Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
77 postów 209 komentarzy

Ustawa antyprzemocowa a sądy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Temat przemocy w rodzinie jest narzucany społeczeństwu coraz bardziej uporczywie. Jest oczywiste, że inicjatorom kampanii chodzi nie tyle o dobro społeczeństwa, ale o coś odwrotnego, czyli o sianie fermentu, podejrzliwości i wzajemne skłócanie ludzi.

Temat przemocy w rodzinie jest narzucany społeczeństwu w sposób coraz bardziej uporczywy. Nie trzeba by geniuszem, żeby zauważyć, że inicjatorom tych kampanii wcale nie chodzi o dobro i harmonijne funkcjonowanie społeczeństwa, ale o coś zgoła odwrotnego czyli o sianie fermentu, podejrzliwości i wzajemne skłócanie ludzi. Jest to logika perwersyjna ale oczywista w świetle faktów. Ciekawe, że w publicznych dyskusjach nie nazywa się rzeczy po imieniu, lecz porusza się w sposób mylący kwestie, jak tradycyjny model rodziny, etc.

Jakiś czas temu otrzymałem zaproszenie na konferencję z prośbą o wygłoszenie krótkiego referatu na temat stanu sądownictwa. Referat przygotowałem zgodnie z życzeniem organizatorów możliwie treściwy. Ze względu na złe samopoczucie jednak nie wybrałem się tam osobiście a jedynie wysłałem tekst, który miał być odczytany. Na konferencji jednak zabrakło na niego czasu. Po dłuższej przerwie w pisaniu na moim blogu, pomyślałem, że sprawa jest tak aktualna, że warto ten tekst opublikować, co niniejszym czynię.

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sprawami sądownictwa zajmuję się od 9 lat, po tym jak zostałem fałszywie oskarżony o znęcanie się nad rodziną. Natychmiast zostałem odizolowany od moich sześcioletnich wówczas córek a tzw. postanowienia o kontaktach były wydawane świadomie w sposób uniemożliwiający ich wykonanie.

Wyroki zapadały wbrew zdrowemu rozsądkowi i wbrew poszlakom wskazującym na fałsz oskarżenia, jak na przykład ogołocenie przez oskarżycielkę rodzinnego rachunku bankowego na 27 tys zł przed wniesieniem pozwu o rozwód. Badanie wariograficzne, któremu się poddałem jednoznacznie wskazywało na fałsz oskarżenia. Oskarżycielka odmówiła poddania się badaniu.

Wyrok skazujący został podtrzymany w apelacji a akta sprawy były przeglądane przez kilkudziesięciu sędziów, włącznie z Trybunałem Konstytucyjnym. Nikt nie dopatrzył się nieprawidłowości!

Po siedmiu latach procesów i wielokrotnym zamykaniu mnie w więzieniu, okazało się, że moja główna oskarżycielka ma zaburzoną osobowość ze skłonnościami do kłamstw i manipulacji. Również inni świadkowie oskarżenia zostali określeni przez biegłych jako niewiarygodni z ograniczonymi funkcjami intelektualnymi. Mimo to sądy odmawiają anulowania wyroków. Jest wprost przeciwnie. Wobec mnie wciąż toczy się kilka spraw karnych z oskarżenia owej zaburzonej kobiety, a sądy nie uczyniły nic aby naprawić moje relacje z córkami.

Mój przypadek nie jest odosobniony. Widać wyraźnie, że pod pretekstem dbałości o rodzinę i dzieci, ma miejsce walka z rodziną do tego stopnia, że fabrykowane są oskarżenia o przemoc. Dąży się do rozszerzenia władzy sądów na prywatną sferą życia a w szczególności nad finansami. Dlatego sądy są tak bardzo zainteresowane narzucaniem i egzekucją alimentów, ale już zapewnieniem prawa do wychowywania dzieci - nie.

Milczy na ten temat Rzecznik Praw Obywatelskich. Milczy opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość, mimo propagandowej nazwy swoje partii. Sądy, ale też całe państwo polskie, straciły jakąkolwiek wiarygodność.

Źródło zła leży w konstytucji, która narzuciła dominację sądownictwa przez stosunkowo wąską grupę społeczną o silnych powiązaniach rodzinnych, z korzeniami w PRL. Badania przeprowadzone nad elitami komunistycznymi przez Andrzeja Łobaczewskiego wskazują nas powszechność psychopatii wśród tej grupy. Cechy osobowości mają podłoże biologiczne i w dużej mierze są dziedziczne. Dodajmy do tego również dziedziczenie zawodów prawniczych. Efektem jest zwyrodniała kasta ludzi tępych, lecz z olbrzymią władzą, poza jakąkolwiek kontrolą społeczną.

W konstytucji jest artykuł 182 mówiący o udziale obywateli w sprawowaniu wymiaru wymiaru sprawiedliwości. Artykuł ten został zapewne celowo sformułowany w sposób nieprecyzyjny. Jeszcze do marca 2007r. w sprawach karnych brali udział ławnicy. Od tego czasu sprawy te, nieraz poszlakowe, prowadzone są w sądach rejonowych przez pojedynczych sędziów, często młodych ludzi, bez doświadczenia życiowego i bez wpojonych nawyków uczciwości i odpowiedzialności. Efekty widzimy w postaci wyroków wspomnianych wcześniej.

Ciekawe, że są uwagi, że komunistyczne sądy wykazywały więcej zdrowego rozsądku niż obecne. Wtedy byli jednak ławnicy. Obecnie nie tylko sądownictwo, ale całe państwo zostało przejęte przez kryminalną, psychopatyczną mafię.

Jednocześnie społeczeństwo poddawane jest olbrzymiemu praniu mózgów. W mediach sączy się propaganda o niezawisłych chociaż surowych sądach i nie jest dopuszczana dyskusja na temat reformy wymiaru sprawiedliwości.

Sposoby wyjścia z sytuacji.

Zmiana tej sytuacji jest trudna.Zmiany jednak są możliwe a przede wszystkim konieczne. Nie można jednak liczyć na to, że obecna klika rządząca Polską zrobi to z własnej inicjatywy. Musimy tego dokonać sami.

Metody prawne z walce z psychopatami u władzy są nieskuteczne. Psychopata nie działa w dobrej wierze, krytyka i presja psychologiczna nie mają na niego wpływu.

Potrzebna jest współpraca rzeczywiście niezależnych mediów dla uświadomienia społeczeństwa a następnie organizowanie niezależnego obywatelskiego sądownictwa i struktur społecznych na wzór pierwszej Solidarności. Konieczna jest też lustracja osób w tych strukturach pod kątem zaburzeń osobowości i związków rodzinnych z aparatem terroru - dawnym i obecnym. Celem jest wprowadzenie do administracji osób o normalnych osobowościach z eliminacją psychopatów.

W sądownictwie konieczna jest wymiana sędziów i przywrócenie udziału obywateli w orzekaniu, żeby wyroki był zgodnie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości.

Bogdan Goczyński

 

 

KOMENTARZE

  • Trochę umiaru..
    Panie Bogdanie, rozrywa pan szaty nad działaniem sądów w swojej sprawie, a jednocześnie w jednym z poprzednich wpisów bezkrytycznie przyjmuje Pan działania sądu wobec matki Madzi. Człowiek z takim doświadczeniem jest chyba w stanie zauważyć że postępowanie wszystkich związanych z tą sprawą, to były igrzyska, każdy chciał ugrać coś dla siebie. Życzę powodzenia i dużo cierpliwości w dochodzeniu sprawiedliwości, sam z własnego doświadczenia wiem jak to jest.
  • zamęt medialny
    Witam! Dobrze to Pan ujął. Daleka jestem od wskazywania, kto za tym stoi, ale rzeczywiście w mediach słyszy się tyle okropności, że człowiek zaczyna sądzić, że Polacy zamykają drzwi swoich mieszkań na klucz, po to aby bić, gwałcić, molestować, łamać psychikę swoim dzieciom. A przecież jesteśmy w większości normalnymi ludźmi, tylko już tak zmanipulowanymi, że patrzymy na siebie wilkiem. Jedno trzeba przyznać, że nadal sądy bezkrytycznie stoją po stronie kobiet. Nie widziałam swojej bratanicy prawie rok, babcia tak samo i bardzo cierpi z tego powodu, a przecież "przepisy zapewniające kontakty z dzieckiem rodzicom mają zastosowanie odpowiednio do kontaktów rodzeństwa, dziadków, powinowatych w linii prostej, a także innych osób, jeżeli sprawowały one przez dłuższy czas pieczę nad dzieckiem" http://www.eporady24.pl/utrudnianie_kontaktow_z_dzieckiem,pytania,3,61,7015.html Brat od 2 lat walczy o normalne kontakty, ale jego była partnerka to super manipulantka, nie ma żadnych skrupułów. Wszystko się ciągnie, a dziecko chowa się bez ojca, dziadków… Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30