistości..
  • Ojcowie w Polsce nie mają prawa wychowywać własnych dzieci .
    Ojcowie w Polsce w sytuacji konfliktu nie mają prawa wychowywać własnych dzieci , o spotykaniu nie wspomnę . Dzieje się tak bo sztab ludzi - sędziowie ,kuratorzy ,mediatorzy ,psycholodzy przysądowi żeruje na tym procederze . Od lat obserwujemy dramaty rodzin, a zwłaszcza dzieci, które w sytuacjach kryzysu w rodzinie są traktowane przedmiotowo przez niektórych rodziców, ale także, a może przede wszystkim przez sądy oraz inne instytucje publiczne, które z ich tragedii uczyniły sobie intratny „przemysł”, a od których zależny jest los dziecka.
    17 października 2012 r. Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II
    Warszawa, Plac Bankowy 1 kolejna konferencja cementująca aktualny , istniejący stan rzeczy - Konferencja Ministra Sprawiedliwości przy udziale Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka i Społecznej Rady ds. ADR przy Ministrze Sprawiedliwości https://ms.gov.pl/pl/dzialalnosc/mediacje/miedzynarodowy-dzien-mediacji-2012-rok/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031