Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
78 postów 210 komentarzy

Kryminalny charakter wymiaru sprawiedliwości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

25 czerwca przed moim aresztowaniem przy podejrzanych zarzutach, zostałem zaproszony przez Klub Inteligencji Polskiej do podzielenia się doświadczeniami na temat wymiaru sprawiedliwości. Poniżej prezentuję notatki do wystąpienia.

Na wstępie chciałbym podziękować Zarządowi, a szczególnie Panu Prezesowi Klubu Inteligencji Polskiej za zaproszenie.

To co mam dzisiaj do powiedzenia jest efektem prawie siedmiu lat doświadczeń z polskim wymiarem sprawiedliwości a ostatnio szerzej z systemem zarządzania państwem. Ogólne tezy do tego o czym szerzej powiem zawarłem w dokumencie, który przesłałem Panu Prezesowi a teraz chciałbym uzasadnić zawarte tam stwierdzenia. Ogólna i podstawowa teza jest taka, że państwo polskie zostało przejęte przez kryminalne struktury. Mnożą się fabrykowania oskarżeń przeciwko niewygodnym osobom, niszczenie przedsiębiorczości oraz rozbijanie rodzin. Owe kryminalne struktury opanowały wymiar sprawiedliwości, Sejm, policję i finanse państwa.

Otóż moje problemy zaczęły się bezpośrednio, kiedy zostałem oskarżony o znęcanie się nad żoną. Oskarżenia były spreparowane a zaangażowanie sądów prokuratury i policji w oszustwa było dla mnie szokiem. Żona jak się okazało, ma powiązania ze służbami sądowymi i do tego, przynajmniej w owym czasie była aktywistką wpływowej sekty Sai Baby i prawdopodobnie nadal nią jest.

 Dzieci zostały odizolowane ode mnie i nie mogę się z nimi spotkać już od siedmiu lat. Ja sam zacząłem być nękany oskarżeniami i niekończącym się procesami sądowymi włącznie z wielokrotnymi badaniami psychiatrycznymi i aresztami a w zeszłym roku spędziłem kilka miesięcy za kratami przy jawnie spreparowanych oskarżeniach. 

Proces o znęcanie trwał ponad 4 lata, dwa razy w pierwszej instancji i dwa razy w apelacji. Byłem tez zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Po wyroku skazującym w pierwszej instancji poddałem się badaniu wykrywaczem kłamstw przez biegłego sądowego, które potwierdziło w całości moją niewinność. Dowód z badania wariografem nie został dopuszczony i zostałem ostatecznie skazany. W trakcie procesu oskarżycielka i prokuratura odmówili badania wariograficznego a ja pokazałem, że obdukcja, którą posłużyła się żona była spreparowana. Było tam znacznie więcej oszustw.

Usunięcie ławników

Charakterystyczne że w marcu 2007r. wprowadzono ustawę usuwającą ławników z sądów karnych. Było to w czasie rządu PiS i Zbigniewa Ziobry jako ministra sprawiedliwości. Art 182 Konstytucji mówi, że „Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa”. Były głosy w związku z tym, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją, a jednak prezydent, sam prawnik, podpisał tę ustawę, nawet nie kierując jej do Trybunału Konstytucyjnego. Wśród głosów podających w wątpliwość konstytucyjność ustawy był między innymi sędzia Marek Celej z Krajowej Rady Sądownictwa.

Również sam Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 29 listopada 2005r. potwierdził konieczność reprezentacji obywatelskiej w sądownictwie. 30 lipca 2010r. złożona została w moim imieniu skarga konstytucyjna na ustawę z marca 2007r. Po prawie roku zastanawiania się Trybunał w postępowaniu wstępnym odrzucił skargę bez nadawania jej biegu, argumentując, że ponieważ forma uczestnictwa obywateli w orzekaniu nie jest określona w Konstytucji, to równie dobrze tego udziału może w ogóle nie być.

Było to w sposób oczywisty sprzeczne z wcześniejszym wyrokiem TK gdzie stwierdzono, że jeśli już jest mowa o udziale obywateli w orzekaniu to nie można ich całkiem wyeliminować ani udział ten nie może być jedynie symboliczny. Jak widać wiarygodność Trybunału jest zerowa a jego reputacja sięga bruku. Tak naprawdę zaś chodziło o zapewnienie sitwie pełni władzy wraz z możliwością preparowania oskarżeń. Ławnicy stali temu na drodze.

Podobne przypadki

W wyniku osobistych doświadczeń skontaktowałem się z różnymi stowarzyszeniami walczącymi z bezprawiem. Zacząłem pisać w Internecie na tematy związane z wymiarem sprawiedliwości. Bywałem w Sejmie i zacząłem przyglądać się działaniu władz, ale też zachowaniu się stowarzyszeń obywatelskich. Zauważyłem, że kwestia zmian w wymiarze sprawiedliwości jest tematem tabu, a posłowie panicznie boją się o tym nawet wspominać. Jeśli już mówią, to unikają meritum sprawy i proponowane przez nich rozwiązania zmierzają do utrwalenia status quo. To dotyczy np. wystąpień europosła Janusza Wojciechowskiego, ale nie tylko jego.

Takich przypadków jak mój jest więcej. Zauważyłem, że atakowani są ludzie wracający z emigracji czy też przedsiębiorcy niezwiązani z układami politycznymi. Z ostatnio znanych, jest historia Rafała Gawrońskiego, re-emigranta z Francji, który próbował założyć gospodarstwo rolne. Zniszczono go finansowo, a gdy zaczął się bronić zrobiono mu sprawę karną za zniesławienie i wylądował w więzieniu. Obecnie jest warunkowo na wolności ale jest ciągle nękany przez wszelkiego rodzaju bezpiekę, włącznie z próbami zabrania mu małego dziecka.

W mediach głównego nurtu i wśród tzw. elit, panuje zmowa milczenia, na temat korupcji i zwyrodnienia sądownictwa. Co najwyżej proponuje się kosmetyczne rozwiązania biurokratyczne, które utrwalają istniejący stan rzeczy. Tak było między innymi na kongresie „Niepokonanych” 31 maja tego roku, czy w programie Radia Maryja „Rozmowy niedokończone” z 10 czerwca br.

Charakterystyczne jest też zachowanie stowarzyszeń mających na celu walkę z bezprawiem. Odnoszę wrażenie, że przynajmniej część z nich zainteresowana jest autoreklamą, bez konstruktywnych propozycji. Trudno powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Może to być związane ze stanem umysłów i mentalnością PRL a możliwe też, że jest to uzależnienie finansowe od tzw. władz. Dlatego kwestia powołania sądu przysięgłych znajduje bardzo powolny odzew.

Wspieranie przestępczości

Artykuł 157 kk. § 4 stanowi że jeżeli skutkiem pobicia jest rozstrój zdrowia do siedmiu dni, to ściganie jest z oskarżenia prywatnego. Oczywiście z oskarżeniem prywatnym wiąże się opłata i szereg kłopotów. Jednocześnie biegli lekarze są instruowani aby rutynowo stwierdzać rozstrój do siedmiu dni. Chodzi o pośrednie wspieranie pewnego poziomu przestępczości. Jednak, gdy prokuratura chce, to przy bardzo wątpliwych dowodach pobicia i nawet przy ewidentnej prowokacji, ściga z oskarżeniu publicznego. Tak było dwukrotnie w moim przypadku. Np. ukrywano przede mną moje dzieci, a gdy dowiedziałem gdzie są i pojechałem żeby je zabrać do domu, oskarżono mnie o pobicie teściowej i groźby karalne wobec żony, której nawet nie było na miejscu, wyrok zaś zapadł wbrew wynikowi badania wariografem. Inny przykład jest w Internecie: w artykule: „Policja nie może pomóc, bo ofiara zna sprawców”

W mediach przytaczając tego rodzaju przykłady sugeruje się niekompetencję organów. W ministerstwie, gdzie przygotowywane są tego typu ustawy nie pracują idioci. Ci ludzie dokładnie wiedzą, co robią. Jednocześnie policja jest instruowana by tolerować bójki a bywa też instruowana w kierunku ich podsycania.

Przeglądałem kiedyś materiały z kursu dla nauczycieli na temat przemocy w rodzinie. Nacisk był na eskalację konfliktu i wprost zachęcanie do fałszywych oskarżeń, w miejsce rozładowywania napięcia i łagodzenia sytuacji. Opisałem to w artykule „O co chodzi w kampanii przeciwdziałania przemocy w rodzinie”.  To wszystko nie są przypadki lecz świadome, skoordynowane działanie z odpowiednio dużymi środkami finansowymi. Chodzi o dywersję społeczną, sianie fermentu i skłócanie ludzi.

Walka z rodziną

Art. 61 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że jeśli jedna ze stron wnosi o separację a druga o rozwód, to sąd orzeka rozwód. Jest to oczywiste zachęcanie do rozwodów. A przecież jesteśmy podobno cywilizacją łacińską z obowiązkiem dotrzymywana umów. Obowiązuje też monogamia. Kodeks w tej postaci podważa stabilność rodziny i zachęca do łamania zobowiązań. Wprowadza też tylnym drzwiami poligamię, między innymi poprzez zniechęcanie do formalnego małżeństwa i tolerowanie prawne luźnych związków. Jednocześnie w przypadku rozwodu tzw. prawo (art. 58 k.r.o.) dopuszcza arbitralne pozbawianie władzy rodzicielskiej w stosunku do jednego z rodziców, któremu jednocześnie narzuca się obowiązek alimentacyjny. Jest to ewidentne naruszenie Konstytucji, w której w kilku miejscach mówi się o dbałości państwa o rodzinę. Warto przy tym zwrócić uwagę, że prawo do wychowywania dzieci jest prawem naturalnym i sądy powinny ingerować i narzucać obowiązek alimentacyjny jedynie wtedy, gdy rodzic uchyla się od obowiązku wychowywania dzieci. Tymczasem mamy sytuację, gdy dzieci zabiera się siłą z domu albo jeszcze dodatkowo wyrzuca się ojca z domu przy sfabrykowanych oskarżeniach i każe mu się płacić alimenty. W przeciwnym wypadku można trafić do więzienia.

W marcu zeszłego roku została złożona, ponownie w moim imieniu, skarga konstytucyjna eksponująca powyższe zarzuty w stosunku do kodeksu rodzinnego. Trybunał nie dopuścił do jej rozpatrzenia pod pretekstem braków formalnych. W rzeczywistości braków formalnych nie było. Media były o tym informowane, jednak sprawę zignorowały. Jedyna informacja na ten temat była w kilku niezależnych portalach internetowych, tam gdzie ją zamieściłem.

Sędziowie TK nie są idiotami. Oni dokładnie wiedzą co robią, tym bardziej, że w przypadku obu skarg były zażalenia na odrzucenie skarg w postępowaniu wstępnym i pod ich odrzuceniem podpisywało się po trzech sędziów. Owe pozorne przejawy niekompetencji w kodeksie rodzinnym i ze strony sądów to zatem nie jednostkowe wybryki, lecz skoordynowane działanie.  

Tolerowanie fałszywych opinii biegłych

14 grudnia 2009r. w Fundacji Batorego odbyła się konferencja w sprawie nadużyć ze strony Rodzinnych Ośrodków doradczo-konsultacyjnych tzw. RODK’ów.

Przedstawiony został dobrze udokumentowany raport podważający kompletnie wiarygodność owych ośrodków.

Na raport ten nie było żadnej reakcji władz państwowych ani żadnej poważniejszej dyskusji w mediach głównego nurtu, poza obywatelskimi portalami internetowymi.

Osobiście kilkakrotnie informowałem prokuraturę i ministra sprawiedliwości na piśmie o sporządzaniu fałszywych opinii przez biegłych sądowych i wykorzystywaniu tych opinii przez sądy. Miałem też okazję uczynić to bezpośrednio w Sejmie 11 stycznia 2011r. wobec Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz 21 lutego 2011r. ma konferencji prasowej wobec Ministra Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Nie zostałem wówczas nawet poproszony o podanie dodatkowych szczegółów ani nie miało miejsce żadne dochodzenie wyjaśniające. Jest to udokumentowane w protokołach sejmowych oraz w artykule „Krokodyle łzy ministra sprawiedliwości. Tak więc najważniejsze osoby w państwie dokładnie wiedzą co się dzieje i co najmniej tolerują nadużycia a nie wykluczam, że koordynują te dywersyjne działania.

Powszechnie znane nadużycia

Najbardziej znane nadużycia wymiaru sprawiedliwości jak afera gruntowa, seksafera Samoobrony czy sprawa Olewnika etc. są znane i nie ma powodu ich szerzej omawiać. Nie mówię tu już o katastrofie smoleńskiej. Rzeczy te wpisują się dobrze we wcześniejsze tezy, że tak zwane nadużycia to nie są wybryki pojedynczych sędziów czy prokuratorów lecz zorganizowany system dezintegracji społeczeństwa.

Wszelkie protesty i petycje do tak zwanych władz nie mają sensu. Ludzie ci są kompletnie niewiarygodni i zakłamani. Żeby dokonać zmian musimy powołać niezależne instytucje obywatelskie. Na początek proponuję powołać niezależny od instytucji państwowych Obywatelski Sąd Przysięgłych. Taka inicjatywa została ogłoszona 27 lutego tego roku na łamach Nowego Ekranu i wciąż czeka na realizację.

Bogdan Goczyński

P.S. tekst ten publikuję dopiero teraz teraz, gdy między innymi dzięki presji blogerów Nowego Ekranu zostałem zwolniony z aresztu. Chciałbym jednocześnie podziękować wszystkim, którzy się do tego przyczynili.

KOMENTARZE

  • *****BARDZO DOBRZE !!!*****
    Panie Bogdanie - trzeba tępić sedziowską i prokurwatorską BEZPIEKĘ !!! Nie mają prawa znęcać się nad obywatelem !!! Kazdy tego tpu przypadek powinien być NAGŁOŚNIONY!!! Pozdrawiam i bardzo cieszę się z uwolnienia Pana z więzienia.
  • Zgadzam sie z panem w 100 proc. ...Ale
    W negatywnym swietle z nazwiska i z partii, wymieniles pan li tylko - ziobre i pis.


    PS. zawsze cos, gdy juz juz wydaje sie , ze prawda jest na wyciagniecie reki...A

    jednak natura zaczela wrzeszcz, ze jednak cos tu nie gra.


    pzdr

    i zycze powrotu do zdrowia.
  • PS.
    wrzeszczec...natura zaczela wrzeszczec
  • Dodam do Pana listy jeszcze jedna grupe prześladowana przez posowieckich
    sędziów i prokuratorów w Polsce..to Polacy przebywający rownież zagranica i dla oszustow z prawniczego środowiska nie ma żadnych granic, żadnych barier w łamaniu prawa, by pozbawić, lub przejąć olbrzymie kwoty nieruchomosci odziedziczonej po zmarlych Rodzicach..

    W naszym przypadku nasza nieruchomość została obciążona dwiema hipotekami przymusowowymi, kiedy właściciel nie był nikomu winien nikomu ani grosza a jedyne zobowiazania świadczenia alimentacyjne były nadplacone..

    Gdyby skalkulowac kwote jednej z tych hipotek to wynika ze:
    Ojciec w Polsce może zalegac z płatnościa alimentów ....przeszło 48 lat
    długo przed swoim narodzeniem, a 38 lat przed narodzeniem swego dziecka..do tego były nalozone odsetki...
    Z nieruchomości oszuści wyludzili olbrzymie kwoty, hipoteke wykreslono na podstawie sfalszownego podpisu..i wystawiony został,wystawiony
    fałszywy akt notarialny,w którym notariusz wpisała jako kwoty zaległe czyniąc z okradzionej osoby przestępca w dwóch krajach.
    samotna pazerna mamusia skorzystała wnosząc fałszywe pozwy o alimenty w dwóch krajach..ściągala ojca dziecka przez prokuraturę za... uporczywe uchylanie sie od płacenia alimentów..

    Fałszywy akt notarialny mimo przejścia przez postępowania karne i postępowania cywilne nie został obalony, bo notariusz musiałaby ponieść konsekwencje prawne..
    Inaczej mowiac jedna banda kryła druga bandę z prawniczego środowiska..

    Nie będę Panu opisywać całej sprawy, ale chce uświadomić Pana, ze nie jest Pan sam... Uwięzienia uniknelismy bo nie wrocilismy do kraju ale
    świadomie wykorzystano nasza nieobecność by nas okraść..
    Więc nie kijem go to pałką ale zawsze zniszczą i uchodzi przestępcom z prawniczego kryminalnego środowiska bezkarnie..Dziki kraj..
  • @
    Rozumiem, że alimenty w kwocie 7 tyś złotych to jakaś astronomiczna kwota i niemożliwa do zapłacenia ale czy Pan płacił w ogóle jakąkolwiek kwotę alimentów bo Pana dzieci to żywe istoty i potrzebują jeść. Proszę o odpowiedź bo nie otrzymałam jej od rebeliantki.
  • Ciekawy trop:
    "Takich przypadków jak mój jest więcej. Zauważyłem, że atakowani są ludzie wracający z emigracji czy też przedsiębiorcy niezwiązani z układami politycznymi. Z ostatnio znanych, jest historia Rafała Gawrońskiego, re-emigranta z Francji, który próbował założyć gospodarstwo rolne. Zniszczono go finansowo, a gdy zaczął się bronić zrobiono mu sprawę karną za zniesławienie i wylądował w więzieniu."

    http://www.youtube.com/watch?v=eIgrx58uU6c
    Nasza blogerka. Kłopoty po powrocie z USA

    Sam słyszałem ostatnio o gościu co przyjechał z USA, by zainwestować zarobione pieniądze ... zaliczył pobyt w Tworkach. Cieszy się, że przeżył i jest wolny - kasa jednak przepadła. Musi zaczynać od zera.

    No i jeszcze sprawa emigranta Opary (orżniętego przez PKO SA), na którym ciąży bankowy tytuł egzekucyjny.


    Może by wszystkich "zagraniczniaków" zebrać?? To by była siła.
  • @Pan Bogdan Goczyński
    Cieszę się ,że Solidarność ludzi dobrej woli miała być może wpływ na wczorajsze Pana zwolnienie z aresztu.
    Najpełniejszego powrotu do Zdrowia życzę
  • @vrota.pl 08:57:34
    Nie wiem czy Pan Bogdan płacił tuż po "wyroku"
    lecz potem w sytuacji nękania aresztowaniami i przebywaniem w odosobnieniu, utraty zdrowia trudno wykonywać jakakolwiek pracę nieprawdaż? - o to właśnie chodzi.
    Pozdrawiam
  • @CzarnaLimuzyna 09:43:45
    Właśnie o okres tuż po wyroku mi chodzi bo dobrze zdaję sobie sprawę, że jak zaczęli faceta ciągać po aresztach i prześladować to nie mógł pracować.
  • @autor
    Ma Pan oczywiście rację. Terror funkcjonariuszy Państwa wobec obywateli jest ogromny. Ten terror został usankcjonowany. Fałszywe opinie biegłych tez stają się powszechne.
    Nadal trzeba otwarcie pietnować tego typu praktyki i wskazywać z imienia i nazwiska ich autorów. Są to bowiem funkcjonariusze publiczni i dotyczy to ich działalności publicznej a nie sfery życia prywatnego.
    Pozdrawiam.
  • NIE MA ZGODY SĄDU NA WYCHOWYWANIE WŁASNEGO DZIECKA - NIE MA ALIMENTÓW
    Środowiska pro ojcowskie popierają jednoznaczną postawę Goczyńskiego - NIE MA WIDZEŃ Z DZIECKIEM -NIE MA ALIMENTÓW W WYSOKOŚCI 7000 PLN . Nie można ojca chcącego wychowywać własne córki zamykać do wiezienia . Ojcowie powinni wychowywać dzieci a nie płacić alimenty .DZIESIĄTKI TYSIĘCY MĘŻCZYZN W POLSCE JEST SKAZYWANYCH NA DŁUGIE POBYTY W WIĘZIENIU na skutek zaleganiu w płaceniu alimentów wyznaczonych przez sądy rodzinne . Wystarczyło by dać im prawo uczestniczenia w wychowywaniu własnych dzieci . Miliony dzieci w Polsce jest więzionych w prywatnych więzieniach co jest gwarantem otrzymywania co miesiąc alimentów . Tak wysokich , ile się da zasądzić .Alimentów niczym nie uzasadnionych a jedynie możliwościami - czysto hipotecznymi - ojca . Ojcowie w Polsce nie mają prawa wychowywać własnych dzieci ,jest jak jest , bo paliwem tej machiny są alimenty dla samotnej matki .
  • @vrota.pl 08:57:34
    Przez część okresu objętego zarzutami matka dzieci czerpała przyzwoity dochód z majątku rodzinnego. Później przez jakiś czas otrzymywała wsparcie z funduszu alimentacyjnego i pomocy społecznej. Przez cały ten czas usilnie zabiegałem o powrót dzieci do domu lub chociażby kontakt z nimi. Córki były jednak ukrywane przede mną przez prokuraturę i sądy a ja sam byłem nękany coraz to nowymi procesami sądowymi i groźbą zamknięcia w psychiatryku i więzieniu. O pracy zarobkowej nie było mowy. Tak więc państwo dba o to żeby dzieci nie umarły z głodu a jednocześnie żeby nie były prawidłowo wychowywane. Nie mam wątpliwości że tworzenie rozbitych rodzin i samotnych matek jest priorytetem dla tzw. władz.
  • @gabriell 10:48:16 - Na samej ideowości daleko się nie pojedzie
    Bo za każdą tego typu inicjatywą muszą stać fundusze i ludzie trzymający się pewnych ustaleń i hierarchii. Bez tego mamy, w najlepszym razie, wyniszczającą siły partyzantkę.

    Wniosek: zbudować własne zaplecze materialne i utworzyć czytelne hierarchie.
  • @vrota.pl 09:48:42
    Chętnie odpowiedziałabym na szczegółowe pytania. Niestety, nie mogę, gdyż Sąd utajnił rozprawę. Za ujawnienie interesujących Panią szczegółów grozi mi odpowiedzialność karna w postaci 2 lat więzienia.

    Jedno mogę powiedzieć na pewno - dzieci Goczyńskiego ani przez moment nie były w sytuacji, w której jak to Pani ujęła, nie miałyby co jeść.
  • @vrota.pl 08:57:34
    //Rozumiem, że alimenty w kwocie 7 tyś złotych to jakaś astronomiczna kwota i niemożliwa do zapłacenia ale czy Pan płacił w ogóle jakąkolwiek kwotę alimentów bo Pana dzieci to żywe istoty i potrzebują jeść. Proszę o odpowiedź bo nie otrzymałam jej od rebeliantki//.

    Chętnie odpowiedziałabym na szczegółowe pytania. Niestety, nie mogę, gdyż Sąd utajnił rozprawę. Za ujawnienie interesujących Panią szczegółów grozi mi odpowiedzialność karna w postaci 2 lat więzienia.

    Jedno mogę powiedzieć na pewno - dzieci Goczyńskiego ani przez moment nie były w sytuacji, w której jak to Pani ujęła, "nie miałyby co jeść".
  • Alimenty skuteczny sposób na rozbijanie rodziny?
    Alimenty skuteczny sposób na rozbijanie rodziny?
    Kiedy rozdzieleni ojcowie niesłusznie są napietnowani jako skąpy , podczas gdy jacyć ini obcy noszą ich dzieci na rękach ,nadal płacą dla izolujących matek alimenty ,nie mogąc się uwolnić się od nierealistycznych żądań kobiet w tej wojnie przeciwkom ojcom i rodzinie .Rozwód i prawo rodzinne są oparte na przestarzałym społecznym zwyczaju, że jest odpowiedzialnością tylko i wyłącznie mężczyzny, by finansować kobiety, ponieważ są słabsze, niezdolne do samodzielnego utrzymywania siebie i dziecka . Kiedy dane pokazują, że z w przybliżeniu 75% z rozwodów i roztań , które są zainicjowane, są zainicjowani przez kobiety. Oto Polska - ojciec biologiczny jest usuwany z życia dziecka bez prawa sprawowania opieki choćby w minimalny sposób .Ojciec jest pozbawianym przez cały system sądów rodzinnych - ( wraz z psychologami przysądowymi ,mediatorami ,centrami interwencji kryzysowej,kuratorami ,różnymi fundacjami działającymi na styku prawa i biznesu ) - całkowicie lub częściowo opieki rodzicielskiej a dziecko pozostawia się samotnej matce.
    Przez ostatnich kilka dekad miłość ojcowska i oddanie tysiecy ojców było testowane na drodze jakiej mało kto doświadczył w poprzednich pokoleniach .
  • @autor
    Proszę wybaczyć, ale takie przedstawianie sprawy jest nieuczciwe. Aby dokonać oceny prawdy, trzeba rzetelnie sprawdzić wszystkie fakty. Trzeba znać fakty, jak było, aby stanąć po czyjejś stronie. To, że Pan czuje się pokrzywdzony, to nie oznacza, że został Pan pokrzywdzony. Trudno uwierzyć, aby sprawa zbadana przez tyle sądów, lekarzy psychiatrów miała 100% aspekt krzywdzący dla Pana. Niestety osoby oskarżone za wszelką cenę się bronią. Za wszelką cenę chcą wykazać swoją niewinność, nawet oskarżając innych. Owszem z niekompetencją sądów czy biegłych można się spotkać, ale zawsze jest możliwość weryfikacji ocen niekompetentnych ludzi. A takie głoszenie teorii spiskowej, niestety nie wygląda dobrze. Coś musiał Pan zrobić nie tak, skoro ruszyła ta cała lawina...
  • Sądy są poza jakąkolwiek kontrolą .
    @p..p Kontrola instancyjna jest fikcją .System skargowy nie funkcjonuje .Nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy w sprawiedliwość w polskich sądach .
  • @Boa 12:17:27
    Faktycznie, i ja chciałbym wierzyć w sprawiedliwość naszych sądów. Nigdy nie byłem wzywany przed oblicze sądu, ale w końcu podano mnie do sądu, a nawet do dwóch. Komuś coś się wydało i klapa. Wali się świat i szacunek do mądrości togowców. A to mecenas jakiś niewydarzony, a to sędzia niekumaty. Coś sobie umyślił, przytaknął i po procesie. Nawet nie powiadomił o planie wydania wyroku.
  • @Rebeliantka 11:09:37
    1. Czy dzieci pisują lub telefonują do taty?
    2. Czy tata wysyła jakieś pieniądze na rzecz dzieci?
    3. Dlaczego nie zainteresowano sprawą większej telestacji, aby sprawę dokładnie i bezstronnie omówić?
    4. Jak potoczyłoby się życie taty i rodziny, gdyby nie konflikt z małżonką?
    5. Kto powinien skontrolować działania małżonki dotyczące wykorzystywania jej pozycji w świecie Temidy? Czy ta pani nie przekroczyła swoich kompetencji? Jeśli tak, to czy nie powinna być wykluczona z zawodu lub zawieszona?
    6. Czy jest jakikolwiek punkt, który mógłby zarzucić sobie p. Bogdan? Jakieś zaniedbanie, przeoczenie?
  • @p..p 11:54:16
    Mi też się wydaje że to subiektywne przeświadczenie danej osoby. Po to są sędziowie, i inni prawnicy by ludzie byli sądzeni zgodnie z prawem. By wyroki były sprawiedliwe. Śmiem twierdzić , że sędziowie, adwokaci mają lepiej rozwinięte poczucie sprawiedliwości niż zwykli obywatele. Spotkałem się z sytuację gdzie kobieta wzięła kredyt, kupiła mieszkanie, po czym straciła pracę i nie chciała spłacać kredytu, bo wydawało jej się że jak nie ma z czego to już nie musi. (sic!) Nie znam oczywiście sytuacji Pana Goczyńskiego , ale wydaje mi się że rzeczywiście nie płacił alimentów. Areszt rzeczywiście mógł być zastosowany trochę na wyrost, jako że jest środkiem ultima ratio, ale to jest akurat zmora polskiego sądownictwa. ( i tu przyznaję rację ) Co do reszty niespecjalnie mogę się wypowiadać.
  • @Boa 10:09:11. Alimenty są wysokie, by bezprawnie zadluzyc i przejąć czyjąś własność..
    Potwierdzam takie praktyki stosowane przez POsowiecki sad, szczegolnie jeżeli matka dziecka ma "chody" w sadzie
    oto jak to działa..
    Pisze czerpiąc wiedzę z dokumentów .
    Sad przyznał matce dziecka alimenty w wysokości 125% miesięcznych
    zarobków ojca, nie bacząc na sytuacje rodzinna, ze był jedynym zywicielem rodziny z dwójka dzieci na utrzymaniu.
    Zarobki 7000 zł - przyznane alimenty 10.000 zł, przyznane nie od daty
    orzeczenia ale od daty wniesienia pozwu, co automatycznie uczyniło olbrzymi dług. Postępowanie prowadzono bez wiedzy zainteresowanego, pozbawiając go prawa odwołania..zaznaczam ze tym czasie alimenty były płacone w podwyższonej kwocie od przyznanej.

    Tak sie dzieje, jak matka dziecka ma znajomosci,koneksje w sadzie, prawo jest łamane w niewyobrazalnie, nie bacząc na interes drugiej strony.
    W tym przypadku jak wieść sądowa niosła, pani notariusz załatwiła sobie naszym kosztem, by jej dzieci zdały maturę bez problemów, co miała jej umożliwić wlasnie beneficjantka wyprowadzonych bezprawnie olbrzymich kwot z nieruchomosci.

    Wyludzona bezprawnie olbrzymia kwota nie była wpłacona do depozytu sądowego, by zaspokoić potrzeby dziecka, matka według dokumentow zużyla na potrzeby własne.
    W tej sprawie była cała grupa która świadomie łamala
    prawo ...
    Sedzia - HELENA KUBATY
    Dwóch notariuszy MARIA KAMUSINSKA, JANINA BARAN
    Komornik, KATARZYNA ZIELIŃSKA
    Dokumenty krążyły wsród oszustow w poszkodowany był wielokrotnie pozbawiony prawa odwołania od ich decyzji i o to chodziło.
    Następna grupa ich ochraniala, by nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności i mogli nadal funkcjonować..
    Prokurator WOJCIECH MILOSZEWSKI
    Sedziowie, AGNIESZKA KALUZA, MARTA GARAPICH, EDWARD PRZESLANSKI..

    Pamiętajcie te nazwiska...







    ,
  • @Boa 12:17:27
    Takie twierdzenie: "Nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy w sprawiedliwość w polskich sądach" to jest absolutne nadużycie i świadczy o braku racjonalizmu u wypowiadającego się.. poza tym jest niegrzeczne. Ja wierzę w sprawiedliwość Polskich Sądów. Smutne jest to, że trzeba korzystać z usług tych instytucji, bo jesteśmy krzywdzeniu mniej lub bardziej przez bliźnich. Gdyby ludzie się szanowali, mieli choć trochę pokory, byłoby inaczej.. niestety pycha, brak szacunku dla drugiej osoby, brak wychowania, tchórzostwo przed przyznaniem się do wyrządzenia krzywdy.. to są powody konfliktów. Cóż może sąd? sprawdzić fakty. Jeśli zrobi to rzetelnie, wyda sprawiedliwy wyrok, jeśli byle jak: wyrok będzie zły. Ale potrzebne są fakty. Nie komentowanie ich. Te wszystkie artykuły na portalach ubliżających Polskiemu Wymiarowi Sprawiedliwości - dla mnie są niegrzeczne, niekompetentne, złośliwe, oszczercze. Podstawowa zasada dobrego dziennikarstwa, to NEUTRALNOŚĆ. Nie można rzetelnie się wypowiedzieć w temacie, w którym jest się po uszy uwikłanym. A na tych portalach z reguły wypowiadają się ludzie uwikłani.
  • @Mirnal 12:40:02. Przeczytaj moj komentarz jak to działa..
    Co do trefnych sytuacji i osob prawiczniczego nagłośnienia przez prasę, TV to nie ma szans.Sprawdzone !!!

    Gdyby były nagłośniona nasza sprawa to może, by nie było sprawy Pana Goczynskiego i wielu innych, bo nasz casus datuje sie dużo wcześniej.

    Proszę sobie wyobrazić, ze każdy adwokat, ktory zapoznał sie, kto jest po drugiej ze to z ich srodowiska stronie wycofywal sie rakiem..było ich pare.
    Mówili wprost, nigdy nie wygracie tej sprawy w Polsce..a oni nie chcieli sie narażać w swoim środowisku.
  • @p..p 13:45:23
    Stwierdzenie "Nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy w sprawiedliwość w polskich sądach" powstało na gruncie praktyki. Baaaaardzo licznych faktów. Możesz to uznać za niegrzeczne, czy jakie chcesz. Nie zmienia to jednak faktu, że powyższe zjawisko obiektywnie istnieje a te "niegrzeczne" odczucia i wyrażenia nie wzięły się z próżni.
    Co do wiary w sprawiedliwość polskich sądów (oksymoron!, ale mniejsza z tym). Wierzyć można we wszystko. W UFO. Albo w reptilian. Albo w sprawiedliwość w polskich sądach.
    Wiele osób poszkodowanych przez sądy w/w wierze przeciwstawia gołe, bezwstydne fakty.
    A fakty w sądzie "nie mają znaczenia dla sprawy" (cytuję sędziego).
  • @p..p 13:45:23. Ludzie ludziom zgotowali ten los..
    W przypadku ktory opisuje, ten los zgotowali nam ludzie z prawniczego środowiska..to oni wykreowali cała sytuacje od A-Z..bez udziału poszkodowanego, ktory nie był świadomy,ze prowadzi sie postępowanie w sadzie,jak tez nikt nie ustanowił kuratora według przepisów, ktory to ma obowiązek ustalić miejsce pobytu osoby nieobecnej i powiadomić go o stanie jego spraw..nic takiego sie nie wydarzyło ..
    Uwierzysz, Twoja sprawa ..Ja to mam w dokumentach ..

    Jak nie doswiadczysz na własnej skórze to masz tylko złudzenia,
    ze żyjesz w praworządnym kraju..Niestety nie i to od zawsze..
  • @Eclipse 13:55:22
    Jeśli kilku prawników wycofało się po zorientowaniu się w sprawie, to jest koniec sądownictwa w Polsce! To kim jest ta b. żona i jej poplecznicy, że wszyscy boja się tematu? To może założyć listę poparcia do nadzwyczajnego zbadania sprawy? Nie chcecie chyba powiedzieć, że w Polsce nie ma choćby jednego profesora prawa, który nie bałby się zbadania tematu? Listę zebrać z nazwiskami i wysłać do prezydenta, premiera, SN. No bądźmy poważni, przecież nie mamy średniowiecza!
    OK - wierzę, że sędzia może się tu albo tam pomylić, ale tu sugerowana jest jakaś mafijność, a to trudno jest mi przełknąć. W Italii poginęło wielu sprawiedliwych (nieprzekupnych) sędziów i chcecie mi powiedzieć, że polscy prawnicy przy Italach to tchórze?
  • @p..p 13:45:23 wypowiadają sie ludzie uwikłani..
    Tak piszesz, więc odpowiadam Ci...
    Tak uwikłani przez ludzi z prawniczego środowiska, przez ich jawne łamanie prawa a stwierdzają to dokumenty przez nich wystawione, ktore mam w moim domowym archiwum i można by było spory pokój wytapetowac..
    To jest matnia z ktorej zwykly obywatel nie ma szans sie wydostać..
  • @Mirnal 14:15:32
    "Jeśli kilku prawników wycofało się po zorientowaniu się w sprawie, to jest koniec sądownictwa w Polsce" Iiii tam, zaraz koniec;). Norma po prostu;).
    Świadoma odpowiedzialności karnej za podanie nierpawdziwych informacji oraz lżenie organów, publicznie oświadczam, że osobiście doświadczyłam sytuacji typu:
    1. Z miejscowych adwokatów nikt się nie chciał podjąć prowadzenia mojej sprawy. Jedna uczciwsza osoba wyznała mi wprost a po cichu "nikt nie będzie walczył z układem";
    2. W zw. z tym wzięłam adwokata z miasta oddalonego o ok. 120 km. Powiedział to samo - że jest spoza tego układu, więc niczym nie ryzykuje.
    Tyle mogę zaświadczyć osobiście. Od innych słyszałam LICZNE historie podobnego typu. Ale nie weryfikowałam ich. Przetoż podpisać się mogę tylko pod moimi.

    Zgoda co do jednego - istotnie, nie mamy średniowiecza. Mamy prawo zwyczajowe koczowniczych plemion;).
    Mafijność nie jest "sugerowana" lecz bywa obserwowana gołym okiem:).
    Nie wiem czy polscy prawnicy to tchórze. Raczej to przekonani członkowie tego samego monolitycznego układu:). Poza nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę. Rzecz nie sprowadza się do cech charakteru (odwaga-tchórzostwo), tylko do rodzinnej, cechowej organizacji sądownictwa:).
  • @bez kropki 14:23:52
    Smutne jest to, co piszesz. Nie nastraja pozytywnie przed weekendem. Czym p. Bogdan się naraził, że go tak molestują? To chodzi tylko o żonę, czy już teraz - jeśli nazwał prawników psychopatami - to nie zapomną mu tego do końca? To przez żonę jednak. Gdyby byli szczęśliwą parą, nie byłoby tych hec.
  • @p..p 13:45:23
    Do sądu idzie się po wyrok, a nie po sprawiedliwość. Sędziów nie interesuje prawda materialna - to mogę powiedzieć na swoich przypadkach.
  • @Mirnal 14:35:59
    Smutne, nie smutne, takie są fakty. A fakty mają to do siebie, że albo się im sprosta z podniesionym czołem, albo się będzie chować głowę w piasek. Osobiście doradzam to pierwsze:). Zaznaczam też, że emocje ("smutek") nie mają tu nic do rzeczy.
    Nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie "czym naraził się P. Bogdan", bo nie znam jego sprawy. Wiem tylko to, co (pobieżnie) przeczytałam w necie. Wg mnie to za mało, by formułować ogólne sądy. Za to wystarcza to do sprecyzowania osobistego stanowiska. Twojego, mojego, innych:).
    Sprawa jest poważna a moje osobiste stanowisko nie ma w niej znaczenia, dlatego całkowicie pominę ten wątek.
    Odpowiadać z pełną świadomością i odpowiedzialnością mogę tylko w swoich sprawach. U mnie poszło o to, że się naraziłam człowiekowi z postkomunistycznego układu:). Wystarczyło:).
    I, nie, prawnicy nie zapominają. Wnioskując na podstawie własnych doświadczeń, obawiam się, że P. Bogdanowi (też) "nie zapomną do końca".
    Tak to po prostu działa.
    Nie oceniam czy to dobrze, czy źle. Ograniczam się do podania faktów. Fakty mówią same za siebie.
  • @
    Kryminalny to jest już chyba cały świat.
    Opatentowano coś, co ludzie znają i używają od 80 lat. CZY KOŁO TEŻ OPATENTUJĄ?
    http://polskatoty.pl/blog/2012/07/26/apple-opatentowalo-%E2%80%9Eotwierane%E2%80%9D-laptopy-pokazywarka-pl/
  • @Mirnal 14:15:32. Taka jest prawda...
    Nasza sprawa datuje sie jeszcze z komuny..zamach na nasza własność.
    Ktoś mógłby powiedzieć a bo to w komunie, łamali prawo na potęgę..to towarzycho nadal funkcjonuje po 1989 roku jakby nigdy nic.
    Czy oni sie zmienia, a ktoś wymagał tego od nich? NIE.. Założyli tylko łańcuch na toge z orłem w koronie zamiast bez jak nosili przedtem.
    To było wszystko..
    Ale jak to całe towarzystwo, których nazwiska mam w moich dokumentach funkcjonuje bez problemu po 1989 roku nie niepokojone i bezkarne jeszcze w dodatku awansuje to czego można sie spodziewać ?
    Np asesor HELENA KUBATY, która prowadziła postępowanie bez wiedzy osoby pozwanej, teraz jest sedzia w Sadzie Apelacyjnym w Katowicach..
    I pozostali jak notariusz Maria KAMUSINSKA i JANINA BARAN są nadal..
    Jedynie komornik Katarzyna Zielińska jest na rencie inwalidzkiej z powodu zaburzeń umysłowych..

    Ich czyny byly oslaniane przez ich kolegów..
    Prokurator ukreca sprawa karna, przeciwko notariuszowi za wyłudzenie niezależnych kwot i sporządzenie fałszywego aktu notarialnego, by poszkodowany nie mogł dochodzic odszkodowania..obowiązywało wtedy
    orzeczenie prokuratora o winie.
    Sprawa cywilna o odszkodowanie była dwa razy byla odrzucona mimo jawnych dowodów, bo toczyła sie w sadzie strony pozwanej w imieniu skarbu panstwa prezesa Sadu Okręgowego w Bielsku-Białej, za szkody spowodowane przez podległych jemu funkcjonariuszy państwowych.
    Tak sprawę cywilna jak i wznowienie postępowania prowadzili sedziowie
    bezposrednio służbowo podlegli stronie pozwanej, czyli swemu szefowi.

    poszkodowany wniósł do sadu o przeniesienie sprawy do innego sadu okręgowego, bo nie może być tak, ze strona ma swego człowieka do orzekania, ktory jest mu bezposrednio służbowo podlegly i wywierajacy wpływ na decyzje to wiesz co sie stało?
    Sedziowie Sadu Okręgowego w B-B napisali oświadczenia, ze NIE ZNAJA osobiscie stron w sprawie.
    tyle osób wypiera sie znajomosci swego szefa, ktoremu podlegają, widza go codziennie,podlegają mu służbowo ..

    Oczywiście poszkodowany nie mogł wygrać, bo odbyło sie jak za pierwszym razem, osadzala koleżanka swego szefa, czyli jego człowiek .

    Do tego brnelismy sami, bo adwokaci odmawiali, ale nie mam do nich żalu,bo szczerze nas uprzedzili ze nie jest to sprawa do wygrania w Polsce..

    Ja mogę miec tylko mogę sobie teraz ulżyć, podając ich nazwiska..a jest o czym pisać..
    Ciekawe, czy bedzie reakcja kogokolwiek z w/w wymienionych..
    Czekam
  • @Eclipse 15:42:56. Jeszcze dopisze jedno...
    Ci ludzie o których pisze, nam zagrozić już nie mogą..nawet jakby wystąpili o nasza ekstradycje, bo dokumenty mówią same za siebie..

    Ci ludzie są groźni dla WAS mieszkających w POlsce..
  • @Eclipse 15:56:11
    "Ci ludzie są groźni dla WAS mieszkających w Polsce." Najgroźniejsze to są: niewiedza i naiwność (tu: zaufanie do tut. wymiaru sprawiedliwości)...
    Dlatego dobrze, że nagłośniono sprawę P. Goczyńskiego. Nie wchodząc w jego sprawy rodzinne, uważam, że wsparcie było mu potrzebne i że... to nie jest jednostkowy przypadek, gdy gnoi się człowieka za to, że podpadł układowi.
  • "Systemowe niszczenie"
    Totalna destrukcja ma charakter systemowy. Tak rażące przykłady niszczenia ludzi jak w Pana przypadku są potwierdzeniem, że mamy do czynienia ze zinstytucjonalizowanym złem. Ludzie, którzy w tym biorą udział, są narzędziami systemu. W jednym ze swoich komentarzy napisałem, że potrzebna jest duchowa walka ze złem i konkretna praca dla budowy dobra również materialnego. Podziwiam Pana za męstwo i odwagę.
  • @bez kropki 16:07:27. Sad i prokuratura potrzebują odnowy
    Nalezy przywrócić powagę tych instytucji państwowych bo jest to jeden z filarów na którym opiera sie państwo.
    Słabe sądownictwo - słabe państwo..

    Faktycznie ludzie są naiwni zwracając sie do posowieckich sądów, bo nie są świadomi, ze znajda sie matnie bez wyjścia, ze korupcja jest wszechobecna.

    Jest ogólna opinia wsród ludzi, ze bez łapówki nic nie zalatwisz.
    skąd sie biorą takie opinie? A z doświadczenia..

    Kiedy przybylam do Polski szukając wiarygodnych dokumentow, były tylko fałszywe to wszyscy jak jeden mąż mi mówili ...jak nie wsuniesz, to nic w Polsce nie załatwisz, nie bądź naiwna.

    Naiwni ludzie, jak w naszym przypadku wierząc ze sad powinien być sądem a prokuratura prokuratura płaca wysokie koszta sądowe,czyli okrada sie ich ponownie, kiedy sprawa z góry jest skazana na niepowodzenie jak nasza

    Nie wymagalismy jako rodzina wiele tylko przestrzegania prawa to tyle i aż tyle.
  • @Eclipse 16:35:07
    No właśnie. Domagajmy się przestrzegania prawa. Tylko tyle i aż(?) tyle.

    Offowo: wszystkich zachęcam do poznania swoich praw. Nigdy nie wiesz, kiedy Cię zatrzymają na te 24h. Pokop w necie (może ktoś z załogi NE napisałby zwięzłe "ABC" w tym temacie?? Przydałoby się!), poznaj swoje prawa i obowiązki. Wiesz, kto i kiedy może Cię legitymować? Wiesz kto i kiedy ma prawo wejść do Twojego domu? Nie? Tym gorzej dla Ciebie. Nie Ciebie Eclipse:), tylko każdego kto to czyta.

    Co do potrzeby oczyszczenia, uzdrowienia sądownictwa - bingo. Ale to już odrębny temat.
  • @Łażący Łazarz 16:58:01
    Nie "dobry", tylko "niezbędna rzecz do zrobienia". No, w swoim czasie, bo na razie gasicie różne pożary (patrz sprawa P. Bogdana). Ale tak w luźniejszej chwili... Proszę na poważnie i bez śmichów-chichów.
  • Czyzby oplucie PISu i Ziobry przez Goczynskiego jest zaplata za wolnosc?
    Przeciez to az sie rzuca w oczy jaki przekaz na NE Goczynski nam serwuje
    PISi Ziobro ponosza wine za niedole niewinnego Goczynskiego bo jak by byli lawnicy ktorych Ziobro pogonil to by byla sprawiedliwosc w sadach.
    Panie Goczynski nic tak mylnego co pan tu imputujesz nie slyszalem dawno
    Jest to wielkim swinstwem co pan robi obarczac PISza sytuacje w obecnych sadach,Czy mysli pan ze przypadkowi lawnicy sa nieomylni w dodatku bez przygotowania prawnego, albo ze nie sa przekupni?
    Prawo powinno byc jednoznaczne i jak jest ktos winny wedlug prawa, to lawnicy nie moga decydowac ze osoba nie jest winna i na odwrot, a to sie dziala nagminie w sadownictwie.Jest pan osoba inteligentna i atak na PIS jest wykonany z przemysleniem i z celem.Postawil sie pan tym samym po tej samej stronie co pana niby przesladowali a tak wogole to jest pan malo wiarygodny co do swojej osobistej histori.
  • "Mój rejestr karny"
    Pozwalam sobie ponownie zamieścić ten tekst nie jako autoreklamę, lecz potwierdzenie systemowego niszczenia ludzi w Polsce. Nie doświadczyłem co prawda tak częstych aresztowań jak Panowie Rafał Gawroński i Bogdan Goczyński (trzy razy byłem aresztowany, ale nie były to wyroki), ale ilość procesów karnych, jakie mi wytoczono (17) i wyroków skazujących (15), może budzić respekt.


    Andrzej Dziąba – zestawienie spraw karnych sądowych

    Sąd Okręgowy w Częstochowie i podległe mu sądy rejonowe.

    1. III K 686/96 Sądu Rejonowego w Częstochowie – w wyniku doniesienia T.U. I R. „WARTA” oddział w Częstochowie, który reprezentował Jerzy Marciniak i Ryszard Szumliński, zostałem oskarżony przez prokuratora Marka Skupienia o usiłowanie wyłudzenia odszkodowania. Firma ubezpieczeniowa najzwyczajniej nie zamierzała wypłacić należnego mi odszkodowania i użyła wszelkich możliwych sposobów oraz koneksji, aby to zrealizować. Jerzy Marciniak był wcześniej funkcjonariuszem SB, a Ryszard Szumliński prokuratorem. Pomimo odwołania obciążających mnie zeznań przez pracownicę księgowości Annę Posturzyńską, SSR Bożena Połcik skazała mnie na 8 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na dwa lata. Porozumiewawcze spojrzenia, jakie wymienili między sobą prokurator Marek Skupień i sędzia Bożena Połcik, dały mi do zrozumienia, że wyrok ustalili sobie przed posiedzeniem. Początkowo pozytywną rolę spełniał pełnomocnik z wyboru adwokat Cezary Podhorski, ale po sugestii, że dostanę co najwyżej wyrok w zawieszeniu, wypowiedziałem mu pełnomocnictwo. W wyniku wniesionej przeze mnie apelacji Sąd Wojewódzki uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Prokuraturę Rejonową dla m. Częstochowy, która umorzyła postępowanie wobec stwierdzenia, że do przestępstwa nie doszło.
    2. III K 228/97 Sądu Rejonowego w Częstochowie – zostałem oskarżony przez miejscową prokuraturę o zabór komputerów należących do Centralnego Towarzystwa Leasingowego. Wcześniej ta instytucja zabrała mi samochód osobowy, który miałem w leasingu, nie rozliczyła finansowo wypowiedzianej umowy i zażądała jeszcze zapłaty pozostałych do spłacenia rat. Centralne Towarzystwo Leasingowe było zamieszane na początku lat 90 – ych w przetransferowanie kilkuset mln zł z Komitetu Badań Naukowych. Zajmował się tym między innymi ówczesny dyrektor CTL Jacek Smoleński. W Częstochowie jego interesy reprezentował jego brat Marcin Smoleński, który pełnił funkcje dyrektora filii w Towarzystwa. Obaj mogli być wcześniej funkcjonariuszami SB. Zostałem skazany przez asesora Sądu Rejonowego w Częstochowie Jarosława Pocha na 1.000 zł grzywny. Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał ten wyrok w mocy.
    3. III K 2019/97 Sądu Rejonowego w Częstochowie – prokurator Marek Skupień złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem. To ten sam prokurator, który zajmował się kradzieżą z włamaniem, a firma ubezpieczeniowa „WARTA” odmówiła mi wypłaty odszkodowania. Następnie oskarżył mnie o usiłowanie wyłudzenia odszkodowania, a moją skargę na jego chałturę potraktował jak znieważenie. Oskarżenie przeciwko mnie wniósł asesor Prokuratury Rejonowej w Myszkowie Noszczyk, a na wyrok 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu zamieniła asesor Sądu Rejonowego w Częstochowie Aneta Łatanik. Sąd Okręgowy w Częstochowie na skutek wniesionej apelacji zamienił wyrok pozbawienia wolności z zawieszeniem na 400 zł grzywny.
    4. III K 365/00 Sądu Rejonowego w Częstochowie – były Prezes Sądu Okręgowego w Częstochowie Maciej Pacuda, któremu skarżyłem się na nieprawidłowe funkcjonowanie VIII Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Częstochowie oraz jego Przewodniczącej Lilianny Puchalskiej, złożył na mnie doniesienie, że ją znieważyłem. Moje doniesienia, że wspomniany Wydział i jej Przewodnicząca wyrządzają mi szkody, trafiały na zmowę niekompetencji, arogancji i korupcji wśród funkcjonariuszy publicznych częstochowskiej prokuratury. Zostałem oskarżony z art. 212 kk, a następnie skazany przez SSR Anetę Łatanik w obecności prokuratora Artura Bernata na 10 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 2 lata. Sąd Okręgowy w sprawie VII Ka 978/05 w składzie SSO Bogusław Zając, Sławomir Brzózka i del. SSR Agnieszka Gałkowska zmienił zaskarżony wyrok eliminując jedynie z opisu czynu stwierdzenie o niekompetencji i arogancji Lilianny Puchalskiej, a w pozostałym zakresie utrzymał go w mocy. Lilianna Puchalska nadal jest Przewodniczącą VIII Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Częstochowie. W sprawie zostałem aresztowany 26 października 2004 r. na okres 90 dni przez SSR Annę Głowacką - Janik. W wyniku złożonego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił areszt jako nieuzasadniony. Próba aresztowania mnie mogła posłużyć miejscowym funkcjonariuszom, aby w tym czasie skazać w innych jeszcze sprawach, pozbawić możliwości pracy, mieszkania, kontaktów z rodziną. W związku z tymi okolicznościami składałem dwukrotnie doniesienie do miejscowej prokuratury, ale najpierw prokurator Jan Jaros odmówił wszczęcia postępowania, a potem sprawę skierowano do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu, która była dla mnie niewiarygodna z powodu innych postępowań. Złożyłem do Sądu Okręgowego w Częstochowie wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie w związku z działaniami funkcjonariuszy publicznych wobec mnie. Sprawa o sygn. II K 20/12 toczy się.
    5. III K 947/00 Sądu Rejonowego w Częstochowie – doniesienie w tej sprawie złożył SSO Marek Przysucha w związku z zeznaniem świadka Szymona Króla w sprawie IV U 1365/09 Sądu Okręgowego w Częstochowie. Szymon Król, który wcześniej był moim pracownikiem zeznał, że nakłaniałem go do składania fałszywych oświadczeń w związku z jego prawem do zasiłku rodzinnego. Nie było na to żadnych dowodów. Ustaliłem, że Szymon Król jeszcze jako mój pracownik był konfidentem komornika sądowego Jerzego Zająca, Banku „Częstochowa” S.A., T.U. I R. „WARTA”, Centralnego Towarzystwa Leasingowego S.A., a więc instytucji, z którymi poza komornikiem łączyły mnie relacje biznesowe. Akt oskarżenia sporządził i skierował do Sądu Rejonowego w Częstochowie asesor Prokuratury Rejonowej dla m. Częstochowa Artur Bernat. Sąd Rejonowy w Częstochowie pod przewodnictwem Anny Chyrek skazał mnie na karę pozbawienia wolności (chyba 1 miesięcy) z zawieszeniem na dwa lata. Sąd Okręgowy w Częstochowie nie uwzględnił argumentów podniesionych w apelacji. Oskarżenie mnie, a następnie skazanie było zemstą miejscowej esbecji za krytykę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który w 1997 r. nazwałem reliktem postkomunistycznej paranoi, za pośrednictwem którego komunistyczna hołota począwszy od Bieruta zmusiła naród polski do zbudowania potencjału Polski Ludowej, a następnie razem z neokomuną zaczęła ją rozkradać od początku tzw. transformacji ustrojowej. Pogląd ten, który potwierdza dzisiejsza rzeczywistość dotycząca nie tylko ZUS, wyraziłem po odmowie wypłacenia zasiłku rodzinnego na czworo moich dzieci za okres dwóch lat.
    6. III K 162/03 Sądu Rejonowego w Częstochowie - doniesienie na mnie złożył były już dyrektor oddziału w Częstochowie Jurajskiego Banku Spółdzielczego w Niegowie Aleksander Starczewski. Zaproponował klientce Zdzisławie Bożek kredyt zabezpieczony jej hipoteką, ale po konsultacji z innym bankiem spółdzielczym odmówił udzielenia. Najpierw doniósł na nią, że usiłowała wyłudzić kredyt z banku zatajając istotne informacje, a potem dołączył mnie do doniesienia. Ja nie reprezentowałem Zdzisławy Bożek przed tym bankiem, gdyż miałem zastrzeżenia do jego wiarygodności. Złożyłem w związku z tym doniesienie do Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie przedstawiając konkretne fakty, wskazując świadków i dowody. Złożenie przeciwko mnie doniesienia było zapewne próbą odwrócenia uwagi od istoty problemu i skierowania na mnie uwagi oraz energii organów ścigania. Akt oskarżenia sporządził i skierował przeciwko mnie prokurator Andrzej Kurzacz z Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie. Na pierwszym posiedzeniu Aleksander Starczewski złożył wniosek o wyłączenie jawności wobec mnie. Sędzia Mariusz Moczarski przychylił się do tego wniosek i musiałem opuścić salę sądową. Byli natomiast obecni współoskarżona oraz kilkanaście osób z Obywatelskiego Ruchu Obrony Bezrobotnych. Po zeznaniu Aleksandra Starczewskiego, któremu nie mogłem zadać pytań dowiedziałem się, że wycofał wobec mnie doniesienie. To jednak nie spowodowało, że sprawę umorzono. Po kilku posiedzeniach zostałem skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Z uwagi na problemy ze zdrowiem nie byłem obecny na ogłoszeniu wyroku. Jeszcze przed publikacją wyroku złożyłem wniosek, aby w razie dla mnie niekorzystnego wyroku sporządzić go na piśmie wraz z uzasadnieniem i przesłać mi w celu złożenia apelacji. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Bogusław Zając, Agnieszka Rękas oraz del. SSR Agnieszka Gałkowska w sprawie VII Kz 238/05 postanowił utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie Sądu Rejonowego w Częstochowie odmawiające przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
    7. III K 631/04 Sądu Rejonowego w Częstochowie – doniesieniu przeciwko mnie złożył były Prezes Sądu Okręgowego w Częstochowie Maciej Pacuda, który poczuł się znieważony moimi pismami, w których kwestionowałem poprawność funkcjonowania częstochowskich sądów, a szczególnie VIII Wydziału Gospodarczego w Częstochowie pod kierownictwem Liliany Puchalskiej. Inni sędziowie też byli angażowani w trakcie postępowania w Prokuraturze Rejonowej w Zawierciu sygn akt 1 Ds 3292/01, ale oprócz sędziego Macieja Pacudy tylko sędzia Jarosław Poch dołączył się do doniesienia. Akt oskarżenia został sporządzony i skierowany przez prokuratora Romana Kaweckiego. Jeszcze pod sygn. akt III K 459/02 Sądu Rejonowego w Częstochowie sędzia Jacek Włodarczyk postanowieniem z 16 grudnia 2003 r. na podstawie art. 17 par. 1 pkt. 3 umorzył postępowanie z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu. Sędzia Jacek Włodarczyk stwierdził też, że funkcjonariusz publiczny powinien liczyć się z niepochlebnymi opiniami stron postępowań. Apelację od tego wyroku złożył prokurator Roman Kawecki. Sąd Okręgowy w Częstochowie uwzględnił apelację i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Częstochowie. Tym razem sprawę powierzono młodemu asesorowi Sądu Rejonowego w Częstochowie Pawłowi Betlejewskiemu, który nie bez trudu i przeszkód z mojej strony skazał mnie na osiem miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na cztery lata. Na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę z urzędu Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Zbigniew Bednarski, Bogusław Zając i Jerzy Pukas w sprawie VII Ka 50/08 zasadniczo utrzymał wyrok pierwszej instancji w mocy. Sąd Rejonowy skazał mnie, a Sąd Okręgowy w Częstochowie podtrzymał ten wyrok z art. 226, który w 2006 r. został określony przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją. 6 lutego 2012 r. adwokat z urzędu Tatiana Klejnocka złożyła w sprawie II AKo 209/11 Sądu Apelacyjnego w Katowicach wniosek o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Częstochowie z 14 maja 2008 r. w sprawie VII Ka 50/08. Sąd Apelacyjny w Katowicach w składzie SSA Beata Basiura, Aleksander Sikora oraz Małgorzata Niementowska postanowieniem z 18 kwietnia 2012 r. oddalił wniosek o wznowienie postępowania. Uzasadniając swoją decyzję w bardzo pokrętny sposób, wyraził lekceważący stosunek nie tylko do mnie, ale też do Trybunału Konstytucyjnego. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Bezprawie i niesprawiedliwość”.
    8. III K 193/05 (wcześniejsze sygnatury akt. III K 567/02, III K 107/04) Sądu Rejonowego w Częstochowie – doniesienie złożył przeciwko mnie Z-ca Naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego w Częstochowie Edward Rembielak, który podobnie jak inni funkcjonariusze publiczni poczuł się znieważony po otrzymaniu zapewne pisma, w którym napisałem mu prawdę o nim i jego wątpliwych kompetencjach do zajmowania się publicznymi pieniędzmi. Wygląd tego pana przypominającego recydywistę w najgorszym wydaniu nie skłaniał do zaufania, jakim powinien cieszyć się funkcjonariusz publiczny. Nie pamiętam już szczegółów zajścia z nim, ale nie to jest istotne. Przez prawie pięć lat mojej pierwszej działalności gospodarczej (1990 – 1994) poważnie traktowałem instytucje skarbowe i ubezpieczeń społecznych: płaciłem podatki, składki ubezpieczeniowe za siebie oraz pracowników. Podczas pierwszej kontroli w 1994 r. stwierdzono u mnie tylko dwa błędy: zaksięgowanie kaucji zwrotnej z umowy leasingowej samochodu ciężarowego Mercedes 814 D jako kosztu uzyskania przychodu oraz kilka faktur VAT z błędami. Błędnie zaksięgowana kaucja zwrotna została uznana jako dochód, a VAT z kilku faktur z błędami podlegał zwrotowi do urzędu skarbowego z 300 % sankcją. Pierwszy błąd wynikał z błędu księgowego, a drugi z drakońskiej ustawy o podatku VAT autorstwa Witolda Modzelewskiego. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał mnie za znieważenie Edwarda Rembielaka na karę w zawieszeniu. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Agnieszka Rękas, Bogusław Zając oraz del. SSR Agnieszka Gałkowska w sprawie VII Ka 835/05 mnie uniewinnił.
    9. XVI K 1111/06 Sądu Rejonowego w Częstochowie – oskarżenie przeciwko mnie sporządził i skierował do sądu prokurator Jan Jaros (sygn. 3 Ds 2901/06). Oskarżył mnie o kradzież starych monet, albumów i maszyny do szycia znajdujących się w mieszkaniu, w którym mieszkam od 1986 r., a od 1 marca 2005 r. jestem w nim jedynym lokatorem. W/w przedmioty, których w części byłem współwłaścicielem, miały podobno dużą wartość. Ten prokuratorski gniot trafił do sądu, gdzie najpierw zajmował się nim asesor SR Mateusz Przesłański. W postanowieniu z 14 marca 2007 r. zarządził, aby dopuścić dowód z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów Marka Mieczyńskiego i Renaty Wisniewskiej - Serwecińskiej, albowiem wg niego w niniejszej sprawie zachodziły uzasadnione wątpliwości co do mojej poczytalności. W postanowieniu z 24 maja 2007 r. asesor SR Marta Wiaderek zarządziła dopuścić dowód z opinii psychologa Małgorzaty Atłasik w celu ustalenia profilu mojej osobowości, a w postanowieniu z 5 lipca 2007 r. dopuścić dowód z uzupełniającej opinii biegłych psychiatrów Marka Mieczyńskiego i Renaty Wiśniewskiej – Serwecińskiej. W piśmie procesowym z 27 listopada 2007 r. ustosunkowałem się do wydanej opinii. W siedmiu punktach wyraziłem mój pogląd n.t. opinii sądowo-psychiatrycznej, opiniujących, środowiska prokuratorsko – sądowego w Częstochowie, które należałoby poddać badaniom, a jako autorytet przywołałem osobę prof. Antoniego Kępińskiego. Oprócz biegłych lekarzy sąd powołał biegłego rzeczoznawcę, aby stwierdził, jakiej wartości były „ukradzione” przeze mnie przedmioty. Opinia biegłego rzeczoznawcy nie potwierdziła, że były one dużej wartości. Ponadto domniemana kradzież miała miejsce w 2002 lub 2003 r., a więc w grę wchodziło przedawnienie karalności. W sprawie zapadł jednak wyrok skazujący pod przewodnictwem kolejnej asesor SR Marzeny Jaskulskiej. Sąd Okręgowy w Częstochowie podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego.
    10. XI W 989/08 Sądu Rejonowego w Częstochowie – 9 kwietnia 2008 r. w drodze do kościoła na poranną mszę świętą zostałem zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji w cywilnych ubraniach. Dwaj funkcjonariusze biegli za mną, w chwili zatrzymania identyfikowali mnie w oparciu o kserokopię zdjęcia, a ja na pytanie, jak się nazywam, odparłem, że nie pamiętam. W komisariacie poinformowano mnie, że zostałem zatrzymany z poleceniem odstawienia do aresztu w związku z nieuiszczoną grzywną w kwocie 380 zł w sprawie III K 2019/07. W związku z zatrzymaniem oskarżono mnie, że wbrew obowiązkowi umyślnie nie udzieliłem funkcjonariuszom Policji Markowi Mądrzykowi i Marcinowi Grabskiemu odpowiedzi co do tożsamości i za ten czyn SSR Anna Stasiak skazała mnie na 200 zł grzywny. Złożyłem sprzeciw od wyroku nakazowego. Sąd Rejonowy pod przewodnictwem SSR Anny Galliny w postępowaniu zwykłym utrzymał wyrok nakazowy. Złożyłem apelację od tego wyroku. Prawdopodobnie Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał wyrok Sądu Rejonowego. Nie znam jego orzeczenia. Policjanci, którzy mnie zatrzymali, złożyli nieprawdziwe zeznania. Zeznali również, że ich znieważyłem. Wszczęte zostało przeciwko mnie postępowanie o sygn. akt 3 Ds 549/08 w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie. Podczas przesłuchania zażądałem przesłuchania obciążających mnie policjantów z zastosowaniem wariografu. Takie samo żądanie złożyłem w stosunku do ich przełożonego podinspektora mgr Zbigniewa Żołędziewskiego. Zażądałem również przesłuchania dwojga innych policjantów, którzy mnie odwozili do aresztu, ale bez zastosowania wariografu. Te żądania okazały się skuteczne, gdyż postępowanie prokuratorskie zostało umorzone z uwagi na to, że do znieważenia nie doszło.
    11. IV K 219/09 Sądu Rejonowego w Częstochowie - prokurator Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie Łukasz Bocianowski sporządził i skierował akt oskarżenia przeciwko mnie z art. 18 par. 3 w związku z art. 297 par. 1 kk (sygn. akt 2 Ds 493/08 Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie). Prokurator Łukasz Bocianowski zarzucił mi, że działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w kwocie 1.200 zł , sporządziłem, a następnie przekazałem byłemu pracownikowi mojej firmy Cezaremu Zdunkowi zawierające nieprawdziwe dane co do faktu zatrudnienia i osiąganych z tego tytułu dochodach: zaświadczenie o zatrudnieniu w firmie DIETRICH Corporation sp. z o.o. oraz formularz PIT – 11 – w tym celu, aby Cezary Zdunek przedłożył je w Banku PKO BP oddział w Częstochowie wraz z wnioskiem o przyznanie kredytu w kwocie 12.000 zł. W trakcie postępowania przygotowawczego złożyłem wniosek o przesłuchanie dwóch świadków, którzy byli zatrudnieni w firmie DIETRICH Corporation sp. z o.o. - Jana Koperę i Arkadiusza Kluskę. Prokurator Bocianowski przesłuchał tylko Jana Koperę, a pominął zeznania Arkadiusza Kluski. Ustaliłem później, że prokurator Bocianowski wpłynął bezprawnie na zeznania Jana Kopery, co spowodowało , że złożył on nierzetelne zeznania. Przesłuchanie Arkadiusza Kluski mogłoby zaprzeczyć zeznaniom Jana Kopery, dlatego prokurator Bocianowski postanowił oddaleniu wniosku o przesłuchanie niewygodnego świadka. Ustaliłem również, że prokurator Bocianowski wpłynął też bezprawnie na zeznania Cezarego Zdunka i jego ojca Henryka. Na 11 września 2009 r. zostało zaplanowane pierwsze posiedzenie sądowe w tej sprawie. Mając na uwadze świadome błędy, a wręcz nadużycia podczas postępowania przygotowawczego, złożyłem najpierw wniosek o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, ale został odrzucony przez SSR Monikę Małolepszą. Następnie złożyłem wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Częstochowie, uzasadniając go względami ustrojowymi III RP. Zamierzałem zacytować konkretny fragment z tekstu Janusza Sanockiego p.t. „Uwagi w sprawie utworzenia Obywatelskiej Alternatywy Polityczno – Ustrojowej”, ale sędzia Monika Małolepsza nie wyraziła na to zgody. Istotny fragment tego opracowania wskazuje, że kryzys sądownictwa, a szerzej wymiaru sprawiedliwości wynika z komunistycznego dziedzictwa oraz oddania kontroli nad tym sektorem władzy publicznej korporacji prawniczej. Wracając jednak do wniosku o wyłączenie sędziów, dysponowałem listą wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Częstochowie i zamierzałem wymienić ich z imienia i nazwiska, ale sędzia zgodziła się przyjąć kompletną listę jako załącznik do wniosku. Po dość długiej przerwie do sali sądowej wszedł mężczyzna trzymający w ręce togę sędziowską. Wszedłem również wraz z moim znajomym Eugeniuszem Chrostowskim i poprosiłem sędziego, aby się przedstawił, ale w arogancki sposób mi odmówił. Kiedy się zorientowałem, że rozpatruje jedynie wniosek o wyłączenie sędzi Moniki Małolepszej, a nie wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Częstochowie zaprotestowałem, a sędzia zaczął mi grozić. Następnie zarządził przerwę. W trakcie przerwy zamierzałem skorzystać z toalety, ale w drodze zostałem zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji w cywilnych ubraniach. Wśród nich był wymieniony już wcześniej Marek Mądrzyk. Policjanci nie byli w stanie podać mi powodów zatrzymania. Zostałem skuty kajdankami i oczekiwałem pomiędzy nimi na kontynuację postępowania. Po jego wznowieniu sędzia odrzucił wniosek o wyłączenie sędzi Moniki Małolepszej i zarządził kolejną przerwę. Po wznowieniu postępowania przez sędzię Monikę Małolepszą zorientowałem się, że nie wiedziała o zamiarze zatrzymania mnie przez policję w związku z inna sprawą. Była wyraźnie zakłopotana. Postanowiła o powołaniu biegłych lekarzy i obrońcy z urzędu i po wyznaczeniu kolejnego terminu zakończyła postępowanie. Tego dnia Prokuraturę Rejonową Częstochowa – Północ w Częstochowie reprezentował prokurator Zbigniew Jelonek. Mógł uczestniczyć w nieformalnych działaniach, jakie podjęto tego dnia w stosunku do mnie. Następnie zostałem przewieziony do Komisariatu V Policji w Częstochowie, gdzie okazało się, że po wpłaceniu 300 zł grzywny w związku ze sprawą III K 947/00, mogę zostać zwolniony. Podjąłem działania, aby grzywna została zapłacona i zostałem zwolniony. Dalsze postępowanie sądowe pod przewodnictwem sędzi Moniki Małolepszej toczyło się z naruszeniem wszelkich norm: kodeksowych, procesowych, nie wspominając o moralnych. Z powołanych przeze mnie świadków jeden Roman Solecki już nie żył, a dwaj inni Arkadiusz Kluska i Eugeniusz Chrostowski zdążyli umrzeć. Świadek Jan Kopera, któremu zamierzałem zadać kilka istotnych pytań, chronicznie nie stawiał się w sądzie, a sędzia Małolepsza to tolerowała. Jan Kopera kpił sobie z sądu. Było to oczywiście na rękę prokuratorowi Łukaszowi Bocianowskiemu, który mógł się nie obawiać, że jego machloje z postępowania przygotowawczego wyjdą na jaw. On nie musiał udowadniać mojej winy, a ja nie mogłem udowodnić mojej niewinności. 25 stycznia 2011 r. sędzia Monika Małolepsza nie wykonawszy należnych czynności procesowych, korzystając z mojej usprawiedliwionej nieobecności wydała wyrok skazujący. 5 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Zbigniew Bednarski, Jerzy Pukas i Sławomir Brzózka przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Dariusza Berezy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (sygn. VII Ka 270/11). W sprawie została złożona kasacja do Sądu Najwyższego. 9 maja 2012 r. SSN Kazimierz Klugiewicz w sprawie IV KK 23/12 oddalił kasację jak to stanowczo stwierdził bezzasadną. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (2). Sąd Okręgowy w Kielcach i podległe mu sądy rejonowe.
    12. II K 220/01 i II K 616/01 Sądu Rejonowego w Jędrzejowie – doniesienie złożyli na mnie lekarze weterynarii w Jędrzejowie Mirosław Skrzyniarz, Mirosław Równicki i Skrobisz, którzy podczas kontroli przeprowadzanej w masarni w Sędziszowie w lutym 2001 r. wyraźnie się czegoś przestraszyli. Po kilku miesiącach dołączył do nich w innym postępowaniu komendant Komisariatu Policji w Sędziszowie Zenon Rączkiewicz, który poczuł się znieważony moja replika jaka rozpowszechniłem w Sędziszowie na obelżywy artykuł p.t. „Nocny masarz”, jaki ukazał się mój temat w lokalnej gazecie „Słowo Ludu”. Komendant Rączkiewicz wypowiadał się w tym artykule na mój temat. Sprawę połączono pod jedna sygnaturą II K 220/01. Policjant w Powiatowej Komendzie Policji w Jędrzejowie, który mnie przesłuchiwał w tej sprawie stwierdził, że lekarze weterynarii z Jędrzejowa, którzy składali doniesienie, sprawiali wrażenie, że są chłopcami z boiska przestraszonymi przez starszych kolegów. Pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się we wrześniu 2001 r. Od razu zorientowałem się, że SSR Zbigniew Pater zamierza mnie skazać. Złożyłem wniosek o wyłączenie. Musiało mu się to przydarzyć po raz pierwszy, gdyż nie wiedział, co z tym wnioskiem zrobić. Zarządził chyba przerwę, a po niej oświadczył, że kieruje wniosek do Przewodniczącego Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego w Jędrzejowie. Długo nic się nie działo w tej sprawie. Wiosną 2002 r. otrzymałem wezwanie na posiedzenie. Nie byłem w stanie tam pojechać: źle się czułem, byłem w jakimś stadium depresji, ale nie potrafiłem tego ocenić, nie miałem pracy, pieniędzy i perspektyw, aby to przełamać. Napisałem do sądu, że z tych powodów nie będę w stanie przybyć do końca 2002 r. W czerwcu zostałem w moi mieszkaniu aresztowany przez Policję na 60 dni. Przewieziono mnie najpierw do areszt w Częstochowie, a następnie w Pińczowie. Spędziłem w nich łącznie 34 dni. W tym czasie byłem przewożony do Jędrzejowa na posiedzenie dotyczące miejscowego hochsztaplera Andrzeja Morawieckiego, który był wolny oraz na posiedzenie w sprawie własnej pod przewodnictwem SSR Anatola Smorąga. Dalsze postępowanie toczyło się do stycznia 2003 r., kiedy podczas mojej nieobecności zapadł wyrok 1.600 zł równoważny 34 dniom spędzonego aresztu. Nie sądziłem, że zapadnie już wyrok i nie wysłałem wniosku o jego wydanie wraz z uzasadnieniem w celu złożenia apelacji.
    13. II K 64/02 Sądu Rejonowego we Włoszczowie – doniesienie złożył przeciwko mnie SSR Zbigniew Pater, który został wyłączony w sprawie II K 220/01. Napisałem na niego skargę, porównując jego działania do praktyk stosowanych w okresie stalinowskim. Skazano mnie na 1.000 zł grzywny, a złożona apelacja do Sądu Okręgowego w Kielcach została oddalona. Grzywnę, której nie byłem w stanie zapłacić, zamieniono na areszt. Usiłowano ją wyegzekwować w maju 2006 r., kiedy po raz pierwszy wysłano do mnie Policję. Nie miałem pieniędzy na żywność, leki, opłaty, ale Sądu Rejonowego we Włoszczowie to nie obchodziło. Korespondencja z Prezesem tego sądu i Przewodniczącym II Wydziału Karnego Wojciechem Szypoczyńskim nie przyniosła rezultatu. Dwa miesiące byłem nachodzony przez Policję, ale nie pozwoliłem dać się zamknąć. Wreszcie udało mi się zarobić trochę pieniędzy i zapłacić 1.000 zł grzywny. Odreagowałem ten stres na spotkaniu u znajomego. Tego dnia było bardzo gorąco. Po powrocie do domu, a była już noc, wstawiłem na kuchni królika, którego dostałem od klienta. Zasnąłem. Obudził mnie łomot do drzwi i głos sąsiadki, że coś się pali. To był królik. Natychmiast wyłączyłem gaz i zalałem zwęglonego królika wodą. Przed blokiem stała straż pożarna, a strażacy zamierzali już dostać się do mnie przez okno. Opanowałem sytuację. Po krótkich negocjacjach wpuściłem do domu strażaków i policjantów. Stwierdzili, że wszystko jest pod kontrolą i odjechali. Nieodpowiedzialne doniesienie SSR w Jędrzejowie Zbigniewa Patera, oskarżenie mnie przez dyspozycyjnego prokuratora Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie, skazanie przez służalczą asesor SR we Włoszczowie, nie uwzględnienie złożonej apelacji przez sędziów Sądu Okręgowego w Kielcach, nie uwzględnienie moich wniosków przez kierownictwo Sądu Rejonowego we Włoszczowie, mogło doprowadzić do tragedii. Wymienieni przeze mnie wszyscy, a tylko niektórzy z imienia i nazwiska są przedstawicielami zbrodniczego systemu, jakim jest szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości III RP.
    14. II K 846/02 Sądu Rejonowego w Kielcach – prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie, a wśród nich Grzegorz Król poczuli się znieważeni opinia, jaką wyraziłem na ich temat w związku z chałtura, którą oni nazywali pracą. Akt oskarżenia sporządził i skierował do sądu prokurator Mirosław Szymański z Pińczowa. Zostałem skazany na karę w zawieszeniu, a Sąd Okręgowy w Kielcach oddalił apelację złożoną przez adwokata z urzędu. Ten starszy już prawnik stwierdził, że w przeszłości prokuratorzy tak się nie obrażali. Wyraźnie był zażenowany zachowaniem swoich młodszych kolegów.
    15. II K 119/03 Sądu Rejonowego w Jędrzejowie – po moim odejściu z Sędziszowa, a wcześniej rezygnacji z funkcji Prezesa spółki z o.o. „AGRO-MEAT”, nie można było już mi bezpośrednio dokuczać i utrudniać pracy, więc postanowiono wytoczyć mi jeszcze jedną sprawę. Mógł to wymyślić ustanowiony przez właścicieli spółki likwidator Zenon Segieciński, który kilka miesięcy wcześniej został przeze mnie zaangażowany jako księgowy, ale nie sądzie, aby sam był w stanie to przeprowadzić. Na pewno działał razem i w porozumieniu z innymi osobami: komendantem Zenonem Rączkiewiczem, może innymi policjantami z Powiatowej Komendy Policji w Jędrzejowie, przedstawicielami Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie, niektórymi osobami spośród późniejszych świadków. Postępowanie przygotowawcze zlecono prokuratorowi Jarosławowi Saterowi z Zamiejscowego Ośrodka we Włoszczowie Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie. Teraz to samodzielna jednostka, a wtedy szeregowy prokurator Jarosław Sater pełni dzisiaj funkcje Zastępcy Prokuratora Rejonowego. Prokurator Jarosław Sater sporządził przeciwko mnie akt oskarżenia, w którym zarzucił mi na niekorzyść spółki, rolników i ZUS i skierował go do Sądu Rejonowego w Jędrzejowie . Akt oskarżenia był podparty opinią biegłego sądowego Zenona Latosa. Próbowałem zablokować to postępowanie składając wniosek o wyłączenie SSR Teresy Sobierajskiej, ale została przywrócona. W sprawie było powołanych kilkudziesięciu świadków, zarządzonych kilkanaście, a może więcej terminów. Nie było mnie stać, aby na nie jeździć. Uzyskałem obrońcę z urzędu, który chciał mi faktycznie pomóc. Zakwestionowałem opinię biegłego Zenona Latosa i przeforsowałem wniosek o powołanie innego biegłego. Biegły Kazimierz Owczarek z Kielc okazał się nie tylko fachowcem, ale też uczciwym człowiekiem. Poza kwestią zaległości wobec ZUS, wydał korzystną dla mnie opinię. To jednak nie zaważyło na stanowisku sądu, który skazał mnie na dwa lata pozbawienia wolności z zawieszeniem na pięć lat i 5.000 zł grzywny. Sąd Okręgowy w Kielcach 2 września 2008 r. w składzie SSO Józefa Glejzer – Socha, Krzysztof Sajtyna oraz del. SR Magdalena Michalewicz oddalił apelację sporządzoną i złożoną przez obrońcę z urzędu adwokat Marię Rolka (sygn. akt IX Ka 3108/07). Sąd Okręgowy w Gliwicach i podległe mu sądy rejonowe.
    16. VII K 1327/04 Sądu Rejonowego w Zabrzu – prokurator Urszula Grzenia z prokuratury Rejonowej w Zabrzu oskarżyła mnie, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziłem Janinę Kowalską do niekorzystnego rozporządzenia jej mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 200 zł. W ramach zwyczajnego zlecenia pobrałem od niej 200 zł zaliczki na poczet kosztów, jakie poniosłem, zanim tę zaliczkę wziąłem. Akt oskarżenia trafił do sądu i tam zostałem 22 października 2007 r. skazany przez ASR Agnieszkę Sierocińską na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy w Gliwicach w składzie SSO Arkadiusz Łata, Krzysztof Ficek i del. SR Grażyna Tokarczyk zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniżył wymiar kary pozbawienia wolności do 6 miesięcy. 8 sierpnia 2008 r. miałem stawić się w więzieniu, aby odbyć tę haniebną karę. Nie zastosowałem się do tego, złożyłem szereg różnych wniosków i sprawa toczy się do chwili obecnej. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (3). Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim i podległe mu sądy rejonowe.
    17. VI K 145/09 Sądu Rejonowego w Radomsku - prokurator Jan Jaros z Prokuratury rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem podczas rozmowy telefonicznej. Wcześniej Jan Jaros oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie innej prokurator zarządził przymusowe doprowadzenie mnie na przesłuchanie, nie zawiadamiając mnie w sposób właściwy, abym stawił się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o popełnieniu przestępstw przez licznych funkcjonariuszy publicznych w Częstochowie na moja szkodę, odmówił wszczęcia postępowania. Doniesienie Jana Jarosa zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu i powierzono je prokurator Ewie Kozłowskiej. Od początku prokurator Ewa Kozłowska usiłowała wywrzeć na mnie presję. Odmówiłem składania zeznań. Ograniczyłem się jedynie do podania jej dostępnych numerów telefonów, z których korzystałem. Miałem nadzieję, że brak jakichkolwiek dowodów mojej winy poza zeznaniem prokuratora Jana Jarosa sprawi, że prokurator Ewa kozłowska nie sporządzi i nie skieruje do sądu aktu oskarżenia. Myliłem się jednak. Zostałem oskarżony z art. 226 kk, który zarówno w chwili zarzucanego mi czynu, a tym bardziej sporządzenia aktu oskarżenia i skierowania do sądu, był określony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją. Sąd Rejonowy w Częstochowie, do którego trafił akt oskarżenia postanowił w sprawie XI K 585/08 zwrócić się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy Sądowi rejonowemu w Radomsku. Istotnym powodem, na który powołał się ASR Paweł Betlejewski był fakt, że pokrzywdzony Jan Jaros nie przedstawił żadnego innego dowodu poza własnym zeznaniem bez udziału innych osób. ASR Paweł Betlejewski wyraził się co prawda nie wprost, ale w sposób sugestywny, że dostarczony mu akt oskarżenia opiera się na domniemaniach, a właściwie pomówieniach. Wcześniej zostałem przez niego skazany w sprawie III 631/04 tez z art. 226 kk. Sąd Najwyższy w Warszawie przychylił się do wniosku Sądu Rejonowego w Częstochowie i postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku (sygn. akt IV KO 87/08). W sprawie zapadł najpierw wyrok nakazowy, w który orzeczono grzywnę w wysokości 2.000 zł. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku. W postępowaniu zwyczajnym ASR Anna Hanus – Klara odmówiła mi ustanowienia obrońcy z urzędu i możliwości nagrywania przebiegu posiedzenia Złożyłem wniosek o jej wyłączenie uzupełniając go o innych sędziów tego sądu. W trakcie rozpatrywania tego wniosku dopuszczono się prawnych nadużyć, gdyż sędzia podlegający wyłączeniu, rozpatrywał wniosek o wyłączenie. 22 lipca 2009 r. przy okazji posiedzenia w tej sprawie urządzono na mnie polowanie. Z inicjatywy funkcjonariuszy publicznych z Częstochowy, wśród których wymieniam SSO Bogusława Zająca oraz prokuratora Jana Jarosa, zostałem zatrzymany przez Policję w Radomsku jako groźny przestępca. Okoliczności tego zatrzymania opisałem w doniesieniu skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Radomsku oraz artykule p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1). Podobnych nadużyć dopuścił się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozpatrujący merytoryczne zażalenia na wniosek o wyłączenie sędziów apelacji łódzkiej. W efekcie tych sądowych przepychanek o praworządny przebieg postępowania sądowego wydany został wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dopiero Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalski rozpatrujący moją apelację dopatrzył się błędu w kwalifikacji prawnej zarzucanego mi czynu. Zmienił kwalifikację z art. 226 na 216 kk . Musiał jednak zapytać prokuratora Janusza Omyłę, czy ten obejmuje ściganiem z urzędu, gdyż art 216 kk podlega pod tryb prywatno-skargowy. Oczywiście ten objął przedstawiony mi zarzut pomimo tego, że nastąpiło przedawnienie karalności i z udziałem SSO Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika oraz Ireneusza Jelenia doprowadził do skazania mnie na 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej (sygn. akt IV Ka 389/10). Nie uczestniczyłem w postępowaniu apelacyjnym. Wyznaczony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi adwokat z urzędu Wojciech Górski do sporządzenia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony , nie doszukał się takich powodów. Natomiast znalazł podstawę do sporządzenia i złożenia wniosku o wznowienie na wniosek z urzędu i taki wniosek złożył. Jednakże w sprawie II Ako 26/11 Sądu Apelacyjnego w Łodzi SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz del. SO Jacek Klęk wniosku o wznowienie postępowania na wniosek z urzędu nie uwzględnili, powołując się na art. 102 w związku z art. 101 kk i rzekome wszczęcie przeciwko mnie innego postępowania z art. 226 par. 1 kk, w którym 14 grudnia 2007 r. zapadło postanowienie o przedstawieniu mi zarzutu, doręczone podobno 29 kwietnia 2008 r. W uzasadnieniu nie ma więcej żadnych szczegółów. Jedynym postępowaniem z art. 226 kk, które wtedy się toczyło było to, które mi wytoczono w związku z doniesieniem prokuratora Jana Jarosa (1 Ds 1367/07 Prokuratury Rejonowej w Zawierciu). W postępowaniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi mogło dojść do błędu lub manipulacji. Należy to sprawdzić i wyjaśnić. W trakcie postępowania wykonawczego SSR Małgorzata Pijet na wniosek kuratora Jakuba Jarosza zamieniła wyrok 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 180 dni aresztu. Na skutek wniesionego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił to postanowienie. Aktualnie toczy się postępowanie o odroczenie wykonania kary ograniczenia wolności z uwagi na mój stan zdrowia. Nieodpowiedzialne zachowanie prokuratora Jan Jarosa oraz dalsze działania funkcjonariuszy publicznych w Zawierciu, Radomsku, Piotrkowie Trybunalski, Łodzi i Częstochowie są potwierdzeniem zorganizowanego charakteru procederu, który uprawiają funkcjonariusze publiczni za społeczne pieniądze, niszcząc pojedyncze jednostki, rodziny, większe wspólnoty, Państwo Polskie i Naród. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1).
  • @wiki 17:09:25
    Proszę dać spokój człowiekowi, który ledwo co wyszedł z więzienia. PiS też jest odpowiedzialny za funkcjonowanie systemu prawnego niszczącego ludzi. Wiem to z autopsji.
  • @Analityk 17:25:55
    Ujęłabym to inaczej. Zwisa mi tu PiS i reszta. Powyżej Eclipse trafnie okreśłił/-a sedno sprawy: "słabe sądy = słabe państwo". TO JEST WŁAŚNIE PROBLEM. Rozmydlanie go Pisem, srysem, tuskiem, komoruskiem, jest nieporozumieniem (delikatnie mówiąc).
    Mamy do "odebrania" własne państwo i jego prawo. "Tylko tyle i aż tyle".
    Ręce mi opadły, jak napisałam ten górny program:). No, ale tak to właśnie jest:).
  • @Analityk 17:25:55 to ze wyszedl z wiezienia nie upowaznia go do obraczania
    PISu ze jak by byli lawnicy to by bylo dzis w sadach sprawiedliwie.
  • @wiki 17:32:46
    oczekiwania wobec PiS-U były tak ogromne, kiedy byli przez moment u władzy, ze nikt nie pamięta o tym, ze rzadzili raptem 2 lata przez ostatnie 20 lat.
    A wszyscy chcieli, żeby PiS uzdrowił system. Żeby naprawił sądownictwo, oddał własność itp. I ci, którzy na to liczyli teraz całą winą za stan państwa obarczają PiS. I wszyscy zgodnym chórem winią Kaczyńskiego. Od prawa do lewa. Jest to niesprawiedliwe, ale ja osobiscie już nawet przestałam upominać (przynajmniej tych niby z prawa), ze nie maja racji.
    Przecież na zdrowy rozum, co PiS mógł zrobić przez te 2 lata mając przeciwko sobie media, koalicjantów i potężne nasze oczekiwania?
    Jak sobie przypominamy ich rządzenie, to był nieustający atak wszystkich sił na nich. Więc pretensje, że Kaczyński nie zmienił systemu sa od czapy.
  • @p..p 11:54:16
    Prosze przestać mnie rozśmieszać - "...Trudno uwierzyć, aby sprawa zbadana przez tyle sądów, lekarzy psychiatrów miała 100% aspekt krzywdzący dla Pana. Niestety osoby oskarżone za wszelką cenę się bronią. Za wszelką cenę chcą wykazać swoją niewinność, nawet oskarżając innych..."
    W co trudno uwierzyć? Musi Pan/i troszkę poznać realia innaczej dyskusja jest bezprzedmiotowa.

    Nie ma żadnej możliwości weryfikacji "ocen niekompetentnych ludzi" w wymiarze sprawiedliwości. I dla jasności - nie chodzi tutaj o oceny, a o zwykłe falszowanie i naginanie faktów i kompletne pomijanie faktów na korzyść oskarżonych. Odwołania to fikcja! Kruk krukowi oka nie wykole.
    Nie bardzo też rozumiem co Pan/i chcial powiedziec tutaj "...Coś musiał Pan zrobić nie tak, skoro ruszyła ta cała lawina..."
    To znaczy, że bierze Pan/i pod uwagę, że niekoniecznie prokuratorzy i sędziowie opierali się na faktach, na dowodach zgodnych z rzeczywistościa. Mógł wg Pana/i p. Goczyński - "cos zrobić" i ta lawina ruszyła. No właśnie o to chodzi. O tę arbitralne i nie mające nic wspólnego z rzeczywistościa założenia, że jeżeli np. żle patrzył na prokuratora, to ruszamy z lawiną...
    Poniżej polecam anatomię przeprowadzania dowodów w polskich sądach - jak Pan/i chce rzetelnie sprawdzić fakry = prosze o wiadomość - prześlę akta sprawy.

    http://homoviator.nowyekran.pl/post/67464,bledy-pomylki-niedorobki-dowodzenie-w-sadzie-po-polsku

    http://homoviator.nowyekran.pl/post/67570,w-imieniu-rzeczpospolitej-polskiej
  • @Looking4Silence 13:32:17
    Komentarz skierowany do p..p, dot. i tego komentarza.

    "Po to są sędziowie, i inni prawnicy by ludzie byli sądzeni zgodnie z prawem. By wyroki były sprawiedliwe. Śmiem twierdzić , że sędziowie, adwokaci mają lepiej rozwinięte poczucie sprawiedliwości niż zwykli obywatele."

    Areszt to jest pikuś przy "lepiej rozwiniętym poczuciu sprawiedliwości" sędziow na sali sądowej w procesie. W ramach tego lepszego poczucia sprawiedliwości uznali sedziowie gwalt 5 17 letnich bandytów na 13 letnim dziecku za "czynność seksualną z wykorzystaniem nieporadności" i zalecili zamiast pierdla "rozmowy" z pedagogami. No ale mamusia jednego z bandytow byla szefową czy wice policji.
    W poczuciu lepszego poczucia sprawiedliwości - sąd uznał, że pieszy zabity na przejsciu dla pieszych przez samochód jadący zpredkoscia niedozwoloną - ponad 80km/godz - powinien uważac, a kierowca nie musial zwalniać ...bo hamowałby plynny ruch na drodze. Notabene było to w nocy, kiedy ruch był prawie zerowy.
    polecam wiecej na temat "lepszego poczucia sprawiedliwości"

    http://homoviator.nowyekran.pl/post/67464,bledy-pomylki-niedorobki-dowodzenie-w-sadzie-po-polsku
    http://homoviator.nowyekran.pl/post/67570,w-imieniu-rzeczpospolitej-polskiej

    i badania prawników, naukowców UW też o tym poczuciu

    http://homoviator.nowyekran.pl/post/68271,czym-sie-rozni-saper-od-sedziego
  • @Mirnal 12:40:02
    Ja myślę, że większość tych pytań jest niewłaściwie zaadresowana, ale spróbuję odpowiedzieć:

    Dzieci były jeszcze niepiszące (miały po 6 lat), gdy zostały odizolowane od taty. Teraz po 7 latach, potrafią już pisać, ale mają zapewne obraz taty przede wszystkim wykreowany przez matkę i jej rodzinę.

    //Czy tata wysyła jakieś pieniądze na rzecz dzieci?// Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo sędzia utajniła rozprawę. Złamanie zakazu grozi mi 2 latami więzienia.

    //Dlaczego nie zainteresowano sprawą większej telestacji, aby sprawę dokładnie i bezstronnie omówić?// Próbowano zainteresować, bez efektu. Ps. Skąd się bierze przekonanie, że duża telestacja omówiłaby sprawę dokładnie i bezstronnie? To jest jakiś związek pozytywny między wielkością medium i jego rzetelnością?

    //Jak potoczyłoby się życie taty i rodziny, gdyby nie konflikt z małżonką?// Nie jestem Pytią, ale z dużym prawdopodobieństwem dzieci nie byłyby odizolowane od ojca.

    //Kto powinien skontrolować działania małżonki dotyczące wykorzystywania jej pozycji w świecie Temidy? Czy ta pani nie przekroczyła swoich kompetencji? Jeśli tak, to czy nie powinna być wykluczona z zawodu lub zawieszona?// Pewnie Stowarzyszenia Mediatorów powinny się tym zająć. A także Prezesi stosownych Sądów Okręgowych, dokonujący wpisów na listę mediatorów sądowych w danym okręgu.
  • @wiki 17:32:46. Partyjnie to bym mogła obarczyc wina wszystkie partie, wszystkich ministrów sprawiedliwości
    Bo tak długo sprawa, powtarzam raz jeszcze która została wykreowana
    przez krętaczy z prawniczego środowiska od A-Z sie toczyła ...

    Zaczęła sie w komunie, pózniej lata 90 -te i lata po 2000 roku, tyle nam zajęło bezskuteczne uzeranie sie z posowieckim "bezmiarem niesprawiedliwości".

    .Ile partii rządzilo ile ministrów sie przewinęło od 1989 roku i co i NIC żadnej poprawy, bagno staje sie coraz głębsze, ofiar przybywa i nazwijmy to po imieniu totalitaryzmem..

    Polak nie może miec własności, przedsiębiorstwa, rodziny i nawet z ludzkiej godności go bezkarnie w nieludzki sposób obedra.

    ŻĄDAMY TYLKO PRZESTRZEGANIA PRAWA NIC WIECEJ..
    Jeśli chcecie nadal łamać życie Polaków to WON..
  • @wiki 17:09:25
    Ma racje to taka sama krew co PO Okrągłostołowcy.
    To oni zaklepali to co mamy tyle ze przefarbowali sie unia wolności porozumienie centrum , AWSy floresy bbny teraz PO i PIS .Ale nowotwór pączkuje wydaje na świat nowe ugrupowania.
    Kiedy wyślą wojska w ramach demokracji Iranu ???
  • Panie Bogdanie zdrowia jeszcze raz zdrowia.
    Podziwiam Pana jak Pan to wytrzymuje cały aparat państwowo prawny walczy z Panem .Będę sie modlił za Pana.
  • @bez kropki 17:30:37
    A ja bym to ujął jeszcze inaczej: słabe społeczeństwo = słabe państwo.
  • @faxe 17:51:50 @ Łarzący Łazarz
    Zadaniem prawników ogólnie rzecz biorąc jest lepsze rozumienie prawa niż zwykłych ludzi. To sędziowie mają tak wykładać literę prawa by wyrok był sprawiedliwy. Większość znanych mi spraw była prowadzona bardzo dobrze. Wnioski sędziów były poprawne, a opinie stron tak czasami absurdalne, że głowa bolała. Żądania wzięte z kosmosu i odstające od rzeczywistości. Dlatego wciąż uważam że oceniając ogół spraw to jednak sędziowie wykazują się większym poczuciem sprawiedliwości niż zwykli ludzie. Zapewne przypadki patologiczne się zdarzają jak wszędzie, ale sa prowokowane zazwyczaj przez "poszkodowanych przez wymiar" bo nie znają prawa ( a muszą) bo nie chcą korzystać z pomocy prawnej ( a np. prowadząc przedsiębiorstwo, powinni) ( bo wypowiadają pełnomocnictwa gdy im się przewidywania adwokata nie spodobają - bo wg. nich są niewinni, albo "im się należy")...
  • @Molier 17:51:20
    Proszę nie przesadzać. PiS miał za zadanie nie zreformowanie Państwa tylko rozmontowanie resztek Polskości w samoobronie i LPR.
  • @Analityk 19:16:49
    Też prawda.
  • @Eclipse 18:25:39
    Żądamy tylko przestrzegania prawa dla Polaków, pozbawionych reprezentacji demokracji polskiej w polskim parlamencie. P K W i przedstawiciele różnych partii reprezentują tylko interesy partyjne.
  • Czy był Pan na tyle religijny, by u zony zaszczepić wiarę?
    Jeśli nie, to niestety ma Pan co sam sobie zgotował, czyli sektę, bo natura nie znosi pustki.
  • "Wzajemna pomoc i wpółpraca"
    https://mail.google.com/mail/?shva=1#inbox/138c47be407c64e7

    Za przykładem Nowego Ekranu pomagamy sobie i wspieramy się lokalnie. to przykład.
  • @Bogdan Goczyński 10:47:57
    To holokaust Narodu Polskiego Panie Bogdanie. Ja też tego doświadczam. Pozdrawiam.
  • @Looking4Silence 19:17:26
    Człowieku, ty nie rozumiesz podstawowej kwesti!
    Co to znaczy "To sędziowie mają tak wykładać literę prawa by wyrok był sprawiedliwy"

    Litera prawa - to jezykiem laika w takiej sprawie jak powyższa-sędzia ma obowiązek wziąc pod uwage wszystkie okoliczności i fakty- za i przeciw - tutaj o wysokości zasądzanych alimentów i w następnych sprawach - o groźby karalne i pobicie.

    To znaczy jak ojciec nie pracuje - to ustalić jakie ma inne dochody i czy w ogóle ma, ew. oszczedności i adekwatnie do tych informacji i potrzeb dzieci - zasądzić rozsądne i sprawiedliwe alimenty. TO JEST WYKŁADNIA PRAWA.
    Sam fakt, że alimenty były zasądzone w wysokości 7000 miesiecznie - świadczy, że sąd ŁAMAŁ prawo i z "wykladaniem litery prawa" nie ma to chyba nic wspólnego. Nie wżiął pod uwagę sytuacji ojca, był stronniczy a to jest rażące naruszenie prawa. Nawet jakby ojciec pracował, i zarabial powiedzmy 10000tys co jest dla wielu w Polsce sumą astronomiczną, to i takie zarobki, ani realne potrzeby 2 dziewczynek w wieku lat 6 - nie usprawiedliwiałyby "takiej wykładni prawa" -bo jest to zwyczajny absurd.

    Weźmy jeden element ze sprawy o pobicie teściowej i grźby karalne skierowane do żony. Zony tam w ogóle nie było. Ale sad tak "wyłozył prawo" ze to nie miało dla tego sądu znaczenia - groził i do pierdla.

    Ten bełkot o "większości spraw jakie znasz" były prowadzone "dobrze" wkładam między bajki, ponieważ jest oczywistym, że nie masz pojęcia jak wygląda sprawa sądowa.

    Ponadto sam sobie zaprzeczasz " wnioski sędziów były poprawne, a opinie stron tak czasami absurdalne, że głowa bolała. Żądania wzięte z kosmosu i odstające od rzeczywistości" Wnioski jakich stron? Czy masz na myśli proces cywilny czy karny? Jeżeli karny jak w powyższym wypadku, to wnioski prokuratora czy oskarżonego były takie absurdalne, że głowa cioę rozbolała.

    Nie wkładaj tutaj w cydzysłów poszkodowanych przez wymiar tylko najpierw się doucz, poczytaj troche o tych poszkodowanych, bo poki co to te twoje androny świadczą, że nie masz pojęcia o czym piszesz.

    Tak na koniec - jak sprawiedliwy, niezależny i niezawisły sąd może twoim zdaniem zostać "sprowokowany" przez "poszkodowanych" do "niewykładania litery prawa sprawiedliwie" czyli byc niesprawiedliwym w swoich osądach? I dlaczego według ciebie to jest w porządku?
  • @Łażący Łazarz 19:43:01
    Dzięki, ale tego było bardzo dużo. Również pozdrawiam.
  • Fakty w sądach rodzinnych.
    Sąd w 97 % nie uwzględnia porozumienia, przedstawionego przez ojca o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i kontaktach z dzieckiem . Powierza władzę rodzicielską matce dziecka z jednoczesnym ograniczeniem tej władzy ojcu .W efekcie matka dziecka utrudnia kontakty z dzieckiem i utrudnia sprawowanie przez ojca praw i obowiązków w stosunku do dziecka .
    Relacje z dzieckiem ulegają pogorszeniu więzi rodzinne zostają zerwane . Sądy rodzinne zabezpieczają także matkom przesadnie wysokie na dzieci alimenty, najczęściej około 60% dochodów ojców, a czasami i więcej w formie gotówkowej, co jest bardzo nieprawidłowe, powodujące masowe nadużycia finansowe. Alimenty powinny być równe dla wszystkich dzieci, a także niezbyt wysokie, żeby żonom, które poprzez rozwód chcą podnieść kosztem ojca dzieci swój stan majątkowy, nie opłaciło się rozwodzić. Typowe pasożytki społeczne, oszustki matrymonialne mają 2-4 dzieci, każde z innym ojcem płacącym 50-70 procent swego dochodu jako alimenty.
  • @Boa 20:39:50
    Tiaaaa...

    - Wielu ojców budzi się jako ojcowie po rozwodzie;)
    - "Przesadnie wysokie alimenty" to jeszcze śmiszniejsze. Jakieś abstrakcje z innej galaktyki nam tu opowiadasz:) ; Kochający ojczulkowie płacą jałmużnę. "Matka musi zapewnić dziecku warunki rozwoju" (cytat). Musi nawet wtedy, gdy dla prowadzenia rehabilitacji tegoż dzeicka np. zmniejsza wymiar godzin swojej pracy (czyt. ma bardzo niski dochód i wybór: zarabiać kase lub rehabilitować dziecko);
    - "Alimenty powinny być równe dla wszystkich dzieci". Aha. Panimaju. Bez względu na to, czy dziecko np. jest w kosztownej rehabi (zasadność tejże potwierdzona przez lekarzy niezależnych od rodzica opiekującego się dzieckiem), czy nie;
    - Co do oszustek - zgoda, to odrażające zjawisko. Tak samo jak tatusiowie skamrzący o "prawach ojca" PO rozwodzie tudzież załujący 8- 10% pensji na dziecko (które kochają jakoby nad życie).

    Panie Bogdanie, proszę wybaczyć, to jest do Boa, nie do Pana. Napisałam tylko dlatego, by zaznaczyć, że rzeczywistość bywa... skomplikowana i wcale nie jest dwubiegunowa "złe, wredne, chciwe krowy i kochający, pozbawiani praw ojcowie" (nb. prawa ojców - fajnie, ale gdzie prawa dzieci?? Aaaa, to też odrębny temat.)
  • państwo wyklucza możliwość prawdziwej opieki nad dzieckiem przez tatę
    "Dobro dziecka" , ,,prawa dziecka " jest sloganem, którym wycierają sobie gębę różne pseudo-autorytety, które doprowadzają do tego, że w około 95% przypadków Sądy przyznają opiekę nad dzieckiem matce, a tylko w 5% ojcu, mimo tego że jest statystycznie niemożliwe aby 95% kobiet miało lepsze warunki i predyspozycje do wychowywania dzieci niż ojcowie.
    Sądownictwo rodzinne stało się przykładem degrengolady wymiaru sprawiedliwości ,który ze sprawiedliwością przestał mieć cokolwiek wspólnego . Ojcowie nigdy nie uzyskują opieki nad dzieckiem ale za to latami trwają procesy o uregulowanie kontaktów z własnym dzieckiem .Pzez następne lata kontakty są ograniczane przez matkę nie realizujacą postanowień sadu .Sądy nigdy nie skazują matek za psychiczne znęcanie się nad rodziną .
    Trwa wojna z ojcami , bo państwo wyklucza możliwość prawdziwej opieki nad dzieckiem przez tatę, a przyznaje tylko samotnej matce .
  • @faxe 20:34:26
    Uspokój się trochę z wycieczkami osobistymi. Tak się składa, że na prawie się znam a słowo poszkodowany włożyłem celowo w cudzysłów, jako subiektywne odczucie danej jednostki ( także w procesie cywilnym, jako że jego praktykę znam z autopsji najlepiej) Dla normalnej osoby jeśli wg. niej sąd wydał w procesie cywilnym niesprawiedliwy wyrok to ona jest poszkodowana- dlatego ująłem to w cudzysłów by odróżnić od pojęcia prawa karnego.

    Nie rozpatruje sytuacji konkretnej tylko wypowiadam się abstrakcyjnie. Nie wiem czym Pan Goczynski "zasłużył" sobie na takie alimenty. I dopóki nie zobaczę ( a nie zobaczę) akt to nie będę się wypowiadał na temat słuszności wyroku sądu. To chyba proste.

    Argument o tym że nie wiem jak wygląda sprawa sądowa pominę pobłażliwym milczeniem. :P

    Mówiłem o procesie cywilnym. Uwierz mi że wiem czym są strony i w tym przypadku nie były reprezentowane przez pełnomocników zawodowych.

    Kwestie wkładania w cudzysłów już wyjaśniłem. Przypadki "sprowokowania" już wcześniej podałem. Nie chodziło mi o prowokowanie sądu. Tylko o sprokurowanie sytuacji niekorzystnej dla jednostki, którą ona sama stworzyła.
  • @bez kropki 20:58:34
    właśnie tez mi się to nasunęło po przeczytaniu wpisów Boa.

    Trzeba zachowac jakieś proporcje. Z moich obserwacji oraz doświadczeń własnych wynika, że dzieci po rozwodzie sa to już byłe dzieci - zupełnie jak byłe żony. Byłe żony MUSZĄ sobie poradzić z dziećmi. I nic im nie może przeszkodzić w utrzymaniu dzieci. Z ojcami różnie bywa; oni nie muszą.
    Z czym łatwo się godzą; jak nie mają dochodó, to co mają robić. Dla matek jest to niewyobrażalne.

    I dlatego ojcowie walczący o swoje dzieci i swoje prawa do ich wychowywania budza mój szacunek. Jednocześnie oburza mnie postawa byłych żon, które dla swojej prywaty krzywdza swoje dzieci zabraniajac kontaktów z ojcem. Nienawiść zaślepia.
  • @Boa 21:17:46
    tak, to prawda. Ojciec sfeminizoanym sądzie jest bez szans!
  • @Łażący Łazarz 20:24:16
    Dziękuję ale nie sędzia. Nie szkodzi. :) Ma Pan rację, z tym, że strona powinna ( czy też oskarżony, a nawet obwiniony!) korzystać od początku z pomocy, ujmijmy to adwokata, by głupich wniosków nie składać. Jak Pan wie, "nieznajomość prawa szkodzi" a to że prawo dziejsze jest tak skomplikowane nakłada na stronę potrzebę korzystania z usług zawodowca.
    Prawo ogólnie rzecz biorąc jest sprawiedliwe. Rzadko zdarzają się sytuację gdy sądy muszą korzystać z "wentylów bezpieczeństwa" . dlatego stosowanie go tworzy sprawiedliwość. Oczywiście zdarzają się wyjątki ( są wszędzie) ale uważam że stwierdzenie że wymiar sprawiedliwości jest zdemoralizowany, jest nie na miejscu.

    Co do "ludowego" poczucia sprawiedliwości odsyłam do komentarzy ludzi z portali internetowych gdzie np. padają takie stwierdzenia: " Jak ci włożę buta w japę to będziesz miał swoje prawo własności" :) odnośnie praw właścicieli lokali do eksmisji ludzi którzy nigdy nie zapłacili za czynsz.

    Wolę jednak to sądowe poczucie :)
  • @Looking4Silence 21:33:06
    Zna Pan ludzi, którzy NIGDY nie zapłacili za czynsz?

    //Prawo ogólnie rzecz biorąc jest sprawiedliwe// Ogólnie rzecz biorąc - może i tak ;)

    //Ludowe poczucie sprawiedliwości// a komentarze na portalach, to jednak coś innego.
  • @faxe 20:34:26
    "Weźmy jeden element ze sprawy o pobicie teściowej i grźby karalne skierowane do żony. Zony tam w ogóle nie było. Ale sad tak "wyłozył prawo" ze to nie miało dla tego sądu znaczenia - groził i do pierdla. "

    Miałem nie komentować konkretnej sprawy ale oburza się Pan, że zony tam nie było. Otóż jest mozliwa sytuacja odpowiadania za przestępstwo z art. 190 kk nawet jeśli sprawca nie grozi danej osobie osobiście. Tu nie ma się co oburzać - takie prawo.:P
  • @Rebeliantka 21:41:09
    czym jest ludowe poczucie sprawiedliwości w takim razie? Tym że ludzie nawołują do kar cielesnych wobec gwałcicieli ? Jak było w średniowieczu? Zgadzam się że kary za gwałt są czasem śmiesznie niskie ale na Boga to co proponuje ludowe poczucie sprawiedliwości przypomina bardziej zemstę niż wymierzanie sprawiedliwości.

    Nie mam lokalu na wynajem więc nie znam . Znam osoby które takie osoby znają. :P
  • @Boa 21:17:46
    Nie. To nie jest slogan. A przynajmniej nie powinien być. Jeśli dla kogoś sloganem jest interes dziecka jako nadrzędny wobec sprawek rodziców (Panie Bogdanie, to ogólne wywody, to nie do Pana), to nie mamy o czym gadać.
    Fakt, że te "95%" matek "dostaje" dzieci wynika wg mnie ze szkodliwego i toksycznego schematu myślowego jakim jest Matka-Polka-męczenniczka rodzinna. Ale to całkiem odrębny temat.
    Podobnie jak to, że tatusiowie jedno co robią, to "egzekwują widzenia" zamiast po prostu zająć się dzieckiem. Czasem nie ma pogody na spacer, czasem trzeba pójść na wywiadówkę, czasem trzeba pojechać z dzieckiem do lekarza itp. Propozycje w tym zakresie (dodatkowe widzenie się z dzieckiem, pomoc przy dziecku, dziecko widzi ojca "w akcji", widzi jego zaangażowanie w swoje problemy) są przez tatusiów z oburzeniem odrzucane hiehie. Nie, nie robię nikomu wyrzutów. Opisuję fakty i stwierdzam, że sądy z tą patologią nie robią nic.

    Co do warunków - pełna zgoda - większość kobiet ma warunki materialne gorsze niż faceci. Ale to akurat też odrębne zjawisko, natury ogólnej, nie związane z sądami.
    N.b. czy bieda matki w porównaniu z ojcem ma być kryterium decydującym o "przydziale" dziecka? Tiaaaa....

    Jak widać z powyższych wzmianek prawo rodzinne i jego praktyczne stosowanie to temat rzeka.
    A najprzykrzejsze jest to, że czasem ktoś wpada na pomysł "grania dzieckiem". I stosuje kriop jako bat na niepokornego/niepokorną. Sięgają po kriop, bo KK , KW i in. za *ja nie dadzą się zastosować do uporczywie praworządnego gada:) a dodatkowo, metodą "kriopową" można zrobić największe kuku wrogowi (ganc pomada jakiej płci). Tej patologii i przemocy psychicznej sądy też nie tępią. Zgadzam się, że tu też popełniają błąd.
  • @Looking4Silence 21:48:23
    oj, przydałoby się czasami takie średniowiecze dla tych poprawnych politycznie i nie tylko....
  • @Molier 21:27:00
    Pełna zgoda co do ostatniego akapitu. Szkoda, że ani sądy, ani rodzice niezbyt często tak właśnie patrzą na sprawy. Po ludzku. Normalnie. Bez emocji. Z uwagą skupioną na dziecku.
  • @Molier 21:51:24
    Ja to w ogóle tak se czasem gdybam, że całe to prawo stoi na łbie. Taki np. gwałciciel - zrujnował psychikę i życie ofierze, dostanie "za to" jakiś śmieszny wyrok (o ile w ogóle, bo praktyką powszechną jest, że winną czynu zabronionego jest ofiara, bez względu jaki to czyn). A czy nie byłoby lepiej, gdyby taki przestępca np. musiał zapracować na leczenie ofiary? Na konkretne zadośćuczynienie? Nie takie amerykańskie "miliony za straty moralne" ale np. za psychoterapię ofiary?? Że już nie wspomnę np. zniszczonej odzieży? Z tego (najbardziej podstawowego) punktu widzenia prawo nie jest sprawiedliwe. I co tu się dziwić ludziom, że im odbija w drugą stronę i nawołują do linczów?
    Pomyślmy: jakby tak morderca np, matki dzieciom musiał opłacać nianie, to czy nie byłoby to sprawiedliwe? Albo sprawca wypadku, który spowodował niemożność kontynuowania pracy przez żywiciela rodziny, gdyby musiał tę rodzinę utrzymywać??
    Nie, nie, ja wiem, że w stosunku do przestępców obowiązuje humanitaryzm;> Tak se tylko gdybam:>.

    Ale swoją szosą, jak skądeś doniosą, że jakowiś ludzie zrobili jakiemuś zwyrodnialcowi "jesień średniowiecza" (niekoniecznie z d*y), to trudno się nie oprzeć... zrozumieniu...
  • Podziękowania dla Paweła Pietkuna i całego Nowego Ekranu
    Nagłośniliście sprawę dokumentowaliście sami narażając się na szykany
    w przyszłości .Szkoda że Gazeta Polska się nie zajeła tą sprawą z tego co czytałem to ludzie pisali że zawiadomią o sprawie Pana Bogdana GP.
    Wyborcza to rozumiem że sie nie zajmie ale GP też cicho .
  • @Molier 21:51:24
    o tym właśnie mówię. :)
  • @bez kropki 22:05:46
    Ależ takie coś jest możliwe . i niech mi nikt nie mówi że sądy nie zasądzają bo znam doskonale przypadek gdy jeden chłopak pobił drugiego i pobity uzyskał naprawienie szkody w wysokości około 8 tys. zł. ( za poważnie uszkodzone jedynki...
  • @bez kropki 17:30:37
    Trochę o tym napisalem..
    http://jt.nowyekran.pl/post/69436,duponarchia-feudalna

    Analityk, to dość ciekawe w kontekście mojej wiedzy, że ta eja wlasnie swietnie... pobiera (bo wymusza to zle slowo) swiadczenia z towarzystw ubezpieczeniowych i to bez zupelnych krepacji i umiaru.
  • @Molier 21:27:00
    "jak nie mają dochodó, to co mają robić. Dla matek jest to niewyobrażalne." Najgorsze, że dla sądów też. I cierpią, jak zwykle dzieci.

    A traktowanie dzieci jak łikendowych zabaweczek (przez "kochających" tatusiów) to też patologia. Ale z drugiej strony jak te biedne sądy mają zreformować osobę, której matka i ojciec nie nauczyli odpowiedzialności? ja tam nie żywię szacunku dla sądów, ale jakiś poziom realizmu należy zachować , tu: nie oczekiwać od sądów rzeczy niewykonalnych, niemożliwych.

    A z tymi sfeminizowanymi sądami, to bym nie przesadzała;). Z praktyki wiadomo, że:
    1 - przysłowiowe ucieranie dziecku tyłka, to przeważnie obowiązek matki, nie ojca (tak się przyjęło); tatusiów częstokroć od tego odrzuca;);
    2 - biologicznie matka na łbie stanie i o dziecko zadba (normalna, nie mówię o patologiach) a ojciec... bedzie se meczyk ogladał;) (to nie wyrzut, to stwierdzenie pewnych faktów biologiczno-społecznych);
    3 - z przyczynami rozwodów też bywa różnie... Tu widzenia, tu nowa żona - hmmm... dziwnie to czasem wygląda w całokształcie. Cóż, nie ma prostych przypadków;
    4 - zwyczajowo się utarło, że "matka musi" (przy dziecku to czy tamto) i dlatego właśnie na nią zwala się większość obowiązków. Zwyczajowo (stereotyp Matki-Polki) ojciec ma tylko prawa, nie ma obowiązków. No to kto ten tyłek ma dziecku podcierać, hę:)? Sądom zwyczajowo wychodzi, że matka a wina takiego orzeczenia nie leży tylko po stronie sądu, lecz gł. po stronie (szkodliwego) stereotypu. Ale to już całkiem inne tematy. Widać, że sprawa P. Bogdana ruszyła ludzi do myślenia. To dobrze.
  • @Looking4Silence 22:10:35
    To może u Was. W naszym mieście NIE:>.
    U nas sędzia by powiedział, że nie poszkodowany musi mieć implantów i rekonstrukcji szczęki, że bez jedynek da się żyć:) (autentyk w podobnej sprawie). Jednym słowem: fanaberie chłop (ten z wybitymi zębami) prezentuje i basta. A fanaberie to trza z ludu gonić. Bijący za pobicie dostanie coś tam symboliczne, takie "nunu" paluszkiem mu zrobią a pobity zostanie bez naprawy szkody. Mówię z praktyki. I Ty się potem dziwisz chęci do samosądów;).
    Podsumowując: nie wiem gdzie żyjesz, ale się ciesz, że w jakichś małomafijnych układach. Masz szczęście człowieku:)! Doceń to co masz, ale nie afiszuj się przesadnie, bo robisz przykrość poszkodowanym przez sądy i ich pokręcone poglądy na sprawiedliwość.
  • @bez kropki 22:14:02
    no właśnie.
    Dopiero by się porobiło, jakby sądy pominęły miejscowe zwyczaje i zaczęły przyznawać dzieci ojcom. Nastąpiłby powszechny płacz i zgrzytanie zębów. A nowa żona, a nowe dzieci? No weź człowieku ogarnij to wszystko! A tak jest fajnie. Jest była żona, są byłe dzieci i można rozpocząć nowe życie.

    I tylko niektórzy faceci usiłują z tym walczyć. Oj, nie wiem, czy się nie narażają w środowisku weekendowych tatusiów?
  • @p..p 13:45:23
    I oto tutaj biega żeby sąd sprawdził fakty! Nie rozumiem dlaczego tak uparcie atakujesz "brak faktów" poczytaj artykuły autora. Tam są fakty!

    Nie wiem co czytujesz o wymiarze sprawiedliwości i gdzie na portalach. Ja piszę o takich sprawach i nie ubliżam, opieram się tylko na faktach, najczęściej z akt, którymi dysponują sądy lub prokuratury. Nie widzę tutaj "ubliżających" notek. To że są ostre i nie owijają w bawełnę nie oznacza niegrzeczne. Sadząc po Twoich ocenach, które opierają się na "wierze "w wymiar sprawiedliwości i na wierze, ze tyle sądów i tylu lekarzy nie może kogos skrzywdzić, a nie znajomości prawa i obiektywnej ocenie tego co czytasz, to nie powinieneś używać takich stwierdzeń jak "niekompetentne, zlośliwe i oszczercze". Tego przecież nie wiesz. Co do uwikłania, to to to pracuje w dwie strony. Sądy i prokuratury też nie mogą wypowiedzieć się "obiektywnie w temacie", w który są uwikłane po uszy. Vide wypowiedzi prokuratora Seremeta na przykład.
  • @Looking4Silence 21:48:23
    Mam dojmujące wrażenie, że Pana "prawnicze poczucie sprawiedliwości" składa się głównie ze stereotypów.
  • @Looking4Silence 21:23:21
    Dla normalnej osoby kazdy kto został potraktowany przez sad niesprawiedliwie, czyli jego wyrok zapadl z rażącym naruszeniem prawa - jest poszkodowanym bez względu na to czy byla to sprawa karna czy cywilna!

    Dalej nie mogę sobie wyobrazić "sprokurowania" sytuacji, w której sad osądzając moją sprawę oleje przepisy procesowe i wyda wyrok niesprawiedliwy, czyli z rażącym naruszeniem prawa - i to jest OK ponieważ "sama stworzyłam niekorzystną sytuację sobie" ? To jakiś absurd. Niby jak autor "sprokurował tę niekorzystną sytuację"

    To jest taki sam argument jak z tą zgwałconą kobietą, która była za ładna, za zgrabna i skąpo ubrana "więc sama sprokurowała niekorzystną dla siebie sytuację" i banda, którą ja zgwałciła nie powinna odpowiadać za gwałt. I to ma być OK.
  • Opór przed złem – czynny czy bierny ? Sprawa Bogdana Goczyńskiego.
    http://fundacja.lexnostra.pl/index.php/component/content/article/32-interwencje/94-opor-przed-zem-czynny-czy-bierny-sprawa-bogdana-goczyskiego
  • @Looking4Silence 21:33:06
    Prawo ogólnie rzecz biorąc jest sprawiedliwe - ale tutaj nie chodzi o sprawiedliwe prawo tylko o bezprawie prokuratur i sądów - czyli łopatologicznie nieprzestrzeganie tego prawa przez sędziów i prokuratorów, rażące naruszanie prawa.

    Niestety ale moim zdaniem to ty masz poczucie "ludowej" sprawiedliwości
    wedle idei wielkich myślicieli epoki, która niestety nie odeszła na śmietnik histori a tylko zmieniła makijaż. Jeden taki myśliciel i praktyk twierdził, ze nie ma niewinnych sa tylko źle przesluchiwani, a inny apelował - dajcie mi PARAGRAF a znajde winnego! I tak wygląda wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych. Co do cywilnych jeszcze nie miałam przyjemności, więc nie wiem, ale podejrzewam, ze ta sama szkoła a tylko realia innne.
  • @faxe 22:50:39
    Chodziło mi o sytuację gdy strona np. nie znając terminów spóźnia się z wniesieniem pisma i tarci możliwość uzyskania satysfakcjonującego ja wyroku. ( mogłaby taki uzyskać gdyby zachowała termin) Potem jest "poszkodowana" przez wymiar sprawiedliwości ( w cudzysłowie bo tak naprawdę sama sprokurowała tę sytuację) . Według prawa materialnego powinna uzyskać korzystny wynik, według swojego przeświadczenia też, ale zaniedbała sprawę. Nie skorzystała z usług zawodowca i straciła możliwość dochodzenia tego co mogłaby uzyskać. Sąd zastosował się do przepisów procesowych. ( jako przykład mogę podać np. przepisy o prekluzji dowodowej w nieistniejącym już postępowaniu w sprawach gospodarczych)

    Potem taka osoba stwierdza że sąd naruszył prawo , bo "jej się należy" :)

    W żadnym wypadku nie mówię tu o sytuacji gdy sąd świadomie łamie prawo. Takie przypadki powinny nie mieć miejsca a jak już mają to byc piętnowane. Muszą państwo też wziąć pod uwagę że sędziowie częstokroć nie znają faktów a tylko zdania stron. Mogą się tylko domyślać co jest prawdą a co nie. A wyrok wydać muszą!!!
  • @Prezydent RzBiK 09:33:01
    Ode mnie, kiedy tylko wróciłem, znajomy adwokat chciał wyłudzić grube tysiące, za spadkową sprawę, która nawet nie wymagała adwokata. Od razu po powrocie Urząd Celny zaplombował mi moje nowe auto i dowalili jakieś astronomiczne cło, potem jakieś sprawy karno-skarbowe, zupełne kretyństwo. Wtedy myślałem, że mam takiego pecha, a teraz wiem, że ktoś się przymierzał do mojej kasy, ale z różnych względów odpuścił, może dlatego, że wszem i wobec huczałem, że wezmę to nawet do Brukseli. Nerwów i kasy jakie na to straciłem nie da się zmierzyć.
  • @Looking4Silence 23:07:43
    Ale tutaj taka sytuacja nie miała mijsca, czy nie tak?
  • @Muni 23:11:21
    Znany numer. Mienie przesiedleńcze - bez cła, a pózniej US zmienia bez uzasadnienia na "import" nieoclony. I żada cla, odsetki lecą, komornik, egzekucja i delikwent wykończony finansowo.
  • Chylę czoła.
    "Wszelkie protesty i petycje do tak zwanych władz nie mają sensu. Ludzie ci są kompletnie niewiarygodni i zakłamani. Żeby dokonać zmian musimy powołać niezależne instytucje obywatelskie. Na początek proponuję powołać niezależny od instytucji państwowych Obywatelski Sąd Przysięgłych."

    Policja, prokuratura i sędziowie to mafia i gangsterka - dlatego tak się cieszę, że jakoś Pana z ich łapsk wydobyto. Musimy jednak odtąd Pana chronić i pewnie kiedyś znów bronić, bo pod jego przywództwem to przedsięwzięcie w postaci Obywatelskiego Sądu Przysięgłych będzie skutecznie się rozwijać.
    Determinację ma Pan ogromną, czy sił starczy, to nie wiem. Proszę zatem z jakimś zaufanym zespołem prawników zaproponować USTRÓJ tej projektowanej instytucji.
  • @Boa 10:09:11
    To bardzo jednostronna opinia. Sa setki ojcow, ktorzy zrobia wszystko zebywywinac sie od odpowiedzialnosci za dziecko. Nie szukaja kontaktu, wiecej, unikaja kontaktow z wlasnymi dziecmi. Alimentow rowniez nie placa. Dlaczego organizacje dbajace o prawa ojcow nie zdyscyplinuja panow psujacych wizerunrk ojcow? Dlaczego pozwalaja takim kanaliom wystepowac pod sztandarem organizacji? Dlaczego wciaz bije sie piane o prawach ojcow, matek, a nie mowi sie o dzieciach? Czyz one nie maja praw? Dlaczego doprowadza sie do sytuacji, ze to pieniadz decyduje o tym czy dziecko bedzie mialo dom czy wiezienie?
  • @Browar 22:07:17
    "Wyborcza to rozumiem że sie nie zajmie ale GP też cicho" - co za rużnica? Jedna na "lewo", druga na "prawo"
  • @Łażący Łazarz 23:06:53
    Ławnicy to dobra rzecz choć nie wiem czy oddawanie tak ważnych spraw jak karne, amatorom jest dobrym pomysłem. W pierwszej instancji mogłoby się sprawdzić, ale bałbym się emocji. Przecież są znane (z USA) przypadki gdy ława przysięgłych ( wiem że to nie ławnicy ale "obywatelski element") nie orzekała o winie, bo jej żal było oskarżonego... i sędzia zawodowy nic nie mógł zrobić. No ale ma Pan rację że ławnicy mogliby się sprawdzić,: są w niektórych sprawach z rodzinnego więc i tu by nie zawadzili, byle emocje o które łatwo, ich nie poniosły.

    Sprawę Pana Kloca znam tylko z mediów, głównie NE i jeśli rzeczywiście, sprawa wygląda tak jak się ją przedstawia, to zachowanie, argumentacja wysokiego sądu jest karygodna. W ogóle jeśli chodzi o traktowanie zeznań policjantów i wyjaśnień oskarżonego czy zeznań świadków to istnieje przepaść, niestety. Państwo policyjne. :)

    Tak, wolę poczucie sprawiedliwości sędziów niż ludowe. Opiera ono się na prawie a nie na zemście czy odpłacie. Protestuje tylko przeciw nazywaniu wymiaru sprawiedliwości z gruntu zdemoralizowanym czy patologicznym. Bo słyszę to tutaj bez przerwy, a idę do sądu i wszystkie, albo 95% spraw oceniłbym identycznie jak sędzia, a w tych 5% to poprawki kosmetyczne. Może to kwestia prawa cywilnego... nie wiem.

    @ faxe

    Nie wiem. Powiedziałem że nie chcę oceniać tej sprawy konkretnie bo nie mam akt, a można się przejechać na zdaniu jednej strony. ( np. klienta) wie o tym każdy niemal adwokat a i lekarze też wiedzą by nie ufać pacjentom.:P
  • @faxe 23:20:03
    Żeby było weselej, słynny TW Bolek był wtedy w USA z wizytą i spełnił rolę "naganiacza". Na spotkaniach z "polonią" nawoływał do powrotów i mówił, żeby "wszystko przywozić, nawet fabryki". Potem stulił pysk, a naiwniacy, którzy uwierzyli, że PRL-bis to RP umoczyli dużo kasy. Jak się nie wypiąć na ojczyznę? Ale "im" o to chodzi, nie potrzebują jakichś ludków, co się na demokracje napatrzyli... "oni" potrzebują lemingów, albo oszołomów, łatwych do wyśmiania. Dlatego nie ma w Polsce normalnej, świeckiej prawicy, albo nawet partii centrowej, które zwykle mają w każdym kraju dużo głosów. U nas, jak zwykle panuje chochoł.
  • @Muni 01:49:45
    Tak tez mysle
    Pozdr
  • @Łażący Łazarz 02:30:10
    Oczywiście masz rację z ławami przysięgłymi i relatywną rzadkoscią "pomyłek" sądowych i przede wszystkim z autorytetem urzedu sędziego.

    Przekleństwem polskiego systemu prawa procesowego jest "swobodna ocena dowodów", która w wykonaniu polskich sędziów nie ma nic wspólnego z zasadami dowodzenia zapisanymi w art. 2, 4, 5&2 i 7kpk i fikcją kontroli odwolawczych. Swobodna ocena dowodów jest słowem wytrychem - wystarczy że sad apelacyjny stwierdzi, ze dowody i ustalenia podlegaja ochronie art.7 kpk, bez odniesienia sie nawet do zarzutów i jest po herbatce.

    Jezeli nie ma woli jakichkolwiek reform, nie ma szans na poprawienie "jakosci" naboru sędziów to jedyne co może poprawić ten tragiczny stan jest wprowadzenie law przysięgłych połaczone ze zmianami co do ekspertyz i opini biegłych, tak żeby obrona miała prawo przeprowadzać swoje ekspertyzy lub jej biegły brac udzial w ekspertyzach biegłych oskarżenia, To samo powinno dotyczyć możliwosci przesłuchiwania swiadków przez obrone juz na etapie postępowania przygotowawczego.

    Proponowane zmiany przez Gowina nie zawierają tych projektów (swiadkowie biegli) i mysle, ze z tego powodu bedzie jeszce gorzej - nierowność broni stron jest ewidentna teraz a co bedzie po tej "reformie"?
  • @Looking4Silence 21:23:21. ...A co ma strona poszkodowana uczynić, kiedy
    adwokat / nie jeden/ odmawia reprezentacji prawnej, bo boi sie wystąpić przeciwko ukladowi, czyli osobom z jego prawniczego środowiska, ktorzy łamali prawo wielokrotnie względem osoby poszkodowanej..
    Co ma zrobić strona, ktorej odmawia sie reprezentacji?
    Możesz mnie oswiecic w tej kwestii bo w swoich
    wypowiedziach piszesz, ze strony powinny miec zawodowa pomoc prawna, by nie popelniac błędów.

    2. Jeżeli w sprawie jest pozwany prezes sadu w imieniu skarbu państwa
    za szkody wywołane przez podległych mu służbowo funkcjonariuszy
    to jak można to rozumieć, ze postepownie jest prowadzone przez sędzie, która podlega bezposrednio służbowo pozwanemu, czyli swemu szefowi,prezesowi sadu.
    Postepownie toczylo sie w sadzie prezesa, gdzie każdy sedzia jest w bezpośredniej zależności służbowej..

    Innymi słowy mówiąc pozwany prezes miał swego człowieka do orzekania w calosci zaleznego od siebie i mogł miec wpływ na decyzje sędziego, by racje strony poszkodowanej nie były uznane, tylko jego jako pozwanego, co sedzia usluznie uczyniła..a sedzia powinien być niezawisły..

    Jak sie to ma z zagwarantowanym przez konstytucję prawo do bezstronnego, niezawislego sadu? To samo mówi art 6 konwencji praw człowieka...

    Nie szukam bezpłatnej porady, pisze o zdarzeniach, ktore mialy miejsce..
  • @Eclipse 04:04:25
    Adwokata w sprawie "kontrowersyjnej" jest prawie niemożliwością znaleźć.
    Niestety ale uklad jest najważniejszy a nie reprezentowanie klienta. Adwokat boi się, że jak podskoczy to jest ugotowany, bo bedzie mial kłopoty z wygraniem jakiejkolwiek sprawy - no bo sedziowie nie orzekaja na podstawie rzetelnej oceny faktów i dowodów. Etyka zawodowa i moralność w tym srodowisku nie ma racji bytu. I tak się koło zamyka. To jest kompletna paranoja.
    Pozdr.
  • Za co siedział Goczyński ?
    Przyczyną kłopotów Bogdana Goczyńskiego i jak wielu innych ojców w Polsce jest chęć wychowywania ,opieki ,i spotykania się z własnymi dziećmi . Orzecznictwo sądowe pozbawiające normalnego rodzica możliwości wykonywania władzy rodzicielskiej jest prostą droga do produkcji patologi społecznej , której przyszłe koszty przekraczają wyobrażnię orzekających sędziów .
  • @faxe 22:50:39
    Sprokurować nie musiał. Wystarczy, że człek z układu dał hasło do jego zaszczucia.
    Fakty z mojego podwórka: nic o tym nie wiedziałam, że toczyła się przeciwko mnie sprawa karna(!) Zrobiona na podstawie sfabrykowanych dowodów i zeznań uzgodnionych przez kółko znajomych. A wykazanie, że pani kurator kłamie to... to problem bodaj czy nie większy niż sprawa karna;).
    Mnie się udało wywinąć. Zastosowałam po prostu sposoby przeciwnika;).
    ALe nie chodzi o mnie, tylko o to, że w PL istnieją sprawy sfałszowane do początku do konca.
  • @Locke 23:44:13
    Bingo.
    N.b. Jak kiedyś przeginano na stronę mamuś, to teraz to samo z tatusiami. A dzieci furth cierpią. No, ale prawa dzieci, to slogan, jako rzekł Boa.
    A z patologiami w sądownictwie nikt nie walczy.
  • @faxe 06:04:40
    Bingo, bingo. I Ty, i Eclipse.
    Margiensowo: tak się zastanawiam jakim trzeba być głupcem, by:
    - zamykać oczy na fakty, zaprzeczać im;
    - ufać ("wierzyć") w tut. tzw. wymiar sprawiedliwości.
    Owszem, są na świecie, także w PL uczciwi, praworządni prawnicy. Ale to wyjątki potwierdzające regułę.
    Sprawa P. Bogdana to nie jednostkowy przypadek, to czubek góry lodowej.
  • @Boa 07:44:15
    Nie. Kriop było tu pretekstem do zgnojenia człowieka. Jakby nie chciał się z dziećmi widywać, to też by go przemielili. Te patologiczne instytucje tak mają.
    To, że padło akurat na kriop, to dzieło przypadku, po prostu to narzędzie było najbardziej pod ręką, najbardziej dostępne i, przy okazji, najbardziej bolesne.
  • @Muni 23:11:21
    Czyli coś jest na rzeczy i zrobienie czegoś takiego, to były wieloaspektowo bardzo dobry ruch.
  • Spotkanie z Goczyńskim
    TVG-9 Bogdan Goczyński o Zbrodniczym Systemie Sądowym 1/2
    http://www.youtube.com/watch?v=z_05FBup898


    GOCZYŃSKI O SWOIM POBYCIE ZA KRATAMI - 1/2 (26.07.12)
    http://www.youtube.com/watch?v=iFTIecOd1tQ&feature=player_embedded
  • @circ 20:20:43
    "Czy był Pan na tyle religijny, by u zony zaszczepić wiarę?
    Jeśli nie, to niestety ma Pan co sam sobie zgotował, czyli sektę, bo natura nie znosi pustki."
    Pani to już blisko do fanatyzmu....
  • @Fundacja LEX NOSTRA 22:52:11
    Na pewno zaangażowanie i aktywność społeczna w obronie należnych praw. Granice zachowań wyznaczają okoliczności. Niczego nie da się do końca przewidzieć. Oby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli, bo to grozi rewolucją. Okoliczności za tym niestety przemawiają.
  • @Łażący Łazarz 02:30:10
    Czy się sprawdziły czy nie to trudno mi osobiście ocenić . II RP nie była tak cudowna jak niektórzy chcą i na pewno tak zła jak inni by pragnęli. :) Miała swoje zalety ( dość dużo ich było) miała też wady ( dość znaczące).

    Jestem pewny że ława przysięgłych w sprawach emocjonalnych ( na pewno Pan pamięta skazanie za zabójstwo mężczyzn którzy zabili człowieka chodzącego z siekierą po wsi i grożącego wszystkim) stosowałaby uniewinnienie wbrew oczywistym faktom. Nie mówię że wyrok sądów był sprawiedliwy i taki jakim ja bym go widział. ( odmówiono bodajże zastosowania instytucji obrony koniecznej) ale ława to duże ryzyko. Należy o tym pamiętać.
  • @Eclipse 04:04:25
    1) Są adwokaci z urzędu.
    2) Adwokaci z innych miast.

    Pewnie istnieją swego rodzaju układy w sądach niższych instancji na jakiś zadupiach. Ale są adwokaci spoza układu, którzy się bać nie będą bo w życiu tam nie będą mieli żądnej sprawy. :)

    Sędzia podlega tylko ustawom i Konstytucji, więc o podległości formalnej w orzekaniu nie może być mowy. Zapewne "sympatia" sędziego była po jednej ze stron ale to też tylko człowiek. Trzeba szukać młodych adwokatów którzy się nie, boją , nie są uwikłani i chcą się wybić. Jeżeli korzystacie z usług pryków którzy jeszcze poznawali swoich kolegów sędziów w PRL...
  • @p..p 13:45:23
    Ja wierzę w sprawiedliwość Polskich Sądów.

    >>> Ale to nie ma być kwestią "wiary" a społecznej kontroli, której po wycofaniu ławników, drogą uchwalenia niekonstytucyjnej ustawy, po prostu brakuje. TK w tej sprawie zawiódł społeczne zaufanie, a to rzutuje na ocenę całości systemu sądowego.
    Inną kwestią jest, że takie konstytucyjne kwestie omawiane są jakby na tle prywatnej sytuacji p. Bogdana. Takie połączenie wątków nie jest najlepsze.
  • @wiki 17:09:25
    oplucie PISu i Ziobry..

    >>> przytoczenie faktów mających miejsce w 2007r (odnośnie osunięcia ławników z sądów za rządów PiS) jest Prawdą czy ..'opluciem' ?
  • Trybunał Konstytucyjny zawiódł społeczne zaufanie
    a1a @(cyt)... TK w tej sprawie zawiódł społeczne zaufanie.Goczyński słusznie krytykował TK i potwierdzają bardzo nieśmiało inni .http://www.panstwo.net/1741-wszystkie-grzechy-trybunalu
    Tacy orzekają w TK-
    ... To jeszcze jeden haniebny dowód, że ryba zaczyna gnić od głowy. Adam Jamróz ( habilitował się w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR). i Marian Grzybowski, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego,byli - jak wynika z dokumentów IPN - kontaktami operacyjnymi służb specjalnych PRL. Informację taką ujawnił j poseł Arkadiusz Mularczyk .
    Rozgrzeszony z 3 milionów

    Adam Jamróz, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, nie zostanie ukarany za naruszenie ustawy o dyscyplinie finansów publicznych. Sprawa byłego rektora Uniwersytetu w Białymstoku tak długo wędrowała po różnych instancjach aż... uległa przedawnieniu.
    http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040709/WYDARZENIA/40708007
    "Profesor Adam Jamróz, były senator SLD a obecnie sędzia Trybunału
    Konstytucyjnego wynajmował lokal na biuro senatorskie od swojej żony. - Bo
    był najtańszy - tłumaczy . Ile jeszcze takich spraw ciągnie się za prof. Jamrozem - Takich ludzi nie można powoływać do Trybunału Konstytucyjnego.
    Nieuczciwy człowiek nie powinien pełnić takich funkcji. Dla mnie to się w głowie nie mieści. Ktoś taki nie powinien nawet być brany pod uwagę jako kandydat. Po zlikwidowaniu biura senatorskiego, lokal został wynajęty przez Jamrozów na siedzibę Funduszu Rozwoju Budownictwa. Właściciele FRB podejrzewani są o wyłudzenie pieniędzy od co
    najmniej kilkuset Polaków. w tym kilkudziesięciu białostoczan.
    - Nie wiedziałem - rozkłada ręce sędzia Adam Jamróz.
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,13,14914469,14914469,ZATRUDNIJCIE_i_ZWOLNIJCIE_.html?wv.x=1
    Jamróz - junior do sądu od kuchni

    Czy sędzia Trybunału Konstytucyjnego pomógł dostać się synowi na aplikację sędziowską?
    http://www.wirtualny.bialystok.pl/_archiwum/index.php?popen=news&&id_art=1208
  • @a1a 10:15:51
    "przytoczenie faktów mających miejsce w 2007r (odnośnie osunięcia ławników z sądów za rządów PiS) jest Prawdą czy ..'opluciem' ?"


    PiS jest ogranizacja skladajaca sie ze 'przeswietych' ludzi, wszystko co uczynia jest 'przeswiete', sa 'niepomylni'. Ucisk ktory spowodowaly ich decyzje dla poszczegolnych ludzi jest niczym wobec ogromu 'sprawiedliwosci' ich 'prawa'. :))))

    Ale tak na powaznie, juz w nazwie tej organizacji jest wszystko zawarte. Prawo i Sprawiedliwosc.
    Bo Prawo nie niesie ze soba sprawiedliwosci lecz kare!
    Czyli to organizacja niosaca Kare.
    Jesli dojda do wladzy, jesli beda mieli wiekszosc w sejmie..., Polske zmienia w jeden wielki zaklad karny.
  • BYDŁO R.P. !
    Najbardziej zblazowane środowiska (półświatki) R.P.
    - Politycy
    - Urzędnicy (WSZYSTKICH SZCZEBLI)
    - "Dziennikarze"
    - "stróże prawa " ( za 300 zetów uczynią wszystko)
    - "wymiar sprawiedliwości'
    - "służba zdrowia"
    - municypały ( watahy lokalnych kacyków)
    - oraz bydło z immunitetami

    Czy jeszcze ktoś CHĘTNY ??
  • @Looking4Silence 10:00:34. Pudło - tak mogę ospowiedziec na twój komentarz..
    Piszesz, jeżeli korzystacie z usług starych prykow, ktorzy jeszcze poznawali swoich kolegów sędziów w PRL-u...czyli przyznajesz, ze wszyscy maja bagaż mentalny, nawyki, przeniesione z PRL u, i trudno jest im przestawić sie na cywilizacje..
    Inaczej mówiąc powinna być weryfikacja po 1989 roku sędziów, prokuratorów i adwokatów..korporacje powinny być rozwiązane bo są to twory powstałe w komunie nie dopuszczajace świeżej krwi do wolnych zawodów a broniące tych z PRLu...

    Muszę ci z przykrością wyznac ze :

    Stary, młody gniewny adwokat z tego samego miasta i z innych miast
    po zapoznaniu sie ze sprawa odmawiali, uczciwie przestrzegając, ze tego typu sprawa nie jest do wygrania w Polsce, jeśli sie pozywa osoby z prawniczego środowiska a była to grupa osób, ktore dokonały udokumentowane szkody, łamiąc prawo..
    Bielsko-Biała, Katowice to nie jest zadupie ...

    Gwoli przypomnienia prawo powinno być wszędzie przestrzegane w zadupiu, czy w metropolii, bo prawo i konstytucja obowiązuje wszędzie
    w całej Polsce.

    Takie rozgraniczenie, podział na zadupie, małe miasto, duże miasto
    świadczy tylko o tym, ze w swiadomosci ludzi i Twojej tez, przyzwolone jest ze zależnie od miejscowości i gnusnych układów tam panujących prawo mozna traktować jak sie chce.

    W cywilizowanym świecie, sedzia dba o swoją reputację,i nie dopuści do tego, by cień podejrzenia padł, ze jest stronniczy i ktoś mogł wpłynąć na jej/ jego decyzje, bo byłoby samousmiercenie sie, by być posadzony o korupcję i sprzeniewierzenie niezawislosci.

    W tym przypadku o którym pisałam dwukrotnie dwóch sędziów, podległych bezposrednio służbowo swemu szefowi, czyli prezesowi sadu
    ktory był pozwanym w sprawie orzekalo na jego korzyść.
    1.
    sedzia powinien sie wyłączyć ze sprawy, bo nie może być tak, ze jedna strona ma swego człowieka do osadzenia, na decyzje którego jako szef ma wpływ i tu nie co naiwnie tłumaczyć sympatia takiej czy innej strony..

    Jest to sprzeniewierzenie sie niezawislosci, zagwarantowanej przez konstytucję i jest to jawna korupcja, nie w zadupiu tylko w Bielsko-Białej

    Odpowiedz mi szczerze, czy bedziesz mial odwage wystapic przeciwko
    swemu szefowi,przyznając racje stronie przeciwnej opierając sie na dowodach, czy skulisz ogon, bo dzialasz pod presja zeby nie stracić pracy i miec przewalone na zawsze czy poświecisz stronę, która ma racje dla dobra swego i swego szefa, bo od tego jak postapisz zależy Twoje być albo nie być. A co tam jakiś Polak, ktory ma racje..my tu władza, pokażemy gdzie jest jego miejsce..

    Jeżeli w polskim sadzie są takie sytuacje, a jest to udokumentowane
    To Polska jawi sie jako kraj daleko za cywilizacja i jest dużo do zrobienia.


    Widzis
  • @Eclipse 13:57:52
    Dostęp do zawodów prawniczych jest otwarty. Zwłaszcza jeżeli chodzi o zawód sędziego, prokuratora, adwokata czy radcy. Korporacji nie trzeba likwidować.
    Taka sytuacja jaka opisujesz nie powinna mieć miejsca. Sędzia nie powinienem mieć względu na osoby.

    Sędzia nie podlega w orzekaniu nikomu. Nie można go zwolnić ani przenieść. Na tym polega jego niezawisłość. Także od prezesa. Nie może on wydawać poleceń sędziemu :)
  • Niezawisłość sędziego w USA - do przyswojenia w Polsce..
    Sprawa z ostatnich miesięcy.
    W USA w stanie Floryda jest prowadzone postępowanie karne przeciwko George Zimmermanowi, ktory zastrzelił czarnego chłopaka, bo ten wydawał mu sie podejrzany, ze może dokonać napadu, włamania.
    17 letni chłopak wlasnie odwiedził swego ojca w kompleksie apartamentowym, gdzie Zimmerman pełnił dobrowolnie role społecznego
    policjanta .

    Do sprawy była wyznaczona sedzia, pod adresem ktorej fachowcy i prasa
    poczynili zarzut, ze sedzia powinna sie wyłączyć z orzekania podając powod, ktory w Polsce by przeszedł niezauważony i zlekcewazony, bo jeszcze nie ten etap cywilizacji mentalnej.

    Otóż maz pani sedzi jest adwokatem, i jest zatrudniony w firmie prawniczej, ktorej to właściciel firmy był poproszony o obronę przez oskarżonego Zimmermana na zasadzie pro bono.

    Właściciel firmy odmówił obrony nie podając szczegółów, ale
    powodem była na pewno obrona za free, tak spekulowno.

    Powodem jaki podawano by sedzia sie wyłączyla, było przypuszczenie ze sedzia może w domu rozmawiać z mężem o tej sprawie, ktory może miec jakies uprzedzenia względem oskarżonego po odmowie obrony jego szefa.
    Pani sedzia nie chcąc narażać sie na cień podejrzenia o sprzeniewierzenie sie niezawislosci wycofala sie sama z prowadzenia sprawy.

    Rownież w Polsce powinno obowiązywać takie a nie inne pojęcie o niezawislosci, gdyby nie mentalność i zniewolonie umysłu prykow z PRLu
    I tego trzeba sie pozbyć, bo pryki mentalne zniewala I zniszczą Polaków i Polskę..

    Looking4Silence właściwie nazwales pryki z PRLu..
  • @Looking4Silence 14:14:56. Dostęp do zawodów już jest otwarty, naprawdę?
    To o co taki bój sie toczy? Korporacje twor komunistyczny należy zlikwidować, wieczne nic nie dające synekury oprócz olbrzymich sum z pieniędzy podatnika dla swoich i chroniące prykow z PRL-u

    Dobrze ze chociaż przyznajesz, sprawa orzekania przez sedzie, która podlega swemu szefowi i orzeka na jego korzyść w jego sprawie nie powinna miec miejsca..

    Ty piszesz jak powinno być a ja pisze jak było, czy mam rozumieć, ze
    zgadzasz sie z tym ze niezawisłość sędziów została sprzeniewierzona, co jest niezgodne z konstytucja, która gwarantuje dostęp do bezstronnego, niezawislego sadu jak i naruszony został artykuł tejże konstytucji o równości stron.

    No i co z tym zrobić, w tym konkretnym przypadku kiedy łamania jest konstytucja by chronić swoich starych prykow z PRLu a interes osoby poszkodowanej poszedł sie bujac.. Any idea? Szukający ciszy odpowiedz mi..

    Widzisz te pryki z PRL-u jeszcze sie panosza jak widma, co i Ty jako młody w tym środowisku zauważysz.. Tu masz u mnie na +..
    przypuszczam ze jest Was wiecej, więc zróbmy razem czystke i wszystkim wyjdzie na dobre..wy dużo tez wiecie i my swoje..
  • @Eclipse 14:57:10
    Korporacji nie należy likwidować. Dostęp do zawodu już jest otwarty dla każdego. Adwokatów jest od groma. Radców jeszcze więcej. Doskonale wiem ile umie człowiek po studiach i naprawdę nie pozwoliłbym mu nic napisać w moim imieniu. :P

    Racja, to sędziowie powinni dbać o swoją reputację częściej się wyłączając. Tu zgoda.
    O sytuacji która nie powinna mieć miejsca to chodziło mi o to że jest układ i nawet jesli ma się rację to i tak się tego nie ruszy. natomiast nadal powtarzam , że sędzia w orzekaniu jest niezawisły od swojego prezesa. Ale racja, by ukrócić wszelkie podejrzenia, taką sprawę powinien rozpatrywać inny sąd.

    Wolę być sądzony przez młodych, bo są lepiej wykształceni ( co często przyznają dzisiejsi praktycy) i nie zostali skalani prawem PRL. Chodzi mi oczywiście o mentalność wyrokowania.
  • @Looking4Silence 15:18:51. Czyli jesteś świadomy, ze są układy nie do rozbicia
    I tego sie nie ruszyć.. Dzięki za potwierdzenie tego co ja wiem od dawna,wszyscy wiedza od dawna i dlatego kruszymy kopie.

    Gnusne, zmurszale układy w sadach i prokuraturze starych prykow z PRL-u WON.Dosyć narobiliscie ludziom krzywd bezkarnie.
    Tak jak starego psa nie nauczysz nowych sztuczek, tak nie ucywilizujcie sie starego pryka mentalnego w komunie ..

    Jak może funkcjonować państwo, kiedy stare pryki PRL- u robią Kacykowo osłabiają państwo, wstrzymują postęp.

    Od czego są korporacje, ktore tak bronisz jeżeli przyzwalaja na nie do rozbicia układy, czyli przyzwalaja na korupcję, łamanie prawa, ogólna niewydolność..czyli to takie państwo w państwie..
    Kiedy korporacja upomniala, zganila czy ukarała sędziego za łamanie prawa, przecież ludzie piszą skargi i co sie ze skargami dzieje ?
    Jak są rozpatrywane ?
    Gdzie sie człowiek nie obroci same stare pryki z PRL-u..w każdej instancji Z góry na dół..i niszcza społeczeństwo.

    Piszesz, ze sędziego nie można usunąć - tak sie dzieje tylko w rezimach totalitarnych, gdzie społeczeństwo trzyma sie krótko za mordę.
    Stwarza sie tez atmosferę bezkarności a to zawsze deprawuje, czyli młyn na wodę..
    W krajach cywilizowanych sędziego można usunąć nawet na wniosek organizacji społecznej, obserwatorów sądowych wolontariuszy za sprzeniewierzenie sie moralności i etyki sędziego.Tak jest Stanach.
    Sedzia ma immunitet tylko w czasie wykonywania swoich obowiązków a nie 24/7..
    Jeżeli sedzia sie sprzeniewierzy o jego winie decyduje niezależne od sadu ciało, nie jego kolesie..

    Czym społeczeństwo polskie jest gorsze od amerykańskiego, ze musi sie zmagać z usankcjonowanym wszechogarniajacym bezprawiem, kiedy można inaczej ..tylko trzeba starym prykom z PRLu powiedzieć WON..

    Mów wlasnie nie odpowiedziales mi na pytanie co sie powinno zrobić
    jeżeli sedzia sie sprzeniewierzy niezawislosci i orzeka w sprawie swego szefa..Ponawiam pytanie.korporacja powinna przyjąć skarge i zareagować..
  • @Eclipse 16:55:32
    Stare pryki, ich młode potomstwo w średnim wieku i całkiem świeży narybek - wnuki, synowe, pociotki. A co to? Średniowiecze i organizacja cechowa??
  • @bez kropki 17:08:03. Na to wyglada,ze stare pryki z PRLu sie rozmnozyly
    Bo cóż praca sędziego łatwa, lekka i bez odpowiedzialności za przekręty
    kompletna bezkarność, bo synus/córka w rejonie, mamusia w okręgowym, tatuś w apelacyjnym, ciotka lub POciatki w najwyższym albo inne kumpelstwo i zniewalaja naród rodzinne sitwy ..

    Looking4Silence inaczej Szukający ciszy jakoś mi nie odpowiedział gdzie mam sie udać ze skarga na sprzeniewierzenie niezawislosci przez prykow z PRLu sędziów...Nie chce im widocznie szkodzić..

    Fajnie ich nazwał ...stare pryki z PRLu..będę ich tez tak nazywać..
  • @Eclipse 16:55:32. Moj iPad robi mi ciagle psikusy ...zmienia mi słowa
    Na podobne..i czasem wtryni mi słowo, ktore jest bez sensu..
    W ostatnich trzech zdaniach komentarza do Looking4Silence powinno być " no wlasnie nie odpowiedziales mi na pytanie" a jest Mów wlasnie nie odpowiedziales mi na pytanie..
  • @p..p 13:45:23
    *Takie twierdzenie: "Nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy w sprawiedliwość w polskich sądach" to jest absolutne nadużycie *
    Pełna zgoda! Ja ciągle wierzę!
  • @Mirnal 07:39:49. Wiarę to sobie możesz miec, tylko to nie sprawa wiary
    Bo rzeczywistość jest inna..

    Oświadczam, ze jestem w pełni władz umysłowych i przy zdrowych zmysłach i nie popełniam nadużycia, kiedy mówię, ze nie wierze w sprawiedliwość w polskich sądach, na co mam tyle dowodów ze można nimi pokój wytapetowac wystawionych i stworzonych przez starych prykow z PRL-u.. bloger Looking4Silence młody prawnik z Polski tak ich nazywa...
    Bardzo trafnie..pryki z PRLu.

    Wierzyć to sobie można w bajki a i z tego sie wyrasta z wiekiem ..
  • @Molier 17:51:20
    Nie mogąc w tak krótkim czasie niczego w sądownictwie poprawić, PiS postanowił co nieco jeszcze spieprzyć. Świetne podsumowanie, dzięki, lepiej bym nie wymyślił.
  • @Eclipse 20:08:08
    Chłopie, a ja oświadczałem parę razy, że jako M. Naleziński nie założyłem sobie konta na NaszaKlasa jako Kawalec, ale jakaś nawiedzona doktorantka (konkretnie - pisarka Chomuszko) uznała, że założyłem i cześć. Wszystkie uszczypliwe uwagi napisane przez K. w stosunku do Ch. wzięto za moje. Żadnej analizy wariografem, żadnych testów porównawczych, żadnego sprawdzania logowań. Temida wie najlepiej. Napisałem, że to kretyni, ale oni nawet o zniesławienie nie dadzą, bo są bez honoru. No i wówczas musieliby jednak sprawdzić czy jestem Kawalcem. Lenie - człowiek płaci całe życie podatki, a jak mają raz w życiu stanąć w obronie, to im się nawet rzycią nie chce ruszyć. Łażą po sądach, chcą przeprosin, kasy i skasowania z internetu moich artykułów na ten temat. Czwarty rok twierdzę, że Chomuszko jest oszustką i fałszerką (podpisu) i nikomu się nie chce tego zbadać. A jakiś pp zamieszcza dowód i kto go zrozumie? Kto go potwierdzi? On bez sądu chce uznania, że ten dowód jest jakimś solidnym dowodem. Podczas okupacji, to tacy donosiciele załatwiliby mnie bez mydła.
  • @Mirnal 12:22:49. (Ten)mida.. I tyle
    znam tych prykow mentalnych z PRL-u../ z wlasnego doswiadczenia /by Looking4Silence/
    Nie musisz mi nawet tłumaczyć...
    Jeśli dostarczysz im dowód - jak np sfałszowany podpis na ważnym dokumencie notarialnym , ktory powinien przesadzic o niewiarygodności tegoż dokumentu - to pryk mentalny z PRL płci żeńskiej sedzia to odrzuci, bo z góry ma założone, ze ma chronić notariusza oszusta ze swojego srodowiska. Mało tego,ona chroni swego szefa, ktory był strona pozwana za oszutwa swoich ludzi, prezes Sadu Okregowego w Bielsku-Białej..Tak pryki mentalne z PRLu pojmują prawo, dowody i niezawisłość..

    Słabe sądownictwo - słabe państwo, naczynia POlaczone..
  • @swordfish 10:00:04
    Współczuję Panu Goczyńskiemu . Sprawy o alimenty i ich wysokość zależy od zasobności kieszeni strony. Odsylam do zapoznania się ze sprawą Teresy Kawiak- haslo : Teresa Kawiak Radio Pomost.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930