Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
78 postów 210 komentarzy

Domy solarne

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przy drożejącej energii pojawiają się alternatywy dla paliw kopalnych. W naszej części Europy dużo energii pochłania ogrzewanie. Do niedawna uważano, że słońca jest za mało i nie wtedy gdy potrzeba, żeby ogrzewać nim domy. Prawda jest jednak inna.

Przy rosnących cenach energii pojawia się szereg rozwiązań alternatywnych dla paliw kopalnych. W Europie a szczególnie tej naszej części, najwięcej energii pochłania ogrzewanie. Jeszcze do niedawna spotykałem się z opiniami, że energia słoneczna ma sens jedynie przy znacznych subsydiach państwowych i mówiło się przede wszystkim o ogrzewaniu wody użytkowej. Na naszej szerokości geograficznej słońca miało być za mało i nie w tym czasie, gdy ciepło jest potrzebne.

Okazuje się, że prawda jest trochę inna. Kilka miesięcy temu miałem okazję zobaczyć u naszych zachodnich sąsiadów w okolicach Drezna, że letnie ciepło można magazynować dla wykorzystania go w sezonie grzewczym, za pomocą wielkich, dobrze zaizolowanych termicznie zbiorników ziemnych. Widziałem też domy ogrzewane prawie całkowicie energią słoneczną i to przez cały rok. Sztuka polega na zainstalowaniu odpowiednio dużej ilości kolektorów słonecznych i wystarczająco dużego zbiornika, tak aby ilość pozyskiwanego ciepła starczała na chłodniejsze dni. Jak twierdził przedstawiciel firmy budującej owe domy, instalacja solarna pokrywa 95% zapotrzebowania na ciepło, resztę uzupełnia się za pomocą kominka.

Prezentowane domy były oczywiście odpowiednio zaprojektowane w celu dostosowania ich do ogrzewania słonecznego. Tak więc miały one pomieszczenia mieszkalne od południa a dach był niesymetryczny o bardziej stromym nachyleniu również od strony południowej. Chodziło o maksymalne wykorzystanie promieniowania w okresie, gdy słońce jest nisko. Cała południowa część dachu była też pokryta zintegrowanymi z nim kolektorami, które zastępowały tradycyjne pokrycia.  

Jak wiadomo, okres jesienno zimowy nie należy do najbardziej słonecznych, więc ciepła uzyskanego w pogodne dni musi starczyć na czas gdy słońca brak. Dlatego potrzebny jest odpowiednio duży zbiornik na ciepłą wodę. W prezentowanych domach dla powierzchni 120 m2 instalowano zbiorniki o pojemności 15 m3.. Użyto też niskotemperaturowego ogrzewania podłogowego, które dzięki rozłożeniu na dużej powierzchni pozwala na bardziej efektywne wykorzystywanie ciepła ze zbiornika. Warto zauważyć, że magazynem ciepła był nie tylko zbiornik z wodą ale również sam dom a szczególnie właśnie podłoga i grunt. Zbiornik ciepłej wody był zaprojektowany tak aby był maksymalnie niezawodny, bez konieczności wymiany. Ta bowiem, biorąc pod uwagę wielkość 15m3 , byłaby kłopotliwa.

Wbrew polskiej dziwnej modzie na kolektory próżniowe, praktyczni Niemcy wykorzystali do domów solarnych kolektory płaskie, ze względu na ich większą efektywną powierzchnię i cenę, ale również dlatego, że można nimi było zastąpić tradycyjne pokrycia dachowe.

Koszt takiego domu, według firmy, miał być jedynie 10% wyższy od tradycyjnego, 220 tys. euro w porównaniu z 200 tys. Różnica ta powinna zwrócić się po kilkunastu latach użytkowania lub nawet szybciej, przy rosnących cenach paliw kopalnych. Jest jeszcze kwestia trwałości zainstalowanych kolektorów. Dlatego, osobiście, w miejsce miedzianych polecałbym absorbery ze stali nierdzewnej, takie jak proponowałem w moim wcześniejszym artykule, które po latach użytkowania, gdy ich sprawność zmaleje, można by zregenerować do oryginalnego stanu stosunkowo małym kosztem.

Całość instalacji określana była jako wyjątkowo niezawodna. Były tam jedynie dwie części ruchome, pompa ciepłej wody i pompa centralnego ogrzewania. Wszystko sterowane imponującą automatyką komputerową.

Normalnie telewizji nie oglądam. Siedząc jednak ostatnio w kryminale, wskutek prowokacji ze strony dewiantów w togach, miałem okazję przyjrzeć się polskiej kampanii wyborczej. Była wyjątkowo jałowa, możliwe że celowo. Jedną z wielu rzeczy ostentacyjnie przemilczanych w programach partyjnych, była kwestia przyszłości energetycznej Polski. Jak świadczą propozycje rozwiązań prezentowanych na stronach Nowego Ekranu nie ma konieczności płacenia horrendalnych cen za energię. Domy jak na załączonych zdjęciach mogliby budować Polacy z polskimi kolektorami. Żeby to zrozumieć, trzeba jednak mieć horyzont myślowy trochę szerszy od naszych „drogich przywódców”. Jedyne co potrafią to tworzyć intrygi, podnosić podatki i zamykać za kratami osoby sprzeciwiającesię ich oszustwom. No, ale jaki kraj, tacy przywódcy.

 

 

 

 

 



KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Jedną z wielu rzeczy ostentacyjnie przemilczanych w programach partyjnych, była kwestia przyszłości energetycznej Polski."

    Wyjechałem z kraju w dzień wyborów na prezydenta jesienią 1990 roku. Po czterech latach powróciłem i zacząłem się dziwić. Już w tamtych czasach ktoś wskazywał na brak bilansu energetycznego Polski. Kiedy rozwinął się internet więcej można było się o tym dowiedzieć.

    Wcześniej tutaj https://www.sitg.pl/bilans2.htm , później np. tutaj
    https://www.ojczyzna.pl/OP/ZIMNY-J_Polska-moze-byc-samowystarczalna.htm

    Z czego wynika, że władza ma awersję do upubliczniania spraw związanych z energią.

    Niestety, dopiero ostatnimi czasy dowiedziałem się dlaczego. Z poniższego filmu wynika, że nasz ogromny potencjał energetyczny, i zasobność w surowce naturalne, znany był od 1985 roku kiedy ukończono badania geologiczne całego kraju. W jakim świetle stawie to całą górę polityki, która musiała o tym wiedzieć?

    https://youtu.be/RvwEGLrATAk
  • To nie będzie tanie nigdy
    I w tym problem. Poza tym mamy jednak zimniejszy, mniej słoneczny klimat. Zbiornik z wodą ciepłą to potencjalna pułapka bakteriologiczna jeżeli będziemy jej używać choćby do mycia, prysznica. I to nie jest błahe zagrożenie, ale śmiertelne nawet.

    Gdyby tak powstał cały przemysł domów solarnych, to może ceny w końcu spadną w ogniu konkurencji także ze strony rzemiosła, ale co masowa produkcja to masowa... Typowy produkt pod zrobotyzowane zakłady w 100%. Zastosować też tańsze materiały z odpowiedniki powłokami. Byle nie takie jak ondulina, która jest dowodem na to iż tanie pokrycie dachowe nie wytrzymuje 20 lat... bez konserwacji, sztukowania, łatania dziur jak u mnie na szczęście na zabudowaniu gospodarczym. Może teraz mają to nieco lepsze, ale siła słońca, mrozu, gradów jest niezmierzona. U mnie nawet zarasta to mchem...porostami.

    Jak solary wytrzymają gradobicie gradu jaki u nas pościnał nawet drzewka? A bywają większe po Polsce.
  • Witam serdecznie
    I życzę, jak cały LAS SMOLEŃSKI, powrotu do zdrowia.
  • @Marek Kajdas
    Przed gradem można uciec pod ziemię. Obecnie pompy ciepła są coraz
    tańsze a np. głębokie odwierty pod nie są po 70 zł za metr. I mamy tanie
    ciepło, kiedy zaś z solarnego ogniwa zasilimy pompę ciepła, to pozostaje
    tylko koszt eksploatacji.

    Zaobserwowałem, że na zachodzie lansowane są zdecydowanie zbyt drogie,
    nierentowne rozwiązania. Coś mi się wydaje że to nie przypadek.
  • @Multimir
    A nie mozna powołać do życia naszej obywatelskiej spółdzielni, żeby robiła takie odwierty? Nie jest to do przeskoczenia? Rozdepcza nas?
    Może warto spróbowac póki jeszcze nie musimy zjadać pokrzyw i zgniłych buraków jak w czasie wojny.
  • @radosław
    Odwierty potrzebne do współpracy z pompą ciepła, nie przekraczają
    30 metrów głębokości. Tyle wystarczy a do tej głębokości można to robić bez zezwolenia.

    Na upartego można nawet wywiercić taki otwór ręcznie.

    W całości piszę o przydomowych rozwiązaniach, a nie toruńskich wyczynach.
  • @Multimir
    Łapie sprawe:)
    Mi chodzi o "projekt" i realizacje tego jako powszechnego sposobu wykorzystania wraz z budową prostych domków-mieszkań dla polaków, których nie stac płacic ż... do konca życia za kawałek dachu nad głową.
    Chodzi tez o to własnie by odwierty były jak najtańsze.
  • @Marek Kajdas
    "Jak solary wytrzymają gradobicie gradu jaki u nas pościnał nawet drzewka? A bywają większe po Polsce." i reszta.
    .
    Z WŁASNEGO (małego - 1 kolektor polskiego Hewalexu , zbiornik 120l) DOŚWIADCZENIA - 10 lat i działa, grad przeżyło, zima, lato aby słońce było. W lecie i do 70stC wodę nagrzeje... Koszt (wtedy) ok 6tys. (ale w miedzi, mosiądzu, pompa Grundfos, "po bożemu", a można chyba ponad 50% zjechać "partyzantką"). Awaryjność - ZERO. (aby tylko płynu nie wygotowało, jak 220 nie ma parę h, trzeba uzupełnić).
    .
    "Partyzantka" (jeszcze nie testowane, ale wykonane): po "wodociągizacji" wsi zostają zbiorniki hydroforowe 250l. To 3mm blachy, sporo "zdrowych". "Ukręcić" wężownice (giętarka za 200zł), wspawać i mamy. (Mam, ale nie zainstalowany, więc nie podam efektywności). Koszt? 500zł zamiast 3000?
  • @laurentp
    Dla zainteresowanych: co do giętarki i "kamieni" mogę przekopać @...
    A zbiornik: ja postanowiłem skopiować jakiś (+-200-300l) Galmet, 2 wężownice.
  • @andrzej61
    "Samoróbki" oficjalnie nie sprzedasz... ale sąsiadom, znajomym...
    Poza tym w "500zł" robocizna "wiejska"...
  • 5*
    Dodam swoją fiksację na tle solarów:) Otóż niektórzy marudzą, że słonko jakoby nie świeci wtedy, gdy jest zimno i chcemy się grzać. A ja się upieram przy czym innym - otóż słońce może (i powinno!) służyć nam do chłodzenia (nie koniecznie do grzania!). Ja osobiście mam duży problem w lecie - potworne gorąco w mieszkaniu. A gdyby tak mały solarek, którego energia zasilałaby mały klimatyzatorek... Jest słońce (czyt. jest potrzeba chłodzenia się) - klima działa. Nie ma słońca - to i klima nie potrzebna.
    Chodzi o to, by nie tylko magazynować energię, ale też montować instalacje (raczej małe) wg filozofii jak wyżej.
    Pozdrawiam
  • Witamy
    tylko pisanie może zwrócić nam wolność.

    Przeczytałam Pański artykuł choć z niego nie skorzystam, nie mam szans na budowę domu, ale dla tych co zamierzają - to świetny trop.
    Pańska podpowiedź może niejednego zachęcić do rozkręcenia tego biznesu lub we wlasnym zakresie do oszczędzania energii.
    Czekamy na kolejne artykuły.
    Pozdrawiam
  • 10/10
    "Siedząc jednak ostatnio w kryminale, wskutek prowokacji ze strony dewiantów w togach, miałem okazję przyjrzeć się polskiej kampanii wyborczej."
  • Akumulacja energii
    .
    Jeszcze słowo o akumulacji energii. Izolowane zbiornik z wodą to skuteczny ale nie tani pomysł. Taniego nie znam, ale przy tym obserwuję od lat ślimaczenie się rozwoju wszelkiego rodzaju technik gromadzenia i przechowywania energii.

    Jeżeli pojawi się na rynku coś interesującego, np. akumulatory żelowe, to nijak z czasem nie chce to stanieć. Owszem chodzą słuchy o pracach nad superkondensatorami węglowymi ale słyszy się o tym od dawna i nic w praktyce z tego nie ma. Zaś wiedząc, że do uwolnienia się spod monopoli energetycznych niezbędne jest dobre akumulowanie energii, to mam przeczucie że prace nad takimi rozwiązaniami są dobrze kotrolowane.
  • @Multimir
    Zadałem sobie trud obejrzenia tego filmu. Jest on niezwykle pouczający i daje do myślenia nad zachowaniami urzędników i blokowaniem energii odnawialnej. Film ten powinien on być pokazany osobno w NE. Jest tylko problem z jego długością i czy przeciętny czytelnik/widz będzie w stanie go strawić.
  • @Marek Kajdas
    W kolektorach stosuje się szkło hartowane. Nie ma problemu z gradem. Podobno można nawaet po nim (szkle) chodzić.
  • @Multimir
    Odnośnie akumulacji energii to wciąż pojawiają się w Internecie nowe doniesienia o rewelacyjnych akumulatorach ale w praktyce widać jedynie te tradycyjne kwasowo ołowiowe. Wiem, że trwają prace nad magazynowaniem ciepła w znacznie mniejszej objętości niż woda, ale na razie nie słychać o praktycznych zastosowaniach. Może trzeba będzie zaczekać kilkanaście lat, tak jak z technologią spread spectrum (pasmo rozproszone), która była używana do łączności w wojsku już na początku lat 80 a do cywilnych zastosowań weszła na dobre w latach 2000 miedzy innymi do telefonii 3G CDMA.
  • Nie tylko prawo
    (a raczej bezprawie) interesuje pana Bogdana, ale też bliskie mi zagadnienia alternatywnej energii "prawie" za darmo.
    Pozdrawiam
  • Dzięki za życzliwe przyjęcie w NE.
    Dzięki za życzliwe przyjęcie w NE. Po ekscesach państwo polskiego i odsiadce za wichrzycielstwo mój lekarz zalecił mi ostatnio 3 miesiące odpoczynku, bez szaleństw. Niedawno jednak rzuciłem się w wir aktywności żeby nadrobić czas spędzony na przymusowym „urlopie” i organizm zaczął się buntować. Może należałoby posłuchać dobrej rady i nabrać większego dystansu wobec wszystkiego co się dzieje. Pozdrawiam.
  • @Marek Kajdas
    W tego wielkiego rezerwuaru (15m3) nie pobiera się wody bezpośrednio !, żadnego zagrożenia nie będzie, cały pomysł jest dobry i chętnie się moimi pompami ciepła, ogrzewaniem wielkopłaszczyznowym i dolnymi źródłami do niego dołożę. Ale teraz rozpracowuję inny problem: jak ulżyć finansowo i fizycznie ludziom co dorobek życia mają w domu "klocek późny gierek" ogrzewanym olejem za 12 000 PLN/rok lub węglem a zdrowie już nie to !
  • @Bogdan Goczyński
    Witam. Temat mnie trochę zdziwił:)

    Marek Kajdas, kurde balans, p. Marku! Toć sie wymiennik robi! Ta woda to tylko mendium, słyszałem o olejowych i nikt sobie rąk olejem nie myje!:p

    Widziałem instalki wymiennika geo. Fajna sprawa, naprawdę, niestety nie dla biedoty. No więc ogrzewanie na tym systemie kosztuje zero + koszty utrzymania/serwisowania urządzenia (?).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031